Netflix potwierdza tańszy plan tylko dla smartfonów, a wyniki nie imponują

Łukasz Pająk Artykuły 2019-07-18

Ilekroć już słyszeliśmy, że Netflix wykończy telewizję? Początkowo sam w to nie wierzyłem, a dzisiaj… nie mogę się doczekać końca umowy z moim dostawcą kablówki. Usługi strumineniowania filmów i seriali są przede wszystkim dostosowane do odbiorców, podczas gdy tradycyjna telewizja zatrzymała się w miejscu. Netflix, idąc za ciosem, chce wprowadzić tańszy plan, w ramach którego pojawią się dodatkowe ograniczenia, ale testy musiały pokazać, że to się opłaca. Tymczasem opublikowane wyniki za drugi kwartał sprawiają, że kurs akcji firmy drastycznie spadł.

Netflix — tańszy plan tylko dla smartfonów

netflix

Zacznijmy jednak od nadchodzących, nowych możliwości. Netflix już otwarcie mówi o tym, że chce w tym kwartale wprowadzić do sprzedaży nowy, tańszy plan, który będzie pozwalał na oglądanie ulubionych filmów i seriali wyłącznie na smartfonach. Znika możliwość strumieniowania na komputerach i telewizorach. Mobilny pakiet siłą rzeczy nie jest nowy, bo jego testy trwały w wybranych państwach od kilku miesięcy. Niestety, ograniczenia dotyczą nie tylko urządzeń, ale również rozdzielczości. Odtwarzane materiały będą mogły osiągać maksymalnie 480p, co ewidentnie może odrzucić większość zainteresowanych. Jednak zachęcić ma cena, która na razie została ujawniona w Indiach i wynosi 250 INR, co przekłada się na około 14 złotych. Zważywszy, że obecnie podstawowy pakiet w Netflixie w Polsce kosztuje 34 złote i również ogranicza się do rozdzielczości 480p, to zainteresowani z pewnością się znajdą. Niemniej Hindusi mają otrzymać nowy plan jeszcze w tym kwartale. Co z innymi państwami? W naszym kraju prawdopodobnie ten nigdy się nie pojawi, gdyż dla Netflixa nowy pakiet ma być rozwiązaniem na niski średni przychód na użytkownika.

 

Słabe wyniki Netflixa za drugi kwartał

Netflix losowy odcinek

Kolejna istotna informacja, która tyczy się Netflixa, to wyniki z drugiego kwartału. Firma ujawniła, że od kwietnia do czerwca pozyskała 2,7 milionów nowych klientów. Czy to dużo? Niestety, ale to niewiele ponad połowę początkowych założeń. Co ciekawe, w samych Stanach Zjednoczonych serwis stracił 130 tysięcy subskrypcji. Siłą rzeczy musiało się to odbić na zysku, który spadł do 270 milionów dolarów, podczas gdy w analogicznym okresie rok wcześniej wynosił on 384 milionów. Jednak z drugiej strony wzrosły przychody — z 3,91 miliardów do 4,92 miliardów dolarów. Mimo wszystko wypełnienie ledwie 50% planu nie mogło się dobrze odbić na akcjach Netflixa — te poszybowały w dół o 10% szybko po ujawnieniu powyższych informacji.

Zobacz też: Twitter się zmienia, ale czy na lepsze?

Czy Netflix upadnie? Wręcz przeciwnie, ma być znacznie lepiej

disney plus netflix platforma

Zapewne niektórzy mogliby już stwierdzać, że Netflix upada, ale… nie, to po prostu przesada. Firma uważa, że złe wyniki są ściśle związane z doborem nowych treści, która nie sprostała oczekiwaniom widzów. Dlatego wyniki za trzeci kwartał mają się drastycznie poprawić. Pomóc mają w tym wspomniany, tańszy plan tylko dla smartfonów, ale też kolejne odsłony znanych seriali. Niedawno swoją premierę miał trzeci sezon Stranger Things, co niewątpliwie odbiło się echem w Sieci. To oczywiście tylko jeden tytuł, a ma być ich znaczenie więcej, dlatego Netflix zakłada, że obecny kwartał zakończą z wynikiem 7 milionów nowych użytkowników. To naprawdę ambitne założenia, a pamiętajmy, że w drodze jest nowa konkurencja od HBO i samego Disneya.

 

Źródło: The Verge, Forbes



x