Usługi Google Play pożerają baterię smartfona? Wyłączyć je? Co to w ogóle jest?

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-22

Smartfony z Androidem charakteryzują się otwartością, mnogością ustawień i aplikacji, do których można poniekąd zaliczyć Usługi Google Play. Często pozycja ta widnieje na liście aplikacji pożerających energię. Co to są Usługi Google Play?

Usługi Google Play – co to takiego?

Usługi Google Play to nie aplikacja rozumiana w sposób, w jaki większość ludzi myśli o aplikacjach. Kiedy spróbujesz ją otworzyć, nic się nie stanie. Jest jednak domyślnie instalowana na wszystkich urządzeniach z Androidem. Pojawiają się również regularne aktualizacje tego nietypowego programu, a liczba wymaganych uprawnień, których on wymaga, jest imponująca. Zaliczymy do tego: dostęp do SMS-ów i kontrola nad nimi, dostęp do poufnych danych, dostęp do wszystkich informacji z aplikacji Google i tak dalej.

Krótko mówiąc, Usługi Google Play to aplikacja ściśle powiązana z samym systemem Android. Jest to pakiet interfejsów API („rzeczy”, które pomagają programistom i umożliwiają aplikacjom łatwe komunikowanie się z innymi aplikacjami), które zapewniają mniejszą liczbę aplikacji zależnych od aktualizacji systemu operacyjnego Android.

Usługi Google Play – do czego są potrzebne?

W rzeczywistości usługi Google Play stanowią niewielką rewolucję w smartfonie. Weźmy jako przykład Mapy Google: przed zaistnieniem Usług Google Play, aplikacja ta była aktualizowana po zaktualizowaniu systemu operacyjnego Android. Wszyscy wiemy, jak powolni bywają producenci smartfonów w kwestii update’ów zielonego robota. Dziś nie trzeba już czekać na aktualizacje Map Google do czasu nowej wersji Androida, są one wykonywane automatycznie za pośrednictwem Usług Google Play.

Aplikacja pozwala więc smartfonom korzystać z najnowszych wersji programów bez konieczności aktualizacji do najnowszej wersji Androida. Nie obejmuje to jednak wszystkich aplikacji, a dotyczy głównie programów Google (Gmail, Google+, Google Play itp.). Jednak aplikacje korzystające z usług Google, których jest wiele, również mogą z takich dobrodziejstw korzystać.

Zasadniczo oznacza to, że każda wersja Androida, począwszy od systemu Android 2.2, może korzystać z nowych aplikacji i funkcji, niezależnie od aktualizacji systemu operacyjnego. Jest to jeden ze sposobów na fragmentację zielonego robota. Warto dodać, że zmiana ta pojawiła się w systemie Android 4.3 i rozwijała się stopniowo wraz z nowymi aktualizacjami Androida, szczególnie w przypadku pojawienia się Lollipopa i Marshmallow. W dzisiejszych czasach, gdy zielony robot dotarł do wersji 9.0, Usługi Google Play stały się absolutnie niezbędną częścią ekosystemu Androida.

Usługi Google Play – czy mogę je wyłączyć?

Usługi Google Play

Chociaż można wyłączyć aplikację, obecnie jest to bezzasadne, ponieważ wszystkie aplikacje Google wymagają Usług do płynnego działania. Możliwe jest jednak, że Twój smartfon będzie zupełnie wolny od aplikacji i usług Google, dzięki dostępności niestandardowych ROM-ów takich jak LineageOS. Jeżeli chcesz zatem koniecznie je wyłączyć, wejdź w ustawienia> aplikacje> Usługi Google Play i kliknij przycisk Wyłącz. Nie jest to jednak zalecane i może spowodować nieprawidłowe działanie smartfona. Z Usług Google Play korzysta też wiele innych aplikacji i są one wymagane np. do obsługi powiadomień push. Wyłączenie ich w ustawieniach mocno utrudni nam korzystanie ze smartfona.

Dlaczego Usługi Google Play pożerają energię?

Usługi Google Play

Usługi Google Play generalnie zużywają niewielką ilość energii, zaledwie kilka procent w ciągu dnia. Jednak czasami zdarza się, że użytkownicy smartfonów z Androidem zgłaszają, że aplikacja pożera nadmierną ilość energii po aktualizacji systemu Android. Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest wtedy niezgodność między wersją Androida a Usługami Google Play.

Jeśli nie wiesz, w jakim stopniu Usługi Google Play wpływają na „baterię” w Twoim smartfonie, sprawdzisz to wchodząc w ustawienia> bateria> użycie baterii. Jeżeli wyniki są niepokojące, to można spróbować dwóch sposobów na rozwiązanie problemu:

  • Usuń aktualizacje aplikacji (Ustawienia> Aplikacje> Wszystkie> Usługi Google Play> menu z trzema kropkami> Odinstaluj aktualizacje). Konieczne może być przejście do opcji Ustawienia> Bezpieczeństwo> Administratorzy urządzeń i wyłączenie Menedżera Urządzeń Androida.
  • Wyłącz synchronizację danych Google (Ustawienia> Konta, w tym celu naciśnij przycisk menu (trzy kropki) i wyłącz Automatyczną synchronizację danych).

