Zmiany w iOS 13 pokazują nam przyszłe ambicje Apple

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-09-23

iOS 13 jest dostępny od czwartku 19 września dla iPhone’ów. Może to być jedna z najkrótszych dostępnych wersji. Już 24 września, razem z systemem iPadOS dla tabletów Apple, zadebiutuje pierwsza duża aktualizacja, czyli iOS 13.1. Właśnie teraz, przed pojawieniem się przed nowej wersji, nadszedł czas aby spojrzeć na to, co może się stać w nieuchronnej przyszłości. Nie ma lepszego sposobu na jej sprawdzenie niż weryfikacja tego, co jest ukryte w iOS 13 oraz jego wersjach beta

Zobacz także: DxOMark zmienia swoje podejście — rozróżnijmy tryb nocny i szeroki, a kto na czele?

Apple Arcade wzorem dla aplikacji?

Apple Arcade, które pojawia się między innymi w iOS 13 to kolejne podejście firmy do gier mobilnych. Wszystko wskazuje na to, że tym razem z powodzeniem. Po latach prób w Cupertino opracowano system, który jest korzystny zarówno dla programistów, jak i deweloperów. App Store jest niesamowicie popularny, jednak cały czas niepozbawiony wielu wad. Zaliczyć do nich możemy między innymi nieskuteczne algorytmy wyszukiwania, po wyścig cenowy. Deweloperzy nie chcą inwestować czasu i energii w tworzenie skomplikowanych aplikacji, które będą drogie i których nikt nie będzie mógł znaleźć.

iOS 13 zmiany

Niedawno w wielu aplikacjach pojawiły się własne opcje subskrypcji, jako zdecydowanie lepszy sposób finansowania ich dalszego rozwoju. Czy Apple w takim razie może rozszerzyć model Apple Arcade na inne programy? Czy może oferować wybór wyselekcjonowanych aplikacji za jedną miesięczną opłatą, dzieląc się między twórcami? Wielu z deweloperów prawdopodobnie wolałoby mieć bezpośrednie przychody od subskrybentów. Mimo tego nowa opcja wspierana przez firmę z Cupertino, z pewnością pomoże w pozyskaniu klientów. Ponadto Tim Cook i spółka już teraz pobierają przecież odpowiednie pieniądze. Spółka z nadgryzionym jabłkiem w logo na pewno rozważa taki model. Jednak rezultatów oczekujmy za rok lub dwa.

Apple Watch rozwija się jak iPhone

watchOS 6 zwiastuje debiut App Store na zegarkach Apple. Możemy wyszukiwać, pobierać, kupować aplikacje bezpośrednio z Apple Watch, bez konieczności używania telefonu. Została usunięta kolejna przeszkoda na drodze urządzenia ku samodzielności. Nietrudno jest zauważyć wielu podobieństw do iPhone’a. Przez pierwsze lata konfiguracja smartfona wymagała połączenia z komputerem. Po długim czasie nie było to jednak konieczne. Obecnie jest mnóstwo ludzi, którzy nigdy nie podłączali swojego iPhone’a do komputera. Apple Watch wydaje się iść tą samą drogą. Dostępny jest przecież też w wersji z LTE. Nie ma więc żadnych powodów, aby nie stał się niezależnym urządzeniem, niewymagającym smartfona. Oczywiście jest jeszcze wiele wyzwań do pokonania, ale nikt nie sądził kiedyś, że będziemy nosili „komputery” w kieszeni. Czemu więc nie mają wylądować na naszym nadgarstku?

Lokalizacja przede wszystkim

Wiemy już, że Apple kładzie ogromny nacisk na lokalizację w iOS 13. Nowa aplikacja Lokalizator łączy dwie wcześniej znane aplikacje „Znajdź” oraz „Moi Znajomi”. Ponadto firma dodała złożony system, który pomaga użytkownikom na znalezienie urządzenia, nawet wtedy gdy nie jest online. Nowa opcja wykorzystuje Bluetooth na ogromnej liczbie dostępnych sprzętów z Cupertino. Co więcej w iPhone 11, 11 Pro oraz 11 Pro Max debiutuje procesor U1, który wprowadzi lokalizowanie na nowy poziom. Istnieje wiele implementacji tego rozwiązania. Od inteligentnego domu, który będzie wiedział w jakim pomieszczeniu jesteśmy, po samochody, które odblokujemy za pomocą Apple Watch. Innym miejscem, w którym można zobaczyć wykorzystanie technologii lokalizacji są Mapy. Aplikacja w iOS 13 dość mocno się zmieniła, choć wiele funkcji w Polsce jest niedostępna. Lokalizacja daje możliwość, anonimowego wglądu w to jak duża liczba urządzeń jest w danym miejscu. Daje nam to pogląd na ruch na ulicy czy jak bardzo zatłoczona jest restauracja.

źródło: Macworld






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x