Telefony z tamtej epoki, których pożądałem. Łezka kręci się w oku

mm Adam Lulek Artykuły 2019-09-19

Przygodę z urządzeniami mobilnymi zacząłem na początku obecnego wieku. W 2002 roku stałem się posiadaczem Sagema MY X-5. Był to jeden z pierwszych telefonów z kolorowym wyświetlaczem. Dopiero 5 lat później wymieniłem go na Sony Ericssona K850. Z kolei w 2011 roku w moje ręce trafił pierwszy smartfon – HTC Sensation. Szczegółową historię mojego obcowania z telefonami opisywałem półtora roku temu. Telefony z tamtej epoki, to moja historia urządzeń, które robiły na mnie ogromne wrażenie z różnych powodów.

Telefony z tamtej epoki

Sagem

Jako dzieciak, nastolatek czy student, nie miałem pieniędzy, żeby wymieniać je tak często, jak to robię teraz. Wtedy były też inne czasy, a technologia nie dezaktualizowała się tak szybko, jak teraz (albo ja po prostu nie byłem tak nakręcony jak obecnie). Nie zmienia to faktu, że jako użytkownik Sagema My X-5, w kolejnych latach marzyłem o dwóch urządzeniach tej firmy: Sagem My X-7 a następnie My X-8.

Ten pierwszy pojawił się w 2004 roku i miał niesamowity design, a także aparat 0,3 MPx. Jego wyświetlacz liczył aż 65K kolorów. To wystarczyło, aby stał się obiektem moich westchnień. Nie trwało to długo, ponieważ w tym samym roku światło dzienne ujrzał Sagem My X-8. Urządzenie to miało gigantyczny 2,2-calowy wyświetlacz, aparat 1,3 Mpx, 256K kolorów i baterię o pojemności 1300 mAh. Te parametry, a przede wszystkim nietuzinkowy design sprawiały, że był to telefony moich marzeń, którego nigdy nie kupiłem…

Zobacz także: Te polskie komendy Asystenta Google są świetne! Możesz ich nie znać

Sony Ericcson

Na 2004-2005 roku era Sagema powoli się kończyła, a na rynku brylował Sony Ericsson. Model K700 wyglądał naprawdę rewelacyjnie.

Sony Ericsson K700

Szczególnie wyśmienicie zaprojektowany został moduł aparatu, który robił wtedy na mnie ogromne wrażenie, mimo iż mówimy tu o 0,3 MPx. Następcą tego urządzenia był model K750.

Telefony z tamtej epoki Sony Ericsson K750

Bardzo popularny telefon z aparatem 2 MPx i wyświetlaczem 1,8-cali. Na ulicach urządzenie było widoczne, głównie ze względu na unikalny design. Moje możliwości finansowe pozwoliły mi na zakup dopiero modelu K850.

Sony Ericsson K850

Nie wyglądał on tak świetnie, jak dwa poprzednie, ale miał 5 MPx aparat, co na tamte czasy było rewelacją. Producenci rywalizowali wtedy na „megapiksele”. Myślę, że to urządzenie stanowiło początek końca marki Sony Ericsson. Co stało się dalej i jak to wygląda obecnie – to temat na osobny artykuł.

Siemens

Telefony tej firmy nie podobały mi się tak bardzo jak dwóch wyżej wspomnianych poza jednym wyjątkiem. Był nim model CX75 wydany w 2005 roku, który wpisywał się w moje trendy.

Siemens CX 75

Urządzenie miało aż 1,9-calowy ekran, który był wręcz gigantyczny jak na tamte czasy, a design był estetyczny. Co ciekawe, telefon pojawił się w trzech wersjach kolorystycznych, z czego ta szaro/srebrna robiła na mnie największe wrażenie. Minusem była jednak bateria o pojemności 750 mAh. Zresztą o czym ja piszę! Telefony wytrzymywały wtedy kilka dni, dzisiaj cieszymy się z 1-2 dni na jednym ładowaniu.

Nokia

Nie można zapomnieć, że prym w tamtych czasach wiodła Nokia. Przyznam, że nigdy nie byłem fanem urządzeń tej marki, mimo że producent próbował jak mógł wyznaczać nowe trendy. Pamiętacie takie brzydactwa jak Nokia N90, Nokia 7600 lub 7280? To były naprawdę koszmarki.

W 2007 roku pojawił się jednak na rynku model, który był piekielnie drogi, a o którym marzyłem. Chodzi o Nokię N95.

Nokia N95

Był to telefon typu slider z 2,8-calowym ekranem i wysuwaną klawiaturą. Można stwierdzić, że urządzenie to było poniekąd smartfonem, ponieważ miało na pokładzie Symbiana, z którego Nokia długo nie chciała zrezygnować. Na pokładzie można było też znaleźć procesor o taktowaniu 332 MHz i 128 MB RAM. Wszystko to zawierało się w designie, który wręcz wołał: „weź mnie do ręki”. Niestety nie zdecydowałem się na kupno urządzenia z Symbianem. Już wtedy opinie na temat tego systemu były, ładnie mówiąc, krytyczne.

Telefony z tamtej epoki – podsumowanie

Z perspektywy czasu żałuję, że nie mogłem wypróbować znacznie większej liczby urządzeń. Tamten świat oferował naprawdę interesujące urządzenia, które różniły się między sobą diametralnie. Dzisiaj większość smartfonów wygląda bardzo podobnie. Z przodu trudno je czasami odróżnić.

Ciekaw jestem Waszych wymarzonych telefonów z tamtych lat.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x