Czy Apple oferuje nam przestarzałe produkty?

Mariusz Nowak Artykuły 2018-07-09

Amerykanie dysponują bardzo specyficzną gamą modelową. Taka sama jest też polityka firmy. Dlatego głosy krytyki pojawiają się od kilku lat. Apple, często krytykowane za „wyciąganie” od klientów ostatnich pieniędzy nie spieszy się z wydawaniem nowych produktów. Te dwie wartości kłócą się ze sobą. Spółka nieczęsto prezentuje też nowe rozwiązania, raczej udoskonala to co wymyśli konkurencja. Flagowce firmy nie są wydawane co pół roku, jak u Sony. Apple mogłoby sobie na to pozwolić. Klienci są lojalni – jak w żadnym innym przypadku. Amerykanom zarzuca się też zmuszanie do kupowania przejściówek, czy innych akcesoriów. Firma działa według idei, która nie jest zawsze czytelna i nie tak konsekwentna jak powinna. Niemniej to właśnie Apple w wielu przypadkach wyznacza trendy na rynku, tak choćby jak w przypadku laptopów. Krytykowany prawie dziesięć lat temu za brak portów MacBook Air to synonim nowoczesnego komputera. Wystarczy zobaczyć design produktów konkurencji.

Zobacz także: Samsung nie rezygnuje z tabletów – nowe propozycje to potwierdzają

Pewni możemy być jednego…

W przypadku oferty Apple, problemu nie ma tylko i wyłącznie w przypadku iPhone’ów. Możemy być 100% pewni, że co roku we wrześniu, zobaczymy kolejną generację topowych smartfonów Apple. Na początku września 2018 roku zadebiutują następca iPhone’a X oraz budżetowy iPhone, inspirowany designem flagowca. Główną gwiazdą oferty zostanie iPhone X Plus – smartfon z 6,4 calowym wyświetlaczem OLED.

Rzut oka na obecnie oferowane smartfony Apple

Pomijamy jedyne urządzenie, zgodne z najnowszymi trendami – iPhone’a X, na pewno jeden z najciekawszych smartfonów na rynku. Cała reszta to praktycznie powrót do przeszłości. Zaczynamy od iPhone’a 8 i jego większego brata. Technologicznie nic im nie brakuje. Jednak design znamy od 2014 roku i zobaczymy go jeszcze w kilku innych modelach z oferty. Fizyczny przycisk na dole, bardzo grube ramki z boku ekranu, ogromne pola nad i pod wyświetlaczem – to znak rozpoznawczy smartfonów Apple od kilka lat. Pozbędziemy się go dopiero w tym roku. Mamy jeszcze kolejne prawie identyczne smartfony: iPhone 7 i 7 Plus oraz lekko nieświeże, 6s i 6s Plus z 2015 roku. Czy ktoś kupuje nowego 6s Plusa za około 2700 zł, mając do dyspozycji niewiele droższe, a lepsze modele? Miejmy nadzieję, że debiut budżetowego bezramkowca wymiecie te relikty z oferty. Mamy jeszcze w niektórych kręgach kultowego iPhone’a SE. Mimo prawie 2,5 roku stażu na rynku, ciągle niektórzy widzą w nim jakieś cechy flagowca. Kompaktowy smartfon nie doczeka się następcy. Najdziwniejszym produktem, oficjalnie niewidocznym na stronie Apple, sprzedawanym jednak u Autoryzowanych Resellerów jest iPhone 6. Czteroletni model może dostanie nowe życie, dzięki iOS 12. Obecnie sprawia mało ciekawe wrażenie i tylko nowe oprogramowanie może go uratować.

macbook air

A reszta oferty Apple?

Niezbyt często aktualizowane są iPady, choć ostatni pełen sukcesów rok tchnął w nie nowe życie. W 2018 roku ujrzeliśmy aktualizację najtańszego w gamie iPada 9,7 – ten tablet to strzał w 10. Jego sukces i cena spowodowały, że iPad Mini raczej doczeka się następcy. W połowie minionego roku, pokazano nowe iPady Pro. Znowu – technologicznie są to rewelacyjne urządzenia. Mocne procesory, świetne ekrany. Może niektórym ich forma nie przeszkadza, jednak przy iPhonie X, wyglądają nieco archaicznie. Kolejnego modelu, z wąskimi ramkami, wykorzystującego Face ID spodziewamy się w tym roku. Najwierniejsi fani marki najbardziej krytykują segment komputerów. Z tego zawsze było znane Apple, choć największe zyski przynosi obecnie iPhone. iMaki i MacBooki Pro nie były aktualizowane od ponad roku, przez co nie dysponują nowymi procesorami Intela. Nie mówiąc o MacBooku Air… Rok temu zyskał co prawda mocniejszy układ, co przedłuży jego żywot. To jednak nadal procesor serii Broadwell – z 2015 roku. Cały czas mówi się o nowym komputerze w podobnej cenie, prace nad nim trwają – może zobaczymy już go w tym roku? Najgorzej mają profesjonaliści. Obecny w ofercie Mac Pro zadebiutował w 2013 roku. Na ten sprzęt czeka wielu klientów. Mimo, że firma nigdy nie zapowiada produktów, w tym wypadku zrobiła wyjątek, aby uspokoić użytkowników. Nową generację możemy zobaczyć w kolejnym roku. Nie powtórzy ona błędów poprzednika – sprzętu kompletnie zamkniętego. Konstrukcja ma być modułowa.

