Call of Duty Warzone zostało oficjalnie zapowiedziane przez Activision i co więcej, gracze będą mogli wypróbować nowego dzieła firmy już jutro. A co jeszcze ważniejsze, nowa pozycja ma być dostępna za darmo, choć trzeba będzie posiadać konto na Battle.net lub to Xbox Live Gold. Za to posiadacze PlayStation 4 nie będą zmuszeni do zakładania PlayStation Plus.

Jeżeli do tej pory zastanawialiście się, czy nowa odsłona Call of Duty jest dla was, to możecie już przestać. Nie musicie wydawać ani złotówki, żeby choć częściowo się o tym przekonać. Nowa gra nie wymaga bowiem tego, by posiadać już Modern Warfare, czyli ostatnią pełnoprawną część od Activision. To dobra wiadomość, bo z pewnością po tytuł sięgnie teraz więcej graczy.

Call of Duty Warzone

Call of Duty Warzone zadebiutuje już jutro, czyli 10 marca. W pierwszej kolejności produkcję będą mogli pobrać posiadacze Modern Warfare i nastąpić to ma po godzinie 16. Cała reszta będzie musiała poczekać do 20, ale to chyba niewielkie poświęcenie. Szczególnie że tytuł jest darmowy. Pod warunkiem posiadania kont Xbox Live Gold oraz na Battle.net. Jeżeli ktoś już ma w posiadaniu Moder Warfare, dodatek będzie zajmował od 15 do 20 GB miejsca na dysku. Nowi gracze muszą go przygotować „odrobinę” więcej, bo pomiędzy 80 a 100 GB.

Zobacz też: Komputronik musi zapłacić miliony fiskusowi

W Call of Duty Warzone mają pojawić się dwa tryby. Pierwszym z nich będzie oczywiście Battle Royal, a drugim Grabież. Łącznie na jednej, ogromnej arenie, może pojawić się do 150 graczy jednocześnie. Trzeba przyznać, że udostępniona zapowiedź wygląda wyjątkowo apetycznie. Zapowiada się rozrywka w stylu nowego CoD-a, czyli wybuchowa mieszanka akcji oraz taktyki. Ta ostatnia przyda się szczególnie w trybie Grabież, gdzie naszym zadaniem będzie zebranie jak największej ilości wirtualnej gotówki. Oczywiście od innych graczy, których my będziemy musieli wyeliminować. I jak, gotowi na rozwałkę?

Źródło: Activision

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.