Dlaczego składany smartfon Samsunga będzie porażką?

Kacper Kościański Artykuły 2018-06-01

Ten rok będzie tym, w którym Samsung w końcu zaprezentuje swój składany smartfon. Niemniej jednak osobiście nie nastawiałbym się na urządzenie warte uwagi, gdyż wiele wskazuje na to, że Galaxy X będzie po prostu porażką.

Dlaczego? Otóż powodów jest wiele – opisałem je poniżej.

1. Galaxy X może być po prostu „telefonem z klapką” na sterydach

Jakkolwiek absurdalnie to brzmi, tak właśnie może być. Spójrzcie tylko na poniższy szkic, który rzekomo jest bliski prawdziwemu designowi Galaxy X. Co prawda jest jeszcze druga prawdopodobna wersja, ale w dużej mierze chodzi o to samo.

galaxy xCzy on wam czegoś nie przypomina? Może telefon z klapką? Mi właśnie z nim się kojarzy. Zamiast dwóch elementów jak kiedyś (wyświetlacz i klawiatura), Galaxy X będzie jedną bryłą – ekranem, który będzie można składać jak telefon z klapką. Czy to brzmi jak innowacja? Raczej nie. Po co to komu? Nie wiem.

Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, do jakich celów ktoś potrzebowałby takiego wynalazku. By bez problemu zmieścić go w kieszeni (po złożeniu)? Cóż, może i po złożeniu smartfon będzie dwa razy mniejszy, ale też dwa razy grubszy, przez co całość będzie sprawiać wrażenie, że mamy w kieszeni małą cegłę.

2. Galaxy X będzie niepraktyczny

Co prawda nie mamy stuprocentowej pewności co do konstrukcji urządzenia, ale są dwie rzeczy, o których Samsung nie może zapomnieć (a najprawdopodobniej zapomni): Galaxy X musi być w pełni funkcjonalny nawet, kiedy będzie złożony. Wyobraźcie sobie, że żeby odpisać komuś na Facebooku co chwilę musicie rozkładać smartfon. Komu by się chciało?

Druga sprawa to taka, by sam sprzęt oferował coś więcej po rozłożeniu – niekoniecznie tylko większą przestrzeń roboczą. Ponadto, Galaxy X musi być komfortowy w użyciu w każdej sytuacji – rozłożony czy nie.

Niestety żaden z dotychczas znanych nam patentów Samsunga nie wskazuje na to, że powyższe życzenia zostaną spełnione.

3. Składany smartfon będzie delikatny

Bez wątpienia Galaxy X będzie wzbudzał zainteresowanie, ale niestety będzie przy tym najprawdopodobniej bardzo delikatny i podatny na uszkodzenia. By możliwe było składanie i rozkładanie smartfona, potrzebny będzie do tego jakiś mechanizm, który zepsuje się wcześniej czy później. Ponadto, urządzenie z ruchomymi częściami trudniej zabezpieczyć przed wodą, więc zdobycie certyfikatu IP68 może być dla Samsunga problematyczne.

Mało tego – urządzenie będzie bardzo podatne na rysy. Szkła hartowane? Zapomnijcie. Warto jeszcze wspomnieć, że po dłuższym czasie „składania i rozkładania” mechanizm z pewnością zacznie się wyrabiać, co po czasie stanie się irytujące. Nie chcę nawet wiedzieć, ile będzie kosztowała ewentualna naprawa…

4. Galaxy X będzie drogi i trudno dostępny

Jak zmieścić dużą baterię w składanym smartfonie, gdzie umieścić wszystkie czujniki i inne elementy? Z tym problemem z pewnością będzie musiał poradzić sobie Samsung. Trudności Koreańczyków na pewno odbiją się na cenie samego urządzenia. Mówiąc krótko – będzie bardzo drogo. Druga sprawa to nakład i dostępność – na rynek zawita od 300 do 500 tysięcy sztuk Galaxy X. Skoro mowa o rynkach, na których będzie on dostępny, to warto wspomnieć, że prawdopodobnie i ten segment zostanie mocno ograniczony.

