Missile Command, czyli klasyczna gra jeszcze z czasów Atari, powróci do łask i zawita na sprzęty z systemem Android oraz iOS. Co więcej, nowa wersja gry zostanie przygotowana ponownie przez Atari, które dalej zbiera fundusze na to, żeby wyprodukować swój nowy komputer.

Missile Command
Fot. Missile Command: Recharged

Trudno uwierzyć w to, że tytuł, który pojawić ma się na rynku jakoś wiosną tego roku (nie sprecyzowano jeszcze daty premiery) powstał przed czterdziestoma laty. To tytuł, który odcisnął piętno na wszystkich późniejszych produkcjach i sprawił, że miliony graczy na całym świecie zasiadało przed ekranami tylko po to, żeby bronić cywilne zabudowania przed nadciągającymi rakietami.

Missile Command – Recharged

Fabuła była prosta jak drut. Gracz miał po prostu bronić sześciu miast przed zniszczeniem. Rakiety nadciągały z coraz większą prędkością, a wraz z rosnącym poziomem trudności, dochodziły także nowe rodzaje ataków. Nic skomplikowanego, ale pamiętajmy o tym, że mówimy o 1980 roku. Wtedy tego typu produkcje przeżywały swój złoty wiek, a Missile Command do dziś uchodzi za jedną za jeden z najlepszych tytułów. Teraz przyszła pora na jego reaktywację.

Zobacz też: Nominacje do BAFTA 2020 ogłoszone

Missile Command: Recharged, bo tak będzie nazywała się produkcja, ma czerpać garściami z oryginału. Oczywiście wszystko będzie o wiele bardziej kolorowe i rzucające się w oczy, ale sama mechanika w dużej części pozostanie wierna oryginałowi. Dalej będzie stawiało się na ekranie „krzyżyk”, czyli zaznaczało miejsce, gdzie nasza rakieta ma poszybować, by odbić atak przeciwnika.

Nie zabraknie jednak ulepszeń, które mają wprowadzić produkcję na nowy poziom. Taki, który będzie w stanie zainteresować współczesnego odbiorcę, a nie tylko kogoś, kto grał w pierwszą wersję Missile Command. Tytuł ma pojawić się jako darmowa produkcja, ale z reklamami. Będzie też można za tytuł zapłacić (jednorazowo) i cieszyć się z gry już w wersji bez nich.

Źródło: Polygon / Atari

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.