Źródło: własne, Apple



  • Tomasz

    Syndrom SONY.

  • Mario

    Co za głupoty. Tytuł odnoszący się do przestarzałych produktów, a treść o designie… serio? Rozumiem krytykę iPhone 8, ze grube ramki, ze ekran, ale to jest „ten tańszy” telefon obok iPhone X. To tak jakby krytykować samsunga serii J ze jest przestarzały, a to ze Apple się ceni..no cóż, Raybany tez są drogie, niekoniecznie lepsze 🙂 poza tym, co do designu, czego do cholery chcecie więcej? Na nowo wynaleźć kształt mydelniczki? Błagam…

    • stark2991

      Nie porównuj flagowca do budżetowca…

      • Mario

        Czytanie ze zrozumieniem. Napisałem ze wg Apple iPhone 8 to nie jest flagowiec, tylko „tańszy” telefon, czy właśnie budżetowiec.

        • stark2991

          Budżetowiec :D:D:D
          iPhone 8 jest telefonem z najwyższej półki, to że w ofercie mają jeszcze lepszy model tego nie zmienia.

          • Mario

            Znowu czytanie ze zrozumieniem. WEDŁUG APPLE. Cena nie implikuje bycia flagowcem.

          • stark2991

            Co według Apple? Apple podaje gdzieś, że iP8 to budżetowiec? Nie wydaje mi się.

          • Tomasz

            Oczywisie to gowniany budzetowiec. Nie rozmawiajmy tu o smieciach.

  • JebaczKoz

    Jeśli po oku czasu cena dalej utrzymuje się na tym samym poziomie a jest to elektronika z dziedziny PC to już mamy jasny sygnał że coś jest nie tak 🙂

  • Imię Nazwisko

    Apple to najbardziej przereklamowana marka. A iPhone to NAJBARDZIEJ przereklamowany produkt. Czy używałem..oczywiście. W domu mam 3 iPhone’y. z tych trzech jeden jest w serwisie. Niestety użytkownicy iPhone’ów to ludzie, którzy za żadne skarby nie przyznają się, że umoczyli kupę kasy a telefon jest daleki od doskonałości…..mało tego będą opowiadali o nim niestworzone rzeczy – jaki to on świetny, ach i och:-(

    • Michał

      Jest świetny, szybki i bezpieczny. Użytkownicy są z niego zadowoleni. Nie rozumiem twojego bólu zadka.

      • Imię Nazwisko

        Jest szybki i bezpieczny – z tym się zgadzam. „Użytkownicy są z niego zadowoleni.” – a kto się przyzna że wydał 3 czy 5 tys zł i tel nie jest tyle wart? Nic mnie nie boli. Poprostu uważam, że nie jest wart swoich pieniędzy.

        • KasztanyNaPolu

          Przyznaję się, umoczyłem kasę w iphone x i po miesiącu szybciutko wróciłem do androida. Co z tego, że interfejs jest mega płynny, jak wszystkie operacje i tak są wykonywane wolniej niż na flagowych andkach. Największy ból miałem, gdy ten świetny, najszybszy, najlepszy iphone nie potrafił w ciągu kilku sekund załadować arkusza google z tysiącami wpisów, gdzie takie s8, v30 czy p20 pro nawet się nad tym nie zastanawiają. Jedyne czego mi będzie brak, to jakość nagrywanych filmów (4k, 60fps) i czas działania na baterii.

  • Robert Yeter

    Pytanie retoryczne?

    • Mariusz Nowak

      Niekoniecznie;) Nie w każdym przypadku. Ale tych „wyjątków” trochę jest.

      • Qba

        Dlaczego pominąłeś że we wrześniu ma by premiera nowych Maków?

        https://buyersguide.macrumors.com
        https://buyersguide.macrumors.com/#Mac

        • Mariusz Nowak

          Bo to tylko przypuszczenia. Spodziewano ich się teoretycznie w czerwcu;)
          Poza tym raczej Apple nie pokaże nowych komputerów na jednej konferencji z iPhone’ani.

          • Qba

            Niby czemu skoro we wrześniu będzie premiera macOS Mojave?
            Zresztą nie musi pokazywać, może po prostu wprowadzić do sklepu.
            W czerwcu było za wcześnie, bo nowe modele Maków wprowadzają zwykle z nową wersją Mac OS.