Jeśli Galaxy X w ogóle zawita do Polski, to obawiam się, że jego cena może dobić nawet do okolic 6000 zł. Skoro Galaxy Note 8 kosztował u nas na premierę 4299 zł, a jego konstrukcja jest stosunkowo prosta, to cena nowego modelu firmy może wzrosnąć do astronomicznej sumy.

Zobacz także: Rozstali się, a on w ramach zemsty wrzucił jej nagie zdjęcia na Facebooka. Jak zareagował portal Marka Zuckerberga?


Nie wróżę sukcesu temu modelowi. Uważam, że będzie to coś, o czym ludzie szybko zapomną, nieudany eksperyment – tak samo jak notch, który z pewnością niedługo odejdzie do lamusa. Niemniej jednak taki sprzęt z pewnością będzie przyciągał uwagę przechodniów, którzy z początku zapewne będą go kojarzyć z tanim szrotem rodem z AliExpress.

Taki wynalazek jest zupełnie niepotrzebny. Może i zapowiada się bajerancko, ale w ogólnym rozrachunku będzie czymś, czego nikt po dłuższym czasie nie będzie chciał używać. Obecne smartfony są jakie są, ale przynajmniej można je nazwać „praktycznymi”. Mało tego – jest ich naprawdę dużo, w różnych przedziałach cenowych, dzięki czemu każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie.

A wy co myślicie o nadchodzącym wynalazku Samsunga? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: phonearena



  • pismaune

    przede wszystkim rozumiem po przeczytaniu tego artykułu dlaczego was nie czytam 😀

  • Luk Knysza

    Uważam, że będzie na odwrót ; ekran będzie doskonale chroniony. Taki mechanizm chroniący ekran spowoduje , że nie będzie takich uszkodzeń jak mamy dziś i zobaczymy w praktyce. Po drugie opowiadasz o cegle ???? Ja twierdzę ,że to dobry powód do dalszej miniaturyzacji i ręczę ,że takie smartfony (modne) będą jeszcze cieńsze i może będą korzystać z mniej energetycznych procesorów i systemów jak w smartwachach. MOŻE BĘDĄ TO SMARTWACHE A ICH SYSTEM I PROCESORY BĘDĄ ROZWIJAŁY SIĘ SZYBCIEJ NIŻ KIEDYŚ ANDROID I PROCESORY DO POPRZEDNICH SMARTFONÓW.

  • „musi być w pełni funkcjonalny nawet, kiedy będzie złożony.” …. nie? Nie musi? Po coś go składam, prawda?

  • Mickey66

    Wydaje mi się, że autor się odrobinę zagalopował. Nie mam pojęcia jaki będzie samsung x (i czy w ogóle będzie), ale nie zostawić suchej nitki na produkcie, którego nie tylko nie widziało się na oczy, ale dodatkowo nie ma się na jego temat nawet jednego potwierdzonego faktu, to naprawdę bardzo dalekie od jakiegokolwiek profesjonalizmu.
    A autor nie tylko wypowiedział się za samsunga, ale od razu także za rynek i odbiorców. Pewność siebie godna… no właśnie – czego?

  • Paffcio

    Od Samsungów trzymam się z daleka. Mnie to nie dotyczy. Niech robią ze swoimi smartphonami co chcą.

  • maxprzemo83

    A skąd teoria że Galaxy X będzie „telefonem z klapką”?
    Inny patent Samsunga temu przeczy:
    http://i67.tinypic.com/hsmbes.jpg
    Samsung od lat produkuje telefony z zagiętymi krawędziami i według mnie pójdą raczej tą drogą dalej.
    Rozsuwany ekran jak na obrazku wyżej jest naturalną ewolucją obecnych telefonów serii Galaxy. I taką drogą podąży Samsung według mnie.

  • Mariusz

    Nie tylko składany

  • Darth Vader YT

    Ahh wiecie co samsung wiele ( też dziwnych) rzeczy patentuje a z 90% tego nic nie wychodzi a pamięta ktoś galaxy beam lub round? One były dość inne niż reszta więc samsung jak już to zrobi go jako poboczny smartfon a nie jako flagowiec z serii s lub note

  • Darth Vader YT

    „Ten rok” no chyba 2019 bo jakoś modele z serii s wychodzą w kwietniu….

