Gdzie się podziały stare, dobre komórki? Czy wszyscy potrzebujemy smartfonów?

Adrian Celej Artykuły 2018-08-05

Dawno temu, w czasach gdy zamiast smartfonów były PDA, na rynku rządziły klasyczne komórki. Producenci walczyli o to, aby na wyświetlaczu często mniejszym niż 2″ umożliwić wykonywanie jak największej ilości operacji. Był ogromny wybór, były telefony z różnych półek cenowych, nawet dziś nie mamy takiej różnorodności. To się jednak skończyło. Co się stało?

Jak było kiedyś?

Windows Mobile

Cofnijmy się do 2007 roku. Na rynku królowały klasyczne komórki Nokii i Sony Ericssona, działo też paru innych, w tym nieistniejących już producentów. Jednocześnie istniała klasa sprzętu nazywana PDA – Personal Digital Assistant. Urządzenia tego typu można nazwać przodkami smartfonów, nawet dziś mają wiele wspólnych cech. Wtedy jednak rządziło HTC, LG, Dell, Compaq, HP i Motorola, aczkolwiek w ostatnim przypadku były to głównie skanery wykorzystywane w magazynach oraz przez kurierów. Palmtopy nie kolidowały z komórkami, były to inne kategorie sprzętu i nikt nie próbował przekonać zwykłego Kowalskiego, że go potrzebuje. Nawet powstający Android miał być systemem dla PDA w obudowie bardziej przypominającej komórkę, nie przewidziano ekranu dotykowego.

Kres klasycznych komórek

Wszystko zmieniło się 29 czerwca 2007 roku. Wtedy właśnie zadebiutował pierwszy iPhone. Ten jeden telefon wywrócił cały rynek do góry nogami. iPhone wprowadził swego rodzaju modę na telefon w kształcie kafelka. Producenci zaczęli naśladować ten styl, stało się jasne, że klasyczne telefony nie mają już przed sobą przyszłości. Jednak nie stało się to od razu, Nokia i Sony Ericsson przed długi czas wprowadzali do sprzedaży genialne komórki, takie jak choćby SE J20i Hazel. Sony Ericsson nie widział problemu w tym, żeby do zwykłej komórki na platformie A2 wprowadzić podzespoły stworzony dla smartfonów, takie jak czujnik jasności, akcelerometr, GPS, WiFi itp. Sony Ericssona już nie ma, Nokia swoją przeszłość zostawiła u poprzednich właścicieli.

Jak sytuacja wygląda obecnie?

Nokia 3310 2017

Sprawdziłem ofertę pewnego sklepu, najtańszy telefon kosztuje jedynie 44 zł. Za 6 zł więcej kupimy komórkę Manty, która oferuje tyle samo, ale przynajmniej nie wygląda jak zabawka. Nieco gorzej jest w przypadku najdroższych urządzeń – zapłacimy za nie około 350 zł, ale nawet nie dorównują możliwościami starym komórkom. Jest bardzo źle – znajdziemy tam najgorsze możliwe aparaty, często brakuje modemu 3G. Producenci skupiają się na wyglądzie, ale nie na funkcjonalności.

Na czym polega problem?

Czy smartfony są urządzeniami idealnymi? Nie. Mają parę poważnych bolączek, jak delikatność, brak możliwości obsługi w rękawiczkach i brak możliwości obsługi „na wyczucie”. W pewnych sytuacjach i zawodach przydałoby się proste urządzenie z klawiaturą. Uwagę na to zwracało mi już wiele osób. Pojawia się jednak kolejny problem – dzisiejsze komórki nie nadają się do codziennego użytku, zostały do tego stopnia okrojone z funkcji, że tak naprawdę nadają się tylko do dzwonienia i pisania SMS-ów. Rozwiązanie? Za 70 zł kupimy Sony Ericssona Elm – oferuje on aparat lepszy od tego, co znajdziemy w większości dzisiejszych komórek, GPS, WiFi, modem 3G, możliwość przeglądania stron internetowych (najlepiej przez operę Mini) i ponadprzeciętną jakość dźwięku na słuchawkach. Jaki jest problem? Po pierwsze jest to telefon sprzed 8 lat i może się zwyczajnie popsuć. Po drugie przez 8 lat nikt nie rozwijał jego możliwości i nie skorzystamy ze współczesnych portali społecznościowych. Istnieje ograniczona aplikacja Facebooka, GG, nawet aplikacja pogodowa AccuWeather (i to preinstalowana). Mimo wszystko nikt tej platformy nie rozwijał i to nie będzie działać tak, jak oczekuje się tego w 2018 roku.

