HTC chce podbić średni segment rynku, lecz popełnia wciąż ten sam błąd

Piotr Andrzejewski Android 2014-03-18

htc_desire_816_official_site

Przez dobre kilka ostatnich tygodni o HTC mówiło się głównie w kontekście zbliżającej się wielkimi krokami premiery następcy flagowego modelu One. Większości z nas ta tajwańska firma kojarzy się głównie z urządzeniami z najwyższej półki, łączącymi znakomity design z najlepszymi podzespołami oraz funkcjonalnym oprogramowaniem. Choć nie ulega wątpliwości, że stworzenie smartfona dedykowanego najbardziej wymagającej grupie odbiorców nie należy do rzeczy łatwych i wymaga sporego doświadczenia, utalentowanego zespołu oraz miesięcy ciężkiej pracy, to te najbardziej prestiżowe z urządzeń nie zawsze są tymi, które mogą zapewnić firmie stabilną sytuację i stale wzrastające wyniki finansowe.

 

Dużo częściej w portfolio producenta rolę motoru napędowego pełnią modele ze średniej półki, niekoniecznie przyciągające tyle uwagi, co świetnie wyposażone flagowce, lecz za to sprzedające się w ogromnej ilości sztuk, dzięki dużo przystępniejszej cenie i dostępności w atrakcyjnych ofertach u operatorów. Ta kategoria urządzeń została przez HTC nieco zaniedbana w ostatnim czasie, a w minionym roku główny nacisk położono na smartfony z wyższej półki. Bez dwóch zdań, flagowy HTC One okazał się sukcesem, nie tylko ze względu na ciepłe przyjęcie przez media, lecz odnosząc też przyzwoite wyniki sprzedaży – tego samego nie można jednak powiedzieć o dwóch pozostałych sztandarowych urządzeniach, czyli One mini oraz One max, które nie zdołały zyskać podobnego uznania.

W tym roku sytuacja ma się nieco odmienić, a jakiś czas temu przedstawiciele firmy przyznali się do błędu, jakim było zaniedbywanie średniego segmentu rynku. Możemy spodziewać się, że Tajwańczycy spróbują podreperować swoje wyniki finansowe przez wypuszczenie do sprzedaży kilku konkurencyjnie wycenionych modeli nakierowanych na średni oraz niższy segment, a początek realizacji tej strategii miał miejsce na minionych niedawno targach Mobile World Congress w Barcelonie. Zaprezentowano wówczas miedzy innymi model Desire 816, który niebawem ma zawitać na półkach sklepowych.

SONY DSC

Zdobycie uznania w tych niższych segmentach nie jest jednak tak łatwe, jak mogłoby się to na pozór wydawać. W ostatnim czasie miałem okazję spędzić nieco czasu korzystając z jednego z najlepiej sprzedających się modeli HTC ze średniej półki, czyli Desire 500, a smartfon ten towarzyszył mi przez dobre kilka tygodni. Miałem więc okazję dość uważnie przyjrzeć się dotychczasowym poczynaniom HTC w tym segmencie i choć w pewnych sferach firma zmierza w dobrym kierunku, to wciąż pozostaje kilka elementów, które wymagają dopracowania, by mogła ona zdobyć powszechne uznanie również w średniej półce.

 

Ścieżką, która może przyczynić się do osiągnięcia przez HTC sukcesu w niższych segmentach rynku jest wyróżnienie się poprzez jakość, a precyzyjniej maksymalne wyśrubowanie stosunku ceny do oferowanej jakości. Już w tej chwili oferowane modele, takie jak chociażby Desire 500 czy zapowiedziany na targach MWC 2014 smartfon Desire 816, niewątpliwie wyróżniają się w swoim segmencie dzięki znakomitemu designowi i pokazują, że urządzenia ze średniej półki nie muszą się nam kojarzyć z nudnymi, bezpłciowymi bryłami i zdecydowanie mogą się podobać. Połączmy to z charakterystyczną dla urządzeń tego producenta, wysoką jakością wykonania oraz dbałością o najmniejsze detale, a zyskujemy naprawdę spory atut, dzięki któremu smartfony HTC zyskują przewagę już przy pierwszym kontakcie.

SONY DSC

Rzeczą, która również zasługuje na pochwałę w przypadku średniej półki w portfolio Tajwańczyków, jest oprogramowanie bazujące na nakładce Sense, które funkcjonalnie nie odbiega szczególnie od tego, znanego z modeli z wyższej półki – sięgając więc po tańsze urządzenie nie musimy się tutaj liczyć z ubogim, niedopracowanym systemem, lecz już po wyjęciu smartfona z pudełka otrzymujemy solidny zestaw aplikacji i dodatków, które zwiększają wygodę pracy z urządzeniem. Po kilku tygodniach z Desire 500 zauważyłem jednak, że wciąż dużo większy nacisk powinien zostać położony na optymalizację nakładki Sense do słabszych podzespołów, gdyż zdecydowanie lepiej sprawuje się ona na flagowcach, natomiast na mniej wydajnym sprzęcie zdarza się, że całość potrafi momentami nieco zwolnić.

 

HTC zdecydowanie ma podstawy i doświadczenie, potrzebne do osiągnięcia sukcesu w niższych segmentach, wymagać to będzie jednak zastosowania bardzo agresywnej strategii, zwłaszcza jeżeli chodzi o marże, a HTC jak dotąd nigdy nie kojarzyło się nam ze szczególnie przystępnymi urządzeniami. Mówiąc dosadniej, smartfony tajwańskiego producenta zawsze były wyraźnie droższe od porównywalnej konkurencji i choć często miały do zaoferowania sporo niewątpliwych atutów, to niejednokrotnie nie okazywały się one dla konsumentów tak atrakcyjne, by uznać je za warte sporej dopłaty. Czy sytuacja zmieni się wraz z premierą tegorocznych nowości?

8161mil

W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że nowy Desire 816 został odebrany wyjątkowo ciepło w Chinach, gdzie ilość sztuk zarezerwowanych w ramach przedsprzedaży przekroczyła już jeden milion. Dzięki takim rezultatom cena akcji HTC zanotowała w ostatnich dniach wzrost i prognozuje się, że nowy średniak w ofercie Tajwańczyków może okazać się niemałym hitem sprzedażowym. Ogromną zaletą jest niewątpliwie jego cena, gdyż w Państwie Środka wynosi ona w przeliczeniu około 1000 zł, co zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po ten model, zwłaszcza zważywszy na oferowane przez niego możliwości.

 

Wydaje się jednak, że o sukcesie na podobną skalę na rynkach zachodnich będzie można jedynie pomarzyć, przynajmniej sądząc na podstawie pierwszych informacji na temat ceny wspomnianego Desire 816. Niemiecki oddział Amazon wycenił bowiem ten smartfon na około 1600 zł, przez co już w chwili obecnej możemy sądzić, że równie ciepły odbiór nowego średniaka od HTC, co w Chinach, nie będzie miał raczej miejsca na Starym Kontynencie. Możemy mieć więc do czynienia nawet z najlepszym designem, najciekawszymi podzespołami i najbardziej funkcjonalnym oprogramowaniem, lecz do czasu, gdy ceny smartfonów HTC ze średniej półki wciąż będą ustalone na zawyżonym poziomie, to przeciętny odbiorca po prostu się nimi nie zainteresuje, a dopóki tajwański producent nie znajdzie sposobu na bardziej agresywne wycenienie swoich urządzeń, to o osiągnięcie sukcesu na szeroką skalę będzie naprawdę trudno.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x