  • Rafal Warachewicz

    Joooo tam Na Note na początku też gadali że za duży. Ze rysik jak w palmtopach.. .potem wszedł Note Edge… Porażka i nagle mamy serie Note jako jedne z najlepszych urządzeń i wygięte krawędzie w co drugim telefonie 🙂

    • Bart

      Samsung z generacji na generacje zmniejsza zakrzywienie ekranow. Fajnie to wyglada, ale na sloncu zalamuje swiatlo i gorzej sie to trzyma w rekach. Wiem, bo mam i uzywam.

      • Preza

        Te zagięcia są niewykorzystane, a tak jak mówisz na dłuższą metę są niepraktyczne. Wcale za nimi nie tęsknię po rozstaniu z marką.

      • Daniel Poweska

        Gorzej? Zdecydowanie nie, największą zaletą dwustronnego edga jest to, że telefon mimo swojego rozmiaru bardzo pewnie leży w dłoni, jak zobaczysz, to praktycznie każdy telefon jest zaoblony. Musiałbyś jakiegoś klocka potrzymać, aby się przekonać 🙂

        • Bart

          Gorzej, bo trzeba uwazac, by nie dotykac krawedzi. Jak sie lekko trzyma, lub ma male rece to nie przeszkadza, ale u mnie dopiero zalozenie etui pomoglo. Nie chodzilo mi o ergonomie chwytu.

          • Daniel Poweska

            W samkach dotknięcia na edgu są odfiltrowywane, że tak to nazwę

          • Bart

            Jak mocno trzymasz S8, slbo masz grube palce filtrowanie nie dziala idealnie. Pojawia sie tez inny problem – stukniecie cos na krawedzi, bo system za dobrze odfiltrowuje poprawne stukniecia grubszymi paluchami i to irutuje.

          • Daniel Poweska

            W samkach dotknięcia na edgu są odfiltrowywane, że tak to nazwę

    • Preza

      Note 1 jak kupiłem, to wszyscy sie mnie pytali „Poc o ci taka duża cegła” 🙂

  • Hubert Nowocień

    Teraz dostałem Oreo na s7 edge przez OTA

  • Pszemeg

    To samo pisali o pierwszym iPhone w 2007

    • Bart

      Udowodnij i podaj link.

  • Jemphilus

    Nie wydawałbym od razu wyrok, bo może to będzie wyglądać w końcu o wiele lepiej niż się wydaje. Kiedyś o telefonach dotykowych też się mówiło tak, co za bzdury, jak to pisać tekst na wirtualnej klawiaturze, to przecież głupota i bzdura, klawisze nie są odczuwalne, pisanie bezwzrokowe staje się niemożliwe, nikt tego nie kupi.

  • Krzysztof Mewson

    Android ostatnio lubi się we wróżbitów bawić. Macie praktycznie zero informacji ale już wiecie że będzie do niczego. A w dniu premiery wam szczeny opadną i będzie wstyd. W ogóle po co takie bzdurne artykuły? Clickbait?

    • Czytałeś treść czy tylko tak wpadłeś napisać komentarz i wyjść?

      • Surfer

        Właśnie takie wnioski nasuwają się po przeczytaniu tego artykułu. Macie zero informacji o urządzeniu, wymieniłeś tylko prawdopodobne problemy na które może nastawić producent – choć są realne i słuszne to stawianie wyroku że urządzenie będzie bee i ogólnie już stawianie na nim krzyżyka pokazuje tylko Waszą ignorancję. Bo urządzenia nie ma, nie wiadomo kiedy tak na prawdę wyjdzie na świat i czy w ogóle – technika idzie do przodu technologia tak samo, więc jak można oceniać funkcjonalność czegoś czego nie ma?
        Sam póki co nie potrafię znaleźć sensownego zastosowania ale wiele urządzeń ludzie hejtuja przed / w czasie premiery a kilka lat później nie potrafią bez tego żyć.

