Sztuczna inteligencja podpowie, jaki film najbardziej opłaca się nakręcić

Kacper Kościański Artykuły 2019-05-29

Filmy – któż z nas ich nie ogląda? W dzisiejszych czasach za sprawą serwisów streamingowych typu Netflix mamy do nich dostęp 24 godziny na dobę. O ile dla nas oglądanie dzieł kinematografii jest przede wszystkim formą rozrywki, tak dla osób, które za nimi stoją, to zwykle czysty biznes. Wiele hollywoodzkich produkcji ma ogromne budżety, które muszą się przecież zwrócić. Niestety w rzeczywistości bywa różnie – w historii zapisało się wiele filmów, które okazały się finansową klapą. Sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach i wygląda na to, że przyda się także w branży filmowej. Potrafi ona już powiedzieć m.in., jaki film opłaca się nakręcić najbardziej.

Sztuczna inteligencja w branży filmowej

Stworzenie filmu do tanich nie należy. Szczególnie drogie są produkcje z najpopularniejszymi aktorami i z masą efektów specjalnych. Kwoty idą wtedy w setki milionów dolarów, które są wykładane z nadzieją na ich pomnożenie po premierze filmu. Sam Robert Downey Jr., który ostatnio wziął udział w reklamie OnePlusa 7 Pro, za rolę w Avengers: Koniec gry zainkasował ponad 100 milionów dolarów. To tylko pokazuje, jak ogromne budżety mają niektóre produkcje. By zminimalizować ryzyko strat, powstaje wiele narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji, które mają pokazać, jaki film najbardziej opłaca się nakręcić.

cinelytic

Weźmy za przykład startup Cinelytic, który jest jedną z wielu firm, który obiecuje to, co powyżej napisałem. Zbiera on dane historyczne o m.in. konkretnych filmach, aktorach i kategoriach, by następnie za pomocą uczenia maszynowego połączyć je w całość i pokazać interesujące przewidywania. Oprogramowanie wspomnianej firmy pozwala klientom puścić wodzę fantazji i sprawdzać, jak zmienią się wyniki finansowe w box office konkretnej produkcji przy wyborze poszczególnych aktorów. To oczywiście nie wszystko, bo rozwiązanie Cinelytic pozwala jeszcze m.in. sprawdzić, jak dany film z konkretną obsadą poradzi sobie w poszczególnych krajach i regionach. Wszystko to za pomocą sztucznej inteligencji, która analizuje wiele zmiennych, by wskazać jak najlepsze wyniki. Nie jest to oczywiście rozwiązanie idealne, którym należy się sugerować w stu procentach, jednak przy produkcji z ogromnym budżetem warto je wziąć pod uwagę.

Zobacz także: Świetne nowości w Google Chrome na Androidzie

Sztuczna inteligencja w branży filmowej to nie tylko jedna firma

Jak już wcześniej wspomniałem, Cinelytic nie jest jedyną firmą, która chce wdrożyć na stałe sztuczną inteligencję do branży filmowej. Warto jeszcze wspomnieć o belgijskim ScripBooku, który za pomocą swoich algorytmów podobno potrafi przewidzieć sukces danej produkcji już po przeanalizowaniu jej scenariusza. Z kolei izraelski Vault jest zdolny przewidzieć m.in. na podstawie odbioru zwiastunów opublikowanych w sieci, które kraje najchętniej pójdą obejrzeć finalną produkcję. Nie można jeszcze zapomnieć o firmie Pilot, która chwali się, że ich rozwiązanie potrafi przewidzieć zarobki danej produkcji w box office nawet na 18 miesięcy przed premierą filmu, z „niezrównaną dokładnością”. Wszystko to oczywiście za pomocą sztucznej inteligencji. Ciężko stwierdzić, jak dokładne są te narzędzia w rzeczywistości, jednak z pewnością w jakimś stopniu się przydają. Czy tego chcemy czy nie, sztuczna inteligencja powoli wkrada się do kolejnej branży. A to dopiero początek.

Źródło: The Verge






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x