Zobacz też: Sony Ericsson wymiatał – oto telefony, z których korzystałem w przeszłości

Skutki zaniedbań i niewiedzy

Porzucenie klasycznych komórek przez największych producentów miało fatalne skutki. Gdyby dalej je rozwijano, to być może dziś mielibyśmy tam klienty najpopularniejszych usług z powiadomieniami. Nokia miała przecież Symbiana, który w tej roli świetnie by się sprawdził, Sony Ericsson stale rozwijał możliwości swojego oprogramowania opartego o Brew OS. Ci dwaj producenci tworzyli urządzenia wyprzedzające swoje czasy. Od bardzo dawna promowali usługi sieciowe, Nokia miała pakiet usług Ovi, Sony Ericsson oferował platformę PlayNow i TrackID, Działo się to w czasach, gdy ludzie bali się internetu mobilnego jak ognia, czasem nawet podczas podpisywania umowy prosili o „wyłączenie tych GPRS-ów”. Producenci integrowali w oprogramowaniu masę aplikacji, Facebooka, usługi, nikt tego nie chciał. Mało tego niektórzy uważali, że granie na telefonie może go popsuć. Premiera iPhone’a sprawiła, że ludzie zapragnęli mieć komputer w kieszeni. Nie dostrzegli jednak, że już go mają, wystarczy tylko wykorzystać jego możliwości.

Dziś te zaległości próbuje nadrobić system KaiOS, którego potencjał dostrzegło nawet Google. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy.



  • Martina Neumayer

    Problem to społeczeństwa konsumpcyjne. Pazerność na kasę i tym podobne sprawy. Tam należy szukać istoty owego problemu. Tak jest ze wszystkim, nie tylko z telefonami. Wedle badań 70ciu procentom ludzi na tej planecie nie jest realnie potrzebne do niczego nowe urządzenie. Podkreślam słowo realnie. 60 parę procent nie wykorzystuje kompletnie nowości zawartych w owych nowych urządzeniach. Ba! Nawet o nich nie wiedzą. Kupują je dla samego li tylko kupowania, „mania” itp. Taka swoista pogoń za nikomu niepotrzebnymi cyferkami. Nic więcej.

  • Krzysiek Krasuski

    Ja ogólnie oprócz Z3c korzystam także z C905 który jest świetny ale jednocześnie trudny w serwisowaniu ale nadrabia to chociażby aparatem który jest lepszy niż w tych niektórych „nowościach „+ oczywiście mocna lampa ksenononowa a nie latarka
    Mam w nim kartę 16 GB i służy głównie jako dodatkowy aparat, odtwarzacz muzyki, radio FM i sporadycznie korzystam w nim z Wi fi i GPS. Bateria też póki co daje radę ale po takim czasie już nie trzyma tak jak kiedyś
    Używam także genialnego i niezniszczalnego K750i z softem od W800i z kartą 8 GB i też robi za odtwarzacz muzyki /radio FM czy sporadycznie jako aparat. A jeszcze jak mnie najdzie to poużywam też P1i czy P990i. Ogólnie dużo mam modeli SE i każdego się po trochu używało. Zgodzę się również z autorem artykułu że Elm naprawdę dużo oferował (i oferuje dużo więcej niż te dzisiejsze myphony, manty itp.a ale i nie tylko Elm, a nawet chociażby K750i) tym bardziej że już wtedy to była średnia półka razem z Hazelem, a wyżej stał już oparty na Symbianie Vivaz, a już najwyższą półką był Satio. Natomiast w momencie premiery C905 (jeśli chodzi o klasyczną platformę SE) np. WiFi było zarezerwowane dla najwyższej półki bo i GPSa to miał już słabszy C702
    A co do awaryjności Elma to fakt może ale nie musi ale i zawsze można go naprawić za grosze lub również tanio kupić drugiego.
    Ogólnie według mnie to Sony mógłby się uczyć od SE np. mogliby zrobić dwa modele z czego jeden trochę grubszy z ksenonem i osłoną obiektywu a drugi cieńszy bez tych dwóch opcji wtedy nie byłoby takiej monotonii (Myślę że nawet koncepcja z odłączaną klawiaturą alfanumeryczną jak w P990i nie byłaby głupia która mogłaby być chowana np w w specjalnym etui) jeśli chodzi smartfony ale zaraz byłby komentarze że za gruby itp. ale i jest duży plus że dalej montują fizyczny przycisk aparatu bo używałem przez jakiś czas Samsunga J5 2017 to tam zrobienie ostrego zdjęcia tym wirtualnym przyciskiem na ekranie graniczyło z cudem. A u Sonego za to jak nie złapie mi ostrości to po prostu zwalniam przycisk i wciskam ponownie i tyle
    No wystarczy tego pisania 😀