        Dlatego tylko ignorant jest w stanie z taką stanowczością krytykować i zarzucać bez sens, czegoś co nie ujrzało światła dziennego, czegoś co jest prototypem i możliwe że nim tylko pozostanie. A może to tylko taka pokazówka? Że można zrobić ekran który się zagina?

      • Daniel Poweska

        To właśnie dzięki przeczytaniu go, dowiedziałem się, jak bardzo jest denny

      • Krzysztof Mewson

        Owszem przeczytałem to coś co artykułem można nazwać jedynie w cudzysłowiu Panie wróżbito

        • Daniel Poweska

          Nie można mieć czegoś w dupiu, jak i w cudzysłowiu @Krzysztof Mewson 😉

          • Krzysztof Mewson

            A mam to w dupiu xD

    • Blllkl Bn

      Nie ma o czym pisać to łapią się czegokolwiek. O tym urządzeniu będzie można rozmawiać jak dowiemy się nieco wiecej.

    • OnDaReal

      Klik to klik.

      Czytam ACPL coraz rzadziej bo coraz częściej artykuły (części z nich nie da się nawet tak nazwać) są nastawione na flamewar… wystarczy spojrzeć. O Google I/O czyli jednym z najważniejszych wydarzeń w świecie Androida ukazały się może dwa artykuły z czego jeden był tylko skrótem, opisującym w dwóch słowach cześć doniesień. W zamian za to dostajemy dziesiątki artykułów o niczym, okazjonalne samochody elektryczne i wróżenie z fusów jak to coś powyżej. No i oczywiście całą masę tekstów czemu Apple jest wspaniałe, bo to sprawia, że ludzie piszą komentarze i klikają, czego dowodzi ilość komentarzy pod „Czemu nigdy nie kupie smartfona z Androidem”. O tym jak żałosny jest to „bajt” nie trzeba pisać… ale działa.

      Klik to klik. jedyne co możemy zrobić to czytać ich mniej, może jak słupki zaczną spadać to się opamiętają, lecz bardzo w to wątpię, bo są osoby do których taka papka po prostu trafia.

  • Mateusz Felczak

    A ja nie będę oceniał czy telefon jest dobry czy nie, czy mnie interesuje, czy jest potrzebny, czy jest głupi, czy jest praktyczny itd., jak nic nie wiadomo o telefonie. Nie wiadomo czy się w ogóle pojawi, bo mówi się o tym od wielu lat, i w jakiej formie jeśli do tego dojdzie

  • stark2991

    To pierwszy taki telefon, na pewno będzie daleki od ideału. Raczej ma prezentować możliwości na przyszłość, aniżeli od razu walczyć z całym rynkiem.
    Ogólnie podzielam sceptycyzm autora, natomiast zwracam uwagę na fakt, że telefon po rozłożeniu ma mieć ekran wielkości tabletu, i taka była idea. Co prawda przez ostatnie kilka lat się sporo zmieniło, i być może nie potrzeba już telefonu-tabletu, ale jeśli o mnie chodzi to chętnie bym takie wielofunkcyjne urządzenie przetestował, bo czasem przydałby się jeszcze większy ekran niż mam. Ale nie o tym miało być. Jeśli ekran będzie na zewnątrz, to problemu z obsługą nie będzie. Cała reszta problemów to już wady technologii, które ciężko będzie usunąć. Cena będzie zaporowa, ale entuzjaści i tak kupią.

    • To jaką będzie miał wielkość nie jest jeszcze wiadome. A co do ekranu wielkości tabletu – to jest właśnie ta druga możliwość, o której wspomniałem w pierwszym argumencie – X może się otwierać jak książka. Przetestować może i bym przetestował, ale nie chciałbym korzystać z takiego czegoś na co dzień.

      Szczerze mówiąc bardzo wątpię, że Samsung zamontuje dwa ekrany (tzn. z przodu i z tyłu). Jak tego nie zrobi, to to urządzenie będzie nieużywalne.

  • Photon

    Podobnie myślę, jak autor, z tą różnicą, że nie zastanawiam się nad ewentualnymi problemami. Mnie ten telefon po prostu nie rajcuje. Nie myślę o nim pozytywnie i mam nadzieję, że to ślepa uliczka w rozwoju telefonów.



x