Rachunki za telefon czy Internet to rzecz, która opłacana jest przez większość obywateli najpóźniej. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez Research&grow dla BIG InfoMonitor. Ostatnie miesiące nie były łatwe dla nikogo, a wiele osób musiało borykać się z problemami finansowymi spowodowanymi pandemią. To także wpłynęło na kondycję ich finansów, a wtedy to operatorzy muszą czekać najdłużej na to, by odzyskać swoje należności.

Rachunki za telefon opłacamy jako ostatnie

Rachunki za telefon
Fot. PixaBay

Pandemia sprawiała, że kłopoty finansowe stały się dla wielu osób smutną codziennością. Obawa przed utratą płynności finansowej sprawiła, że niektóre z opłat musiały zostać odłożone w czasie. Przeprowadzone badania wskazały, że najczęściej chodziło o rachunki za telefon czy dostęp do Internetu. Tutaj taką odpowiedź wskazało aż 16 procent z respondentów. Na drugim miejscu znalazły się rachunki za media (prąd, gaz czy woda) i tutaj tak odpowiedziało aż 15 procent z badanych. Kolejne miejsca należą już do czynszu (12 procent), opłat ratalnych za wcześniej poczynione zakupy (11 procent) oraz za m.in. ubezpieczenia (8 procent badanych).

Co ciekawe, opóźnienia w płatnościach do operatorów, najczęściej mają osoby młode. Chodzi tutaj o przedział wiekowy 18-29 oraz 30-39. To oni najchętniej odkładają rachunki za telefon na później, czego nie można już powiedzieć o osobach starszych. Najmniejszy odsetek niezapłaconych rachunków jest bowiem w grupie wiekowej powyżej 65. roku życia. Tam jedynie 7 procent badanych stwierdziło, że w razie kłopotów finansowych, takie rachunki opłaca później.

Zobacz też: Xperia przynosi zyski – Sony na plusie.

Pandemia sprawiła, że spora część osób musiała borykać się z finansowymi problemami, a co za tym idzie, zadłużenie w skali kraju także urosło. Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor są wyjątkowo niepokojące i widać dokładnie, że to przez pandemię pojawiły się kłopoty. Wpis do takiego rejestru nie jest trudny. Wystarczy jeden nieuregulowany dług od jednego wierzyciela na kwotę minimum 200 złotych. Musi jednak minąć 30 dni od daty, kiedy ten dług miał zostać uregulowany. Okres ten jednak zazwyczaj jest dłuższy, bo wierzyciel zobowiązany jest do wysłania pisma do dłużnika, gdzie przedstawia zamiar wpisania go do rejestru.

Rachunki za telefon
Fot. PixaBay

Jak wygląda zadłużenie w Polsce?

Pierwszy kwartał tego roku przyniósł spadek liczby dłużników telekomów, choć kwota ich zaległości wzrosła. Drugi kwartał nie był już taki dobry, bo przybyło zarówno osób, które nie spłacają rachunków telekomunikacyjnych, jak również wzrosła sama wartość należności. W kwietniu przybyło aż 12 tysięcy dłużników, a kwoty zadłużenia wzrosły o 54,2 milionów złotych. Maj przyniósł dodatkowo ponad 11,5 tysiąca dłużników, a czerwiec ponad 9,2 tysiąca. Kwoty wzrosły wtedy odpowiednio o 41,4 miliona oraz o 43,3 miliona złotych.

To sprawiło, że ostatni kwartał tego roku wygląda wyjątkowo źle. Kwota zaległości zwiększyła się w tym czasie o 138,5 miliona złotych, co stanowić ma 45 procent rocznego przyrostu zaległości. I mówimy tutaj tylko o jednym kwartale, ale tym, gdzie skutki pandemii były już wyjątkowo mocno odczuwalne. Łącznie w ciągu ostatniego roku przybyło 108 408 dłużników, a sama kwota niespłaconych należności zwiększyła się o prawie 309 milionów złotych. Jak to wypada średnio? Tutaj dla osób wpisanych do rejestru wychodzi, że jest to 3583 złotych, choć nie w każdym województwie wychodzi tak samo.

Rachunki za telefon
Fot. PixaBay

Według Big InfoMonitor najwięcej dłużników telekomów znajdziemy na Śląsku (54 tysiące – zaległości 194 miliony złotych), Mazowszu (43 tysiące – 165,5 milionów złotych), Dolnym Śląsku (39 tysięcy – 140,5 miliona złotych) oraz Wielkopolsce (35 tysięcy – ponad 127 milionów złotych).

Miasta nie płacą telekomom najczęściej

Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem to, że to mieszkańcy miast nie płacą najczęściej swoich rachunków telekomom. Tutaj przoduje Warszawa, gdzie jest zarejestrowanych już ponad 14,6 tysięcy dłużników, których średnie należności wynoszą 4376 złotych. Łódź także nie ma powodów do dumy, bo tam jest ponad 8,5 tysiąca dłużników, a średnio są oni wini telekomom 4131 złotych. Największe średnie zadłużenie znajdziemy jednak w Gdańsku, bo na poziomie 4486 złotych oraz w Poznaniu (4483 złotych).

Źródło: PAP / BIG InfoMonitor

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.