Dzisiaj mamy niejako dzień ujawniania designu flagowców. Wygląd Xiaomi Mi 10 za chwilę Wam przedstawię, ale wcześniej mogliście przeczytać o budowie Huawei P40 oraz utwierdzić się w przekonaniu, jak prezentuje się Samsung Galaxy S20+. Cała trójka w swoich seriach umiejscawiana jest pośrodku, choć nadal są one kierowane do różnych odbiorców. Niewątpliwie to właśnie Xiaomi Mi 10 może cieszyć się największym zainteresowaniem w Polsce, więc przejdźmy do konkretów.

Wygląd Xiaomi Mi 10 jest do bólu zwyczajny, ale może to dobrze?

xiaomi mi 10 wyglad zdjecia

Czysty… standard. Sprawdziła się jedna z wcześniejszych wersji wydarzeń, którą Wam przedstawiałem, gdy do Sieci przedostało się frontowe szkło wyświetlacza Xiaomi Mi 10. Chińczycy rezygnują z notcha na rzecz pojedynczego wycięcia na aparat do selfie. Naturalnie sam ekran jest zakrzywiony, niczym w Mi Note 10, co już może niektórych odstraszyć. Z tym smartfonem Mi 10 ma też pośrednio dzielić zestaw aparatów, choć po bliższym przyjrzeniu się możliwe, że to dopiero Mi 10 Pro zaoferuje identyczne matryce. Wątpliwości budzi najniżej umiejscowiony obiektyw, który nie prezentuje się równie ambitnie:

Oczywiście brakuje też dodatkowej, piątej matrycy, co dodatkowo każe nam sądzić, że Mi 10 pójdzie w inną stronę, a fanów zdjęć powinien zainteresować właśnie Mi 10 Pro. Za to kończąc już omawianie wyglądu na bazie ujawnione zdjęcia, to nie zabraknie charakterystycznych malowań, będących nową modą u Chińczyków.

Zobacz też: Oppo dalej rozwija wyświetlacze!

Jednak najwyżej notowany flagowiec Xiaomi nadal pozostaje tajemnicą. O ile wygląd Mi 10 Pro pojawił się na plakacie, to firma zaprzeczyła, aby ten smartfon miał właśnie tak się prezentować. Tym samym Chińczycy mogą pokazać jeszcze prawdziwego bezramkowca, jeżeli ktoś na to naprawdę liczy. Osobiście średnio w to wierzę, ale nic jeszcze nie zaprzeczyło tej wersji wydarzeń. Niestety nie wiemy też, kiedy oficjalnie Xiaomi przedstawi serię Mi 10.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.