Zepsuty pad do PS5 to nic przyjemnego. Kontroler DualSense do tanich nie należy, a proces reklamacji to często droga przez mękę. Sony jednak tego procesu nie utrudnia i zepsute pady często wymienia po prostu na nowe. Zepsułem pada do PS5 niecałe dwa tygodnie temu, więc postanowiłem sprawdzić, jak wygląda proces zgłaszania tego do Sony i co z tego wyniknie.

Zepsuty pad do PS5 – proces reklamacji i zgłaszanie problemu

DualSense PS5 reklamacja

Zanim przejdę do opisywania samego procesu reklamacji kontrolera do PS5 muszę zaznaczyć jedno – Sony nie sponsoruje tego tekstu. To moje osobiste odczucia po przejściu przez proces reklamacji. Zakładam, że wygląda on podobnie w przypadku innych uszkodzeń związanych z DualSense i jeżeli faktycznie tak jest, to Sony ma u mnie dużego plusa. No dobrze, ale przejdźmy do meritum. PlayStation 5 towarzyszy mi niemal od samej premiery i pozwoliło mi już zapoznać się z kilkoma solidnymi pozycjami. Mam za sobą Returnal czy Ratchet & Clank: Rift Apart. Ostatnio postanowiłem pobuszować trochę po wyspie Tsushima i właśnie podczas rozgrywki w Ghost of Tsushima, mój pad do PS5 odmówił częściowo posłuszeństwa. Przycisk R2 stał się „luźny” i choć dalej działał, to nie czułem pod palcami praktycznie żadnego oporu.

W przypadku DualSense to spora niedogodność, bo wiele gier korzysta już z możliwości kontrolera. I choć sam przycisk R2 dalej działał, to nie było wyjścia i trzeba było przejść przez proces reklamacji. Najpierw przeszukałem sieć, czy może jest jakiś łatwy sposób na naprawę kontrolera samodzielnie. Owszem jest, ale wymaga rozebrania sprzętu i posiadania odpowiednich części. Jeżeli kontroler nie byłby jeszcze na gwarancji, pewnie bym się na ten ruch zdecydował, ale tak nie widzę po prostu sensu. Szczególnie, że mam drugiego DualSense, który posłużył mi podczas nieobecności tego zepsutego. No dobra, to co należy zrobić, jeżeli pad do PS5 odmówi posłuszeństwa z jakiegoś powodu?

Zobacz też: Jaki smartfon do 2000 złotych kupić, by nie żałować?

Reklamacja kontrolera PS5 – krok po kroku

Uszkodzony kontroler do PlayStation 5 można oddać na reklamację w sklepie, gdzie się kupiło urządzenie. Jednak ta metoda może wydłużyć czas oczekiwania na naprawę/wymianę. Ja skorzystałem po prostu ze strony Sony, gdzie znalazłem numer do konsultanta (22 397 89 24). Odczekałem chwilę na infolinii i potem wyjaśniłem swój problem z padem. Polecono mi restart samego kontrolera, co oczywiście w moim przypadku nic nie dało, a kiedy potwierdziłem, że dalej nie działa, zarejestrowano zgłoszenie.

Nie potrzeba do tego dowodu zakupu. Podaje się numer seryjny urządzenia, który w przypadku kontrolera DualSense znajduje się na jego spodzie. Trzeba także podać swoje dane kontaktowe oraz adres, skąd kurier będzie miał odebrać od nas sprzęt. Następnie dostajemy maila z potwierdzeniem zgłoszenia oraz etykietą, którą należy nakleić na pudełko. W moim przypadku było tak, że sam musiałem zamówić kuriera, czyli zadzwonić do firmy i podać dane, które Sony mi przesłało. Cały proces zajął może 10 minut.

Opakowanie, w którym przyszedł kontroler

Następnie trzeba dobrze zapakować kontroler, by przypadkiem nie uszkodził się w transporcie, bo wtedy Sony może nie chcieć go naprawić. Ważne jest też to, że nie trzeba DualSense wysyłać w oryginalnym opakowaniu, bo kontroler wraca do nas i tak w zastępczym. Jeżeli więc ktoś kolekcjonuje pudełka, niech o tym pamięta i zapakuje sprzęt w inny karton. Reklamację zgłaszałem w środę. W czwartek kurier odebrał ode mnie przesyłkę, a równo tydzień później, nowy kontroler był już u mnie w domu. I tak, był nowy, bo z innym numerem seryjnym, niż ten, który miałem dołączany do konsoli. Dodam też, że proces wysyłki i tego, co dzieje się z kontrolerem mogłem śledzić na bieżąco.

Reklamacja bezpośrednio u Sony – wrażenia

DualSense PS5 kontroler

Do tej pory miałem to szczęście, że kupowane przeze mnie sprzęty działały i nie musiałem korzystać z reklamacji. Na szczęście w tym przypadku wszystko przebiegło wyjątkowo sprawnie i bez żadnych problemów. Mogę mieć jedynie lekki zarzut do opakowania, w którym przysłano mi nowy kontroler. Nie było pudełka, a jedynie maty powietrzne, a między nie wciśnięty kontroler. Obawiałem się z początku, że może to uszkodzić DualSense, ale pad działa bez problemu. Oczywiście wolałbym, żeby sprzęt się nie zepsuł, ale sam proces reklamacji przebiega wyjątkowo sprawnie. I choć ostrzegano mnie, że może zająć nawet trzy tygodnie, Sony uwinęło się w jeden. Jestem pod wrażeniem, ale mam nadzieję, że więcej nie będę musiał z tego korzystać.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.