Co czeka nas w przyszłym roku? Największe nowości technologiczne

Łukasz Pająk Artykuły 2017-12-17

Rok już się kończy. Żadna firma nie zapowiedziała konferencji na ostatnie dwa tygodnie grudnia, więc próżno spodziewać się wielkich premier. Jedynie możemy liczyć na lokalne prezentacje, które dopiero później zostaną przedstawione globalnie. Być może tak się stanie z Galaxy A8 i A8+, które szturmem trafiły do Internetu i tak naprawdę Samsung nie ma już zbyt wiele tajemnic do ukrycia w kwestii tych dwóch modeli. Jednak poznaliśmy te smartfony i wiemy, czym tak naprawdę mają być, do kogo trafić i czym zachęcać. Podobnie możemy już postąpić w przypadku przyszłorocznych, flagowych modeli.

Tak naprawdę branża mobilna stała się na tyle przewidywalna, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby powróżyć z fusów oraz wosku i odkryć, co będzie określane mianem wielką nowością w 2018 roku. Taki Samsung Galaxy S9 w gruncie rzeczy od poprzednika nie będzie się znacznie różnił. Ba, będzie to ten sam model z większą mocą obliczeniową, lepszym aparatem w delikatnie przemodelowanej obudowie. Ot, żadnej rewolucji. Za to Koreańczycy postąpią możliwie najgorzej, czyli najwięcej zmian wprowadzą w większej propozycji, Galaxy S9+. Pojawi się podwójny aparat oraz… Cóż, prawdopodobnie niewiele więcej. Tak najprawdopodobniej będzie wyglądało całe pierwsze półrocze. Wszystkie flagowe smartfony będą nadrabiały zeszłoroczne zaległości:

Niewątpliwie pojawią się wyjątki. Vivo po nieudanej współpracy z Qualcommem, postawiło na Synaptics i prawdopodobnie te dwie firmy przedstawią pierwszego smartfona z czytnikiem linii papilarnych ukrytym w ekranie. Nastąpić ma to już na targach CES w Las Vegas, które rozpoczynają się w pierwszym tygodniu stycznia. Z rodzynków też może wyłonić się Nokia, która ma szansę „zaskoczyć” wszystkich specjalnym zestawem aparatów, na który będą składały się aż trzy matryce.

Zdecydowanie ciekawsza będzie druga połowa przyszłego roku. Niewątpliwie to czas elastycznych wyświetlaczy, więc też urządzeń mobilnych. Smartfon zamieniany w tablet i na odwrót to jeden z najpopularniejszych pomysłów na zastosowanie nowej technologii. To właśnie tym będziemy żyli za rok, gdy ujrzymy Galaxy X/Galaxy Note9 i odpowiedzi na te urządzenia od Chińczyków, którzy prężnie zdobywają ogólnoświatowe patenty na tego typu modele.

Zobacz też: Dlaczego iPhone’y i niektóre smartfony z Androidem tracą wydajność z wiekiem?

Niestety, ale próżno spodziewać się czegokolwiek więcej. To czytniki linii papilarnych umieszczone w głąb wyświetlacza i same elastyczne ekrany będą stanowiły przyszłoroczne rewolucje technologiczne. Poza tym przygotujmy się na zwiększanie cyferek, ale niekoniecznie tych dotyczących akumulatorów. Ogniwa wciąż będą kiepskie i wstępnie ich rewolucję możemy datować na 2020 rok. Tyle z mojej strony w kwestii bycia wróżką. Praktycznie w ogóle się nie pomyliłem odnośnie specyfikacji Galaxy Note8 tuż po premierze Galaxy S8 – to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że mobilny rynek popadł w stagnację. Producenci boją się eksperymentować, więc małymi kroczkami wprowadzane są poszczególne zmiany.



  • Ironpiter

    Ale bedzie jazda.

  • Realq

    Może jak sprzętowo osiągany jest już szczyt możliwości to wreszcie zajmą się dopracowaniem softu… przydałoby się w końcu.

    • Łukasz Pająk

      Ja odnoszę inne wrażenie. Im większa moc obliczeniowa, tym mniejsze dbanie o optymalizację.

      • Najlepiej to widać po pakach „kochanych” portali społecznościowych.

        • Łukasz Pająk

          Dokładnie i robienie miejsca na Lite.

    • Muzufuzo

      Do szczytu możliwości to jeszcze kilkaset lat zostało, jak nie więcej. 🙂

  • Muzufuzo

    – smartfony staną się praktycznie bezramkowe
    – wyświetlacze UHD
    – w Q3-Q4 składane smartfono-tablety z elastycznymi wyświetlaczami (kosztujące min. 900$)
    – dzięki większej efektywności energetycznej, czas działania urządzeń nieco wzrośnie
    – podwójne aparaty częściej stosowane
    – częściej znajdą zastosowanie osobne procesory do sztucznej inteligencji
    – SoCi przystosowane do VR, zapewniające więcej klatek/s w Daydream i Gear VR
    – inside-out tracking w VR z użyciem smartfonowych aparatów fotograficznych
    – trochę innowacji w fotografii, dzięki którym zdjęcia będą wyglądać jeszcze lepiej
    – nagrywanie 1080p 480fps i 2160p 120fps (HEVC H.265)
    – skaner lini papilarnych będzie standardem (ale nie pod ekranem)
    – ilość RAMu flagowców zaczynać będzie się od 6GB
    – niektóre najdroższe konstrukcje zaoferują aż 512GB pamięci wbudowanej
    – pojawią się w sprzedaży karty micro SD 1TB (bardzo drogie)
    – brak jakichkolwiek znaczących zmian w akumulatorach

    • Żytomir Borowski

      Też tak myślę.

  • H0Ly_bLaSt0R

    Dziwię się teraz producentom, którzy stosują podwójne aparaty kiedy Pixel pokazał że można osiągnąć lepsze efekty z jednym obiektywem w kwestii rozmycia tła. No chyba że drugi obiektyw jest wykorzystywany do optycznego przybliżenia lub zwiększenia kąta i uchwycenie szerszego kadru. Z drugiej strony bezstratne 2x przybliżenie to nie aż tak dużo.