Call of Duty Warzone jest z nami zaledwie kilka tygodni. W ciągu pierwszych 24 godzin na serwerach pojawiło się aż 6 milionów graczy. Minęło jeszcze zbyt mało czasu, aby określić czy nowy COD to tylko chwilowa moda, czy jednak liczba osób ogrywających ten tytuł nie będzie spadała. Jedno jest pewne. Producent stara się podtrzymać zainteresowanie swoim Battle Royale, nie tylko dodając nową zawartość, ale także rozwiązując problemy, które napotykają gracze.

Nowy patch do COD Warzone poprawia znane błędy i dodaje nową zawartość

cod warzone patch

Trzy dni temu osoby posiadające Call of Duty Warzone zobaczyły komunikat o konieczności aktualizacji. Ta miała pojawić się kilka dni wcześniej, ale jej premierę przeniesiono. Finalnie pojawił się 27 marca. Znalazł się w nim nowy operator oraz tryb Grabieży o nazwie „Krwawa forsa”. Dzięki niemu gracz otrzymuje dodatkowe pieniądze za zabójstwa oraz bonusy za kontrakty i efektowne wykończenie przeciwnika (czyli tzw. finishery). W grze pojawiło się także 4 nowe bronie. Udało się również naprawić problemy z rozgrywką, które potrafiły niesamowicie irytować. Dla przykładu kiedy powaliliśmy przeciwnika, a ten rozłączył się, nie zostawał zaliczony na nasze konto jako zabity. Na szczęście to już przeszłość i teraz ucieczka nieuczciwych graczy nie boli tak bardzo jak wcześniej.

Zobacz także: Half-Life Alyx bez VR – komuś się to udało

To nie wszystkie zmiany, jakie wprowadził nowy patch. Do kolejnych można zaliczyć skrócenie czasu ładowania rakiet do Strela-P, PILA oraz JOKR. Obniżono także obrażenia zadawane przez strzelby (z bliska). Ostatnią ważną zmianą jest zwiększenie kosztu wykupienia zestawu, lub jak kto woli „loadoutu”. Teraz jego cena wynosi 8500 dolarów. Oczywiście to nie wszystko. Szczegółową listę można znaleźć na stronie Infinity Ward.

Źródło: Infinity Ward

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.