LINKI AFILIACYJNE

Recenzja Sony Xperia 1 V — elegancja w nietypowym wydaniu

13 minut czytania
Komentarze

Poszukujesz niecodziennego smartfona? Recenzja Sony Xperia 1 V udowodni, że testowany telefon spełnia ten wymóg. Jest to prawdopodobnie jedyny flagowiec z wejściem na karty pamięci i mini jackiem. Trzeba jednak pamiętać o nietypowych proporcjach ekranu i kilku ograniczeniach. Czy jest to godny uwagi flagowiec? Tego dowiesz się z recenzji.

Zalety

  • topowe podzespoły
  • ostry, dobrej jakości wyświetlacz
  • świetne możliwości foto i wideo
  • klasyczny wygląd może się podobać
  • niezłe głośniki, których nie da się zasłonić
  • wejście na karty micro SD i mini jack
  • wodoszczelność IP68

Wady

  • wolne, jedynie 30-watowe ładowanie
  • ubogi zestaw, brak ładowarki, a nawet przewodu
  • brak trybu makro
  • pojedyncze błędy w oprogramowaniu

Sony Xperia 1 V — podsumowanie

Sony Xperia 1 V to klasyczne podejście do tematu nowoczesnych smartfonów. W eleganckiej obudowie, obok mini jacka znajdziesz topowe podzespoły i bardzo dobre możliwości foto i wideo. Nie jest niestety idealnie, o czym przeczytasz w recenzji.

7,5/10
Ocena

Sony Xperia 1 V

  • Zestaw 4
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Budowa 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 7
  • Aparaty 8
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 9

Sony Xperia 1 V — wideo recenzja

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Sony Xperia 1 V

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Sony we flagowych urządzeniach mobilnych takich jak smartfony, ale też słuchawki stosuje ekologiczne opakowