Kilkanaście lat po rozpoczęciu smartfonowej rewolucji, łatwo zapomnieć o tym, ile trendów w designie już minęło. Od 2007 roku, wraz z premierą pierwszego iPhone’a, straciliśmy klawiatury, niektóre przyciski i porty, ramki i nie tylko – wszystko w pogoni za „mniej”. Jak ma wyglądać „idealny” smartfon, to pytanie, na które nie ma jeszcze odpowiedzi, ale projektanci nieustannie nad nim pracują. Rok 2021 wydaje się coraz bardziej prawdopodobny jako ten, w którym może pojawić się iPhone 13 bez portów.

Zobacz także: Świetna decyzja Apple – iPhone 12 5G bije smartfony Samsunga

iPhone 13 bez portów – Apple już zrobiło pierwszy krok

Apple zajmuje dziwną pozycję na rynku smartfonów, ciesząc się reputacją firmy konserwatywnej w projektowaniu, ale regularnie przoduje w nowych trendach. Jest pionierem tak ukochanych lub znienawidzonych zmian, jak wycięcie w ekranie, odblokowanie za pomocą skanera twarzy, usunięcie gniazda słuchawkowego czy czytników linii papilarnych.

Taka jest kulturowa siła i wpływ firmy, że dokonywane przez nią wybory są zwykle akceptowane przez ogół społeczeństwa. Ładowanie bezprzewodowe stało się zdecydowanie bardziej popularne, gdy Tim Cook i spółka wprowadzili technologię do swoich urządzeń, a rynek prawdziwych bezprzewodowych słuchawek eksplodował, gdy gniazdo słuchawkowe zostało usunięte z iPhone 7. Wtedy też pojawiły się AirPods, jako alternatywa dla opcji przewodowych. Jeśli naturalna ewolucja projektowania telefonów zmierza w kierunku czegoś „bez portów”, to prawdopodobnie tylko Apple może zrobić to w odpowiedni sposób. 

iPhone bez portów

iPhone 13 bez portów – zalety i wady

Do tej pory Apple było jedną z nielicznych firm, które miały odwagę podejmować takie decyzje… czy można to zrobić w przypadku iPhone’a 13? Niektóre przecieki i plotki sugerują, że jeden z nowych telefonów będzie bez żadnych złącz. Jakie jest prawdopodobieństwo, że to się stanie?

Główny czynnik jest po prostu estetyczny – mniej wejść to prosta forma i „czysty” design. Porty ładowania mają tendencję do poluzowywania się po ciągłym użytkowaniu, a ich brak oznaczałby, że przestanie to być problemem. Podwyższona zostanie także odpornośc na wodę oraz zwiększona zostanie przestrzeń w korpusie smartfona na inne podzespoły, np. większe akumulatory.

Oczywiście istnieje wiele wad, nie tylko pod względem użyteczności. Ładowanie bezprzewodowe, choć czasami wygodne, może być uciążliwe i generuje dużo ciepła. Wymaga użycia specjalnych, stosunkowo drogich ładowarek, a pełne naładowanie telefonów trwa dłużej niż w przypadku opcji przewodowych. Porty zasilania zwykle pełnią również funkcję portów danych do synchronizacji z komputerami oraz do używania kluczy sprzętowych i akcesoriów – usunięcie tej opcji stanowiłoby dla wielu znaczną wadę.

iPhone bez portów
Apple MagSafe

MagSafe to pierwszy krok

Apple podjęło próbę rozwiązania pierwszego problemu za pomocą linii iPhone’a 12. MagSafe ma na celu utrzymanie ładowarki we właściwej pozycji na smartfonie, do którego jest podłączone, w celu zapewnienia stabilnego i szybkiego transferu mocy. Do tej pory wypuszczono szereg akcesoriów, które wykorzystują tę funkcję, a uwaga Apple w tej dziedzinie doprowadziła do zwiększenia świadomości na temat ładowania bezprzewodowego jako opcji, chociaż nadal pozostaje ona stosunkowo niszowa.

Przygotowania w tym obszarze mogą wskazywać, że firma zamierza wypuścić w 2021 roku w pełni pozbawione złączy urządzenie, choć na tym etapie trudno to potwierdzić. Każda premiera iPhone’a zwykle ma miejsce w czwartym kwartale danego roku, a przed rozpoczęciem masowej produkcji trudno jest natknąć się na przecieki lub spostrzeżenia, które nie są czysto spekulacjami.

Źródło: Techradar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple;)