Źródło: androidpit



  • Marcin

    Tutaj jest mała apka do szybkiego sprawdzenia podstawowych informacji o Usługach Google Play zainstalowanych w systemie:
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.czipen.playservicescheck

  • thecoolkid 😎

    No niestety bardzo to nieprecyzyjnie opisane i wprowadza więcej wątpliwości niż ich wyjaśnia. Usługi Google Play to po prostu zamknięty autorski moduł systemu Google do którego nikt nie może się mieszać i odpowiada on za powiadomienia push w chmurze Google, wydajniejsze określanie lokalizacji i zarządzanie gps oraz wiele innych interfejsów systemowych, do których podłączają się prawie wszystkie aplikacje. I jeśli zużywają one „dużo baterii” to najczęściej znaczy, że jakaś aplikacja w tle się zapętła i cały czas wywołuje odwołania do usług Google. Pomoże aktualizacja aplikacji lub krótkotrwale wyczyszczenie danych usług Google i restart telefonu.

  • Craig Allison

    Artykuł słowo w słowo zerżnięty https://www.androidpit.com/google-play-services-what-is-it-and-what-is-it-for

    Czy ‚autor’ ma rozum i godność człowieka?

    • stark2991

      Jak śmiesz krytykować doktora nauk ekonomicznych? 🙂

      • Tech-Floyd :)

        Masz jakieś kompleksy?

    • Tech-Floyd :)

      Na końcu jest info jakbyś miał problemy z odczytaniem całości ( nie pierwszy zreszta raz, nie? ): Źródło: androidpit

  • Paweł Dedio

    Od siebie mogę dodać, że nie tylko aplikacje Google bazują na usługach Google Play. Mogę śmiało powiedzieć, że korzysta z nich większość innych aplikacji, ponieważ są wymagane przykładowo do obsługi powiadomień push. Tak więc wyłączenie ich w ustawieniach mocno utrudni nam korzystanie z naszego smartfona.

    • Pozwoliłem sobie dodać do wpisu 😉

    • Martina Neumayer

      Owszem, wymagane.. Sęk w tym, że realnie ich być nie musi. Ten wymóg to jedynie wymysł gugla. I to wymysł pioruńsko cwany i można by rzec diabelski. Google Play Services to chyba największy rak tego, w sumie nawet fajnego systemu. Dlatego też mądrzy ludzie zaczęli tworzyć zastępstwa, alternatywy w postaci np. projektów typu MicroG i podobnych.

      • Paweł Dedio

        Zgadzam się, Play Services to sposób na dominację Google. Ta appka może robić praktycznie wszystko i żaden programista nie ma szans z nimi konkurować.

        • Martina Neumayer

          Tak i potrafi być także i niebezpieczna. No, ale o tym się nie mówi. A przynajmniej nie za głośno.
          Powiem tak.. Gdybym miała z punktu widzenia kodu zrobić listę najbardziej groźnych trojanów andkowych, ona byłaby na pierwszym miejscu.
          Ludzie nawet nie mają świadomości, co na swoich urządzeniach mają wrzucone i jakie kuku może im to zrobić praktycznie w dowolnym momencie.

        • Tomasz

          Nie do konca. Jest jeszcze root i apki go wymagajace…

      • assault

        Muszą być, tylko najczęściej zaszyte są w system. A że android ma problem z fragmentacją to Google ogarną żeby usługi systemowe były w apce którą można aktualizować niezależnie. Moim zdaniem genialne rozwiązanie, jest to dokładnie odwrotnie jak robi Apple który daje niby nową wersję do starego telefonu, ale często przez brak odpowiedniego hardware wszystkie ważne rzeczy są wycięte i tak na prawdę masz tylko nowy numerek i jakieś nowe czcionki + jakąś śmieciową apkę którą równie dobrze można było dodać bez aktualizacji systemu. No i gratis dodają kaganiec na procesor żeby „bateria dłużej trzymała”

        • Martina Neumayer

          Co musi być zaszyte w systemie? U siebie nie mam kompletnie niczego takiego wkompilowanego we flaki systemowe, a apki działają bez jakichkolwiek problemów. Także szczerze przyznam, że nie wiem o czym pisałeś konkretnie?
          Gugiel ogarnął? Niby co i czym? Sami doprowadzili do tego rozpierdolnika, zwanego fragmentacją i sami dziś bladego pojęcia nie mają jak to pozamiatać do jakiejś sensownej postaci. Bo nawet owo szumne Treble nie poradzi na całość problemu.
          A fragmentacja nie ma już kompletnie niczego wspólnego z tym, że apki a także sam system może bez kłopotu odwoływać się bezpośrednio do usług, bibliotek, czy nawet gdzieś na zewnątrz. I już zupełnie nie ma potrzeby spinania tego takim koszmarkiem jak play services.
          A dlaczego tak zrobili? Też proste. Bo poszli po najmniejszej linii oporu. Byle jak, byle by było itd. Z resztą, co tu wiele pisać? Wystarczy wziąć sobie na tapetę to co było poprzednio tzn. market, zanim zrobiono z niego play store. I sobie porównać to co siedzi w środku paczek. Widać jak na dłoni.

