Nie czekajcie na Galaxy S10. Samsung szykuje coś lepszego

Mariusz Nowak Artykuły 2018-07-19

Już za kilkanaście dni czeka nas premiera Samsunga Galaxy Note9. Wydaje się, że jednak większość z nas czeka na kolejne urządzenia Koreańczyków, które zadebiutują w przyszłym roku. W 2018 mimo wszystko Samsung nas nie rozpieszczał. Galaxy S9 jest ewolucją zeszłorocznego modelu, różni się od niego niewiele, a co gorsza powiela te same błędy. Konkurencja jest coraz mocniejsza i spółka musi mieć się na baczności. Podobna sytuacja może się wydarzyć z Galaxy Note9. Z drugiej strony jest to konstrukcja zdecydowanie bardziej niszowa. Oczekiwania wobec kolejnych flagowców są ogromne. Wszystko wskazuje na to, że w 2019 roku Samsung nie tylko je spełni, a wręcz zaskoczy czymś naprawdę niesamowitym.

Zobacz także: Apple naprawi Twój komputer, ale tymczasowo

Samsung Galaxy S10 to nie wszystko

Według raportu Wall Street Journal, koreański producent swojemu najważniejszemu, przyszłorocznemu urządzeniu nadał kodową nazwę „Winner”. Nie chodzi tu bynajmniej o Galaxy S10. Takie nazewnictwo mówi wiele o tym smartfonie. Media, póki co nazywają go Samsung Galaxy X. Być może premiera rewolucyjnego telefonu czeka nas już na styczniowych targach CES w Las Vegas.

Samsung Galaxy X

Co wiemy o Samsungu Galaxy X?

Składany ekran urządzenia będzie miał przekątną około 7 cali. Zajmuje on prawie całe urządzenie, gdy jest ono całkowicie otwarte – w trybie tabletu. Ekran można złożyć na pół, podobnie jak w przypadku składania portfela. Z jednej strony urządzenia znajduje się pasekz kamerami i czujnikami. W przeciwieństwie do innych prób stworzenia podobnego urządzenia, Samsung użyje jednego ekranu, który faktycznie się zgina. Na przykład ZTE Axon M składa się, ale używa dwóch wyświetlaczy połączonych zawiasem. Zastosowana nowatorska technologia, a także użycie dużego wewnętrznego ekranu oraz mniejszego na zewnątrz spowodują, że cena smartfona będzie bardzo wysoka. Spekuluje się o kwocie minimum $1500. Samsung spodziewa się, że debiut Galaxy X wywoła ogromne poruszenie, a samo urządzenie stanie się wyznacznikiem na rynku. Na pewno na sprzęt czeka spora grupa fanów, chętnych wydać każde pieniądze. Wątpliwości wśród niektórych budzi na pewno rozmiar baterii, jaką przewidziano dla Galaxy X. Jednak nie zostało to jeszcze przez nikogo potwierdzone, dlatego z oceną się wstrzymajmy. Na pewno istnieje pewna obawa przed przegrzaniem telefonu. W 2016 roku Samsung Galaxy Note7 był „bohaterem” ogromnej afery, w związku z czym jego rynkowy żywot był bardzo krótki. Taka sytuacja nie może się już powtórzyć, szczególnie w przypadku rewolucyjnego, składanego telefonu.

Samsung Galaxy X

Jaka będzie dostępność Samsunga Galaxy X?

Na początku bardzo limitowana. Co stanie się w późniejszym okresie? Nie wiadomo. Samsung wypuści na rynek niewielką liczbę składanych smartfonów. Być może produkcja na większą skalę rozpocznie się w drugiej połowie 2019 roku. To urządzenie ma najwyższy priorytet dla Samsunga w świetle ostatnich danych. Samsung Galaxy S9 nie sprzedaje się niestety tak dobrze jak poprzednie flagowce. Na pewno rewolucyjny Galaxy X pomoże Koreańczykom odbudować pozycję innowatora.

Źródło: PhoneArena



  • Szamajama_Okutasi

    Mechaniczny element, który będzie się wyginać w te i wewte nawet po kilkadziesiąt razy dziennie. Nie wróżę temu trwałości, będzie się to pewnie psuć i łamać jak dawne komórki z klapką, które każdy zdrowo myślący człowiek zawsze omijał szerokim łukiem. Serwisy już pewnie zacierają ręce, bo nieźle sobie zarobią na naprawie tego.

  • Tomasz

    X = 10 🙂

    • Mariusz Nowak

      „Nazwa robocza”. Musimy go jakoś nazywać;)

  • Andrzej Kmicic

    Nic nie da zaginana obudowa jak system dalej będzie nie flagowy

  • Bart

    Dziesiata generacja bedzie dopracowana i tansza. Swoja droga dlugie 7 cali to troche duzo. Juz wiekszy ma sens rozkladana ala ksiazka.

  • Dark1

    Nie wiem po co takie zginane rzeczy

    • Michał

      No jak? Bo iphone się zginał 🙂

  • Piotr “Piter” Jankowski

    Musi być składany że względu na wielkość wyświetlacza. 7″ nosić w kieszeni spodni nie będzie wygodne i nawet by się pewnie nie zmieścił. Cena bardzo wysoka dla zwykłego człowieka z wypłatą 1500-2500zl. Na bank pójdzie szybko sprzedaż bo każdy kogo stać będzie chciał mieć to bajeranckie cacko.

  • Szemrany typ

    Patrząc po producentach elektroniki i ile zajęło im dopracowanie mechanicznego zawiasu w laptopach i telefonach z klapką tak by z czasem nie pękał a i nadal trafiaja sie slabsze rozwiazania to pierwszemu modelowi wróżę mega porażkę po paru miesiącach używania. Ciekawe jak zniosą to te wyświetlacze. Oczywiście najpierw będzie mega hype a pozniej rozczarowanie i powrót do normalności

  • Mickey66

    Cena nie stanowi dla mnie żadnego problemu, zastanawiam się tylko PO CO? Po co mi składany telefon. Gdybym na przykład mój obecny telefon mógł składać na pół, to czy bym to robił? Po cholerę? Żeby mi doszło jeszcze składani i rozkładanie? W kieszeni na pewno lepiej leży duży płaski, niż mały gruby, więc jaki cel tej innowacji?

  • Adam Basiak

    Pierwszy taki model- powodzenia, pełen wad prawdopodobnie, postoje poczekam na model nr 2

  • Dawid Janicki

    Cena 🙁

  • stark2991

    Ten zginany Galaxy pewnie pobije wszelkie rekordy jeśli chodzi o bajeranckość i hype, ale technicznie będzie niewypałem, którego nie warto będzie kupować przez ogrom kompromisów.

    • Mariusz Nowak

      Pewnie pierwsza generacja nie będzie „dla każdego”, właśnie ze względu na pewne kompromisy i cenę. Ktoś jednak musi przetrzeć szlak.

      • Sebosz

        A co to w ogóle za szlak? Nieistniejące problemy, które będą chcieli rozwiązać tym czymś nadal będą tak samo nieistniejące. Zainteresowanie będzie pewnie tak duże jak OnePlusem 1.

      • stark2991

        Naturalnie, po prostu mówię jak będzie 🙂