2019 rok z pewnością należał do Xiaomi i innych chińskich potentatów technologii mobilnej. Olbrzymie wzrosty sprzedaży odnotowały nie tylko ich rodzime rynki, ale także europejskie. Szczególnie po kryzysie na linii Huawei – USA, który znacząco ograniczył możliwości ekspansji na gruncie amerykańskim. Z tego względu nie dziwi fakt, że po przetartym szlaku, najpierw przez Huawei, a potem Xiaomi, wiele firm zwiększyło swoje możliwości produkcyjne w Europie. To jednak nic w porównaniu z mocą przerobową Xiaomi.

Polityka produkcyjna Xiaomi

Redmi note 8 xiaomi 2019

Dziwić może fakt, że każdy model Xiaomi sprzedaje się rewelacyjnie. Dziwić może też to, jak sprawnie i sucesywnie marka zakorzenia się w kolejnych krajach Europy. W Polsce obecność telefonów typu Mi lub Redmi już nikogo nie zaskakuje, chociaż jeszcze parę lat temu była to całkiem intrygująca nowinka. Wprawia jednak w osłupienie informacja o tym, ile w tym czasie udało się wyprodukować różnych modeli! Oczywiście — trudno być zdumionym, że Xiaomi produkuje dużo. Są nawet żarty na temat ich nazewnictwa swoich modeli, wśród którego niejeden już dawno by się pogubił. Ale żeby trzydzieści sześć w rok?

Zobacz też: Lenovo w 2020 roku — czy można mówić o sukcesie?

Xiaomi stawia na bardzo agresywną ekspansję. To naturalnie wymusza na nich pewne radykalne kroki, jak na przykład dużo tanich, budżetowych modeli, spersonalizowanych pod wiele różniących się od siebie rynków. Stąd też część modeli to praktycznie te same urządzenia pod nieco zmienioną nazwą. Każdy model musiał jednak zostać zaprojektowany niejako „od nowa”, ponieważ różnice dotyczą na przykład obecności NFC, czytnika linii papilarnych itp.

Z tego powodu Xiaomi produkuje więcej modeli nawet od Samsunga (doliczyłem się 25). A przecież nie tak dawno to z Samsunga się śmiano, że tworzy więcej smartfonów niż ma gotowych nazw. Dziś serię Galaxy udało się nieco uporządkować (A, M, S, Note, Fold). Xiaomi teoretycznie też poszło tym śladem (Redmi, Mi, CC), ale mnogość różnych liter i cyfr przytłacza. Szczególnie jeśli spojrzymy na to, ilu wariantów doczekała się kategoria Redmi.

Lista smartfonów Xiaomi wyprodukowanych w 2019 roku

Od razu zaznaczam, że sporządzona lista modeli nie jest moja. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę ją jednak potwierdzić jako ostateczną. Brak w niej tzw. edycji specjalnych oraz modeli, które są identyczne, a różnią się jedynie nazwą ze względu na to, na jakim rynku są sprzedawane. Lista prezentuje się następująco:

1. Redmi K30 5G
2. Redmi K30
3. Redmi Note 8T
4. Mi Note 10
5. Mi CC9 Pro
6. Redmi 8
7. Redmi 8a
8. Mi 9 Pro 5G
9. Mi Mix Alpha
10. Mi 9 Lite
11. Redmi note 8 Pro
12. Redmi Note 8
13. Mi 9T Pro
14. Mi 9T
15. Redmi K20 Pro
16. Redmi K20
17. Mi A3
18. CC9
19. CC9e
20. CC9 Meitu Edition
21. Redmi K20 Pro Exclusive
22. Redmi 7a
23. Redmi 7 Pro
24. Redmi 7
25. Redmi note 7S
26. Redmi note 7
27. Redmi Y3
28. Redmi note 7 Pro
29. Mi Mix 3 5G
30. Mi 9
31. Mi 9 SE
32. Redmi Go
33. Mi Play
34. Mi9 EE
35. Black Shark 2
36. Black Shark 2 Pro

Trzeba przyznać, że takie zestawienie robi wrażenie, chociaż to niekoniecznie powód do dumy. Trzydzieści sześć smartfonów w ciągu roku to uśredniając trzy smartfony na miesiąc. Nawet jeżeli część z nich niewiele się od siebie różni lub jest polepszoną wersją tego samego. Żaden inny producent nie może się równać z takim wynikiem. Xiaomi dosłownie zalewa świat swoimi smartfonami — i robi to niezwykle skutecznie.

Ile smartfonów wyprodukuje Xiaomi w 2020?

wyglad xiaomi mi 10 pro data premiery plakat

Xiaomi już zapowiedziało wiele swoich smartfonów, których premiera przewidywana jest na rok 2020. Przede wszystkim fanów mobilnych technologii elektryzuje wieść o nadchodzącym Mi 10. Oprócz flagowców producent na pewno wkrótce pokaże także swoje budżetowe modele, które tak chętnie są kupowane ze względu na bardzo okazyjną cenę. Można się więc spodziewać, że firma zwalniać tempa nie będzie. A w takim razie — być może jeszcze przyspieszy?

Zobacz też: Wygląd Xiaomi Mi 10 na zdjęciach w Sieci!

Szczególny rozwój widać w serii Redmi. Jeszcze parę lat temu firma ograniczała się jedynie do kolejnej cyferki (słynne Redmi 2, później Redmi 3 i 4), dodając do nich ewentualnie wersje Pro, Prime itd. Człowiek jednak był w stanie się w tym systemie jako tako połapać. Dziś nawet próbować nie będę, producent dodał już do zestawu literkę „K” oraz „Y”. Przewiduję zresztą, że w nadchodzącym roku postawi na te serie jeszcze mocniej.

Oprócz tego jest ich flagowa seria Mi. Nie spodziewam się oczywiście, że nagle zaczną tworzyć dziesięć wariantów tego samego flagowca (chociaż niewiele im już brakuje). Jestem w stanie jednak uwierzyć, że dla Xiaomi 2019 rok to był dopiero początek ekspansji różnych opcji prawie tego samego telefonu. Strzelam, że rok 2020 przyniesie przynajmniej ponad czterdzieści nowych telefonów. A później… cóż, później może przyjdzie refleksja i porządki podobne do tych w Samsungu. Oby.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Jędrzej Markiewicz

Konferansjer, trener wystąpień publicznych, felietonista.Oby-niedługo magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UAM w Poznaniu.