          • assault

            Mówi się na tapet, nie tapetę. Tapetę to ty masz na ścianie lub na ekranie komputera/telefonu.

          • Martina Neumayer

            Guzik mnie interesi jak i czy się mów, pisze itp. Wiadomo o co chodzi i konkrety poproszę. Tutaj, jak widać rozmawiają ludzie, którzy pojęcie o kwestii mają i to dość poważniejsze. Także okay.. chce dołączyć i rozmawiać? Spoczko.. ale konkrety na stół. Bo na pierdy i czcze pogaduszki, to czasu nikt z nas tu tracił nie będzie. A bynajmniej ja.
            Zadałam proste pytanie, także wypadałoby na nie odpowiedzieć, a jeśli nie ma się nic rzeczowego do dodania, poza jakimiś tam tekścikami, to może lepiej zamilczeć i nie pisać nic? hmm..

          • assault

            No jeżeli będziesz pisał niepoprawnie to nikt cię nie zrozumie. Zresztą nie wiem o co ci chodzi, nikt cię nie zmusza do korzystania w ogóle z telefonu, a jak chcesz to nie musi to być android, po co tak jęczysz? Ja mam normalny system, włączone usługi google i wszystko działa, niektórzy to powinni nie wychodzić ze swoich piwnic, tak bardzo się boją inwigilacji

          • Martina Neumayer

            Nie chodzi o inwigilację, a o całość postępowania molocha i jego praktyki monopolistyczne. Temat rzeka, którego ja tutaj tłumaczyła nikomu nie będę. Można samodzielnie się o tym dowiedzieć i doinformować. Sieć jest wielka.

          • assault

            Jejku ale ktoś cię zmusza? Ja korzystam z Google bo ich usługi pomagają mi w wielu sytuacjach. Jeśli Ci się nie podoba ich polityka to nie korzystaj z usług.

          • Martina Neumayer

            Owszem. Właśnie gugiel wymusza.

          • assault

            Pokaż dowód na to że Google przyszło do ciebie do domu, dali telefon i kazali go używać, bo nie wydaje mi się 😜

          • Martina Neumayer

            Przepraszam, a czy ja gdziekolwiek napisałam cokolwiek o telefonach?
            Hmm?
            Czytanie tekstu ze zrozumieniem treści się kłania. Jak zawsze z resztą.

          • assault

            artykuł w tytule ma „Usługi Google Play pożerają baterię smartfona?” więc ty nie musiałeś o tym mówić, sam artykuł o tym mówi.

          • Martina Neumayer

            Uhum.. bo sam tytuł mówi wszystko.. off course. I nie „musiałeś”, tylko „musiałaś”. Tego też nie zajarzyłeś? Tak? No mówię.. czytanie ze zrozumieniem treści. No, ale mówić można wręcz do znudzenia i jak grochem o ścianę. Sorry.. ale mnie męczą takie nic nie wnoszące do tematu pogaduszki. Marnuję tutaj na tym mój czas. Nic więcej.
            Miłego.

          • assault

            również nie mam czasu na głupią dyskusję, miłego dnia 😛

          • Martina Neumayer

            Nioo.. a sam ją zacząłeś. Tylko ciągle pojęcia nie mam po co? Żeby sobie popleplać? Nie.. sorry, ale nie ta adresatka.

  • stark2991

    Temat ciekawy, ale opisany po łebkach.

    • k3rnel-pan1c

      Pomijam fakt błędów stylistycznych i nieprawidłowych zastosowań, np. punktów procentowych. Ten tekst jest zupełnie niepotrzebny, taki zapychacz.

      • Faktycznie, poprawiłem. Tekst nie jest skierowany do użytkowników zaawansowanych, lecz do niewtajemniczonych.

        • Variete

          Popraw też to nieszczęsne „zużywa dużą ilość baterii” w kilku miejscach tego tekstu.
          Aplikacja może zużywać energię, a nie ileś tam baterii  czy akumulatorów.

          • Fakt, przeniosłem na papier potoczne i nieprawidłowe sformułowanie

          • emerel

            „zużycie baterii: to nie to samo co „ilość zużytych baterii” 😛



x