  • Siekiera

    „dzisiejsze komórki nie nadają się do codziennego użytku, zostały do tego stopnia okrojone z funkcji, że tak naprawdę nadają się tylko do dzwonienia i esemowania”…tak,to prawda ale sytuacja z smartfonami robi się podobna,znika wiele przydatnych funkcji jak brak radia fm,brak wyjścia słuchawkowego mini jack,brak wymiennej baterii,brak slota na karte pamięci,brak formatu audio Flac i jeszcze parę innych rzeczy,czyli powoli smartfon zamienia nam się jeśli chodzi o funkcjonalność w tradycyjnego klepaka

  • Dragon84

    U mnie w domu nadal mam starą Nokię n8 a mamie podarowałem w prezencie Nokię c6 .

  • Muzufuzo

    Stare, gorsze komórki. Teraz jest o wiele więcej możliwości, miejsce tamtych starych urządzeń jest w muzeach.

    • Przemek

      szkoda że leciwy K800 jeszcze rok temu miał lepszy zasięg niż każdy smyrfon. wieś czy środek biurowca nie był mu straszny

      • Muzufuzo

        z moimi Galaxy S’ami nie miałem problemów z zasięgiem większych niż bardziej tradycyjne telefony, często nawet mniejsze

      • miss de la prada

        Może dlatego, że miał moduł zrobiony przez Ericsson’a, który robi jedne z lepszych sieci. A nie coś co się teraz kupuje i poprostu wkłada do urządzenia.

    • Grzmotoruchacz2000

      Nie zgodzę się z Tobą. Smartfony w czasach świetności telefonów nie były dużo lepsze a momentami wręcz gorsze. Gdyby były ciągle rozwijane nadal byłyby świetną alternatywą.

  • @rtur

    Otóż to. Czuję, że sam nie patrzył bym krzywo na jakieś nowe wcielenie Sony Ericssona (W sumie to nie przychodzi mi do głowy jakiś konkretny model) lub Motoroli V8.

  • miss de la prada

    Zgadzam się w 100%. Było kilka lat gdy to nie miało sensu, ale dzisiaj jest miejsce na takie telefony. Niektórzy się zmęczyli smartfonami, wyścigiem „zbrojeń”, który od jakiegoś czasu wnosi cokolwiek co dwa lata. Trochę nie rozumiem Nokii z 3310 gdzie aparat 5Mpx z autofokusem byłby idealny, oraz na pewno się zmieścił w miejsce obecnego. Może Moto zdecyduje się na Razr i zrobi to tak jak należy. Na Sony nie ma co liczyć, to był jeden z głównych powodów odejścia Ericsson’a. Pierwszy iPhone nie miał nic oprócz ekranu dotykowego, nokia moto i se mimialy 3G, BT, aparaty które robiły zdjęcia.

  • can006

    Ja mam takie pytanie który telefon jest lepszy Nokia 230 czy Cat b25? Dla osoby starszej która chce robić w miarę dobre zdjęcia ale tez żeby był w miarę wytrzymały.

    • annonyinganoni

      Nokia N95

      • Grzmotoruchacz2000

        Miał być wytrzymały. N95 jeśli o wykonanie chodzi, zwłaszcza pokrywę baterii to było badziewie. W sumie prawie jak każda N-ka. Dużo lepszym wyborem byłby SE C905