Modem 5G i Snapdragon 636 od Qualcomma – kiedy pojawią się w smartfonch?

Łukasz Pająk Artykuły 2017-10-17

Pomiędzy konferencjami, na których poznajemy nowe urządzenia mobilne, Qualcomm postanowił przedstawić coś naprawdę nowego. Ostatnie miesiące roku to zawsze zbieranie wszystkiego, co najlepsze, więc żadnych niespodzianek wśród smartfonów nie możemy się spodziewać. Co prawda wczorajsze premiery Huawei (Mate 10 i Mate 10 Pro) została pozytywnie odebrana, ale to Amerykanie przedstawili coś, czego się nie spodziewaliśmy.

Zacznijmy od układu Snapdragon 636. Jak możemy wyczytać na stronie producenta, jest to pierwszy tej klasy układ dedykowany ekranom o proporcjach 18:9 i maksymalnej rozdzielczości FullHD+ (2160×1440). Dotychczas producenci musieli dostosowywać oprogramowanie pod nowe proporcje. To tak naprawdę największa nowość, ale Qualcomm nie zapomniał o wydajności. Ta wzrosła o 40% w stosunku do Snapdragona 630 za sprawą ośmiu rdzeni Kyro 260 (do 1,8 GHz). Graficznie również jest lepiej – Adreno 509 oferuje o 10% więcej mocy obliczeniowej w stosunku do Adreno 508. Układ wykonano w 14 nm procesie technologicznym.

Smartfony, które zostaną wyposażone w Snapdragona 636, będą mogły robić zdjęcia jedną matrycą do 24 MPx lub dwiema do 16 MPx. Filmy zostały ograniczone do FullHD (do 120 FPS) lub 4K (30 FPS). Jakość obrazu będzie poprawiać Spectra 1600. Na deser modem X12 LTE, który pozwala na pobieranie danych z Sieci z prędkością do 600 Mb/s. Pierwsze urządzenia ze Snapdragonem 636 powinny zostać zaprezentowane na początku przyszłego roku.

Drugą nowością od Qualcomma jest modem X50. Firmie za pomocą tej jednostki udało się z sukcesem przetestować łączność 5G. Wniosek jest prosty – infrastruktura nowej sieci cały czas rośnie, więc czekamy na pierwsze urządzenia, które ją wykorzystają. Docelowo modem X50 ma pozwalać na pobieranie danych z Internetu z prędkością do 5 Gbps. To drastyczny skok – wczoraj Huawei chwaliło się osiągnięciem 1,25 Gbps. Sieć 5G jest coraz bliżej. Qualcomm uważa, że ich pierwsze układy z modemem X50 pojawią się już w pierwszej połowie przyszłego roku. Jednak pierwsze smartfony, których producenci będą mogli się chwalić wsparciem dla sieci 5G ujrzą światło dzienne dopiero w kolejnym roku. Dlatego to Samsung Galaxy S10, LG G8 i inne pozwolą użytkownikom korzystać z Internetu za pomocą technologii nowej generacji.

Zobacz też: Samsungi Galaxy A będą bezramkowe!

Sieć 5G to nie „tylko” szybszy Internet. Zmniejszą się opóźnienia do kilku milisekund, więc rozwiną się gry sieciowe. Same aplikacje będą mogły bazować na działanie w chmurze. Coraz więcej mówi się o tym, że przestaniemy instalować aplikacje na swoich urządzeniach – wszystko będzie odbywało się na zasadzie strumieniowego przesyłania danych (streamingu). Jest to świetne rozwiązanie pod wieloma względami, ale niesie też za sobą wady. Najważniejszą z nich jest sama konieczność „marnowania” transferu na pobieranie czegoś, co dotychczas ładowane było z pamięci urządzenia. Sieci 5G też nie są idealne. Z racji, że mówimy o wysokich częstotliwościach (28 GHz mm) to zasięg będzie bardzo ograniczony. Operatorzy będą zmuszeni do tworzenia zdecydowanie pojemniejszej infrastruktury. Skoro już o pojemności mowa to to pojęcie pojawia się również jako zaleta. Dzisiaj, jeśli duża liczba urządzeń podłączona jest do jednej komórki to spada jakość połączenia. Piąta generacja sieci ma być odporna na to, co z kolei napędzi rozwój Internetu Rzeczy (Internet of Things).

 

źródło: XDA-Developers, Qualcomm

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x