To był naprawdę zły tydzień dla CD Projektu. Właściciel portalu GOG.com i Cyberpunk 2077 zrobił wtopę, jakiej mało kto się spodziewał. Wydawca i jego oddział zajmujący się tworzeniem gier, CD Projekt Red, przez cały tydzień zmagał się z krytyką Cyberpunk 2077, długo oczekiwanej gry, która została zapowiedziana 8 lat temu. To jednak nie koniec problemów firmy, przed nami bowiem kolejny skandal z udziałem CD Projekt.

Gracze kochali CD Projekt

W ciągu ostatniej dekady CD Projekt zgromadził przychylność swojej społeczności dzięki sukcesowi i wsparciu Wiedźmina 3. Do tytułu pojawiło się wiele darmowych dodatków. Gracze chwalili także sklep z grami – GOG.com, który szczyci się silną postawą przeciwko DRM.

Jednak premiera Cyberpunk 2077 mocno nadszarpnęła wizerunkiem firmy. Gra została dotknięta poważnymi problemami z wydajnością na konsolach, co potwierdziło Sony, które w czwartek wieczorem ogłosiło, że uhonoruje zwroty pieniędzy dla graczy PlayStation 4 – i wycofa grę z PlayStation Store.

Kolejny skandal z CD Projekt

CD Projekt nie ma w tym tygodniu łatwego „życia”. W środę, kilka dni po nieudanej premierze Cyberpunk 2077, firma ogłosiła, że ​​nie będzie umieszczać tajwańskiego horroru Devotion w swoim sklepie. To obwieszczenie nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak Red Candle Games, deweloper Devotion, ogłosił wydanie gry na GOG.

Devotion

Ogłoszenie Red Candle Games spotkało się z dużym entuzjazmem ze strony graczy. Devotion został pierwotnie wydany na Steamie w lutym 2019 roku, ale był tam dostępny tylko przez sześć dni, zanim został usunięty. Devotion obejmowało bowiem treści krytyczne wobec chińskiego prezydenta Xi Jinpinga. To spowodowało gniew części graczy, którzy zbombardowali grę wieloma negatywnymi recenzjami i komentarzami. Red Candle zdjęło Devotion w celu „pełnej kontroli jakości”. Gra nigdy nie powróciła.

Incydent z Devotion podobno spowodował, że wydawca gry, firma Indievent, utracił licencję biznesową w Chinach. Red Candle Games od tego czasu przeprosiło, nazywając włączenie mema do gry „nieostrożnym i nieprofesjonalnym działaniem”. Devotion doczekał się później fizycznej wersji na Tajwanie i został dodany do prestiżowej chińskiej kolekcji Harvard-Yenching Library.

Zaledwie kilka godzin po tym, jak Red Candle Games ogłosiło ponowne wydanie Devotion na GOG, CD Projekt poinformował, że otrzymał „wiele wiadomości od graczy” o planach wprowadzenia Devotion na GOG, co wpłynęło na decyzję o zablokowaniu gry na platformie.

Zobacz także: Już teraz możesz uruchomić aplikacje Androida na Windowsie 10

CD Projekt chce być apolityczny?

Komentatorzy w mediach społecznościowych sugerują, że prawdziwym powodem decyzji CD Projekt jest ryzyko zdenerwowania chińskiego rządu poprzez dystrybucję Devotion przez GOG. Cyberpunk 2077 nie jest jeszcze oficjalnie licencjonowany do sprzedaży w Chinach, ale gracze kupowali tę grę za pośrednictwem Steam i innych witryn sklepowych.

„Rząd Chin mógłby oficjalnie zakazać [Cyberpunk 2077], gdyby pojawiły się jakieś kontrowersje wokół gry, podobnie jak w zeszłym roku z Devotion”

– napisał w raporcie analityk branży gier wideo Daniel Ahmad, ekspert od rynków chińskich na stronie internetowej Niko Partners.

Zwrot za Cyberpunk 2077 nie dla PlayStation 4

Ahmad dodał, że Cyberpunk 2077 musiałby dostosować zawartość gry, aby uzyskać oficjalną premierę w Chinach, która ogranicza gry z „nadmierną przemocą, zażywaniem narkotyków i treściami dla dorosłych”. Cyberpunk 2077 ma tego dużo.

Gracze są wściekli

Pierwszy tweet GOG o wycofaniu Devotion zebrał tysiące komentarzy i retweetów, w których gracze kwestionowali zasadność wyjaśnienia o treści: „wiele wiadomości od graczy”. Mam jednak nadzieję, że skandal z Devotion nie wpłynie aż tak negatywnie na wizerunek spółki CD Projekt.

CD Projekt i GOG nie miały wcześniej wielu wpadek, a firma pozycjonuje swoje cyfrowe ramię sprzedaży detalicznej jako „naprawdę przyjazne dla graczy”.

Cyberpunk 2077 skandal z CD Projekt

Chociaż proces tworzenia Cyberpunka 2077 i marketing były szeroko krytykowane przed premierą, entuzjazm fanów pozostał wysoki. Gra przyciągnęła wystarczająco dużo zamówień przedpremierowych i sprzedaży, że wydawca potwierdził, że Cyberpunk 2077 zwrócił koszty produkcji zaledwie jeden dzień po premierze.

Pozytywne opinie zmieniły się jednak w hejt. Gracze byli wściekli z powodu tego, jak słabo gra działa na PlayStation 4 i Xbox One, a jeszcze bardziej wściekli się, że CD Projekt celowo trzymał ten materiał poza zasięgiem recenzentów, nie oferując kodów recenzji wersji konsolowych przed premierą. We wtorek współzałożyciel CD Projekt przyznał inwestorom, że było to „niewłaściwe podejście”.

Gracze nadal są zdenerwowani na CD Projekt, ponieważ chcą zwrotów pieniędzy za grę, która nie spełniła ich oczekiwań. Kurs akcji CD Projektu zareagował bardzo gwałtownie i nawet 300 zł za jeden walor już od kilku dni jest przeszłością. Szkoda, że firma o dobrej reputacji, na którą pracowała przez lata, pozwala sobie na tak poważne wpadki. Mam jednak nadzieję, że z czasem gracze wybaczą deweloperowi i dostrzegą jego „przyjazność” względem graczy.

Źródło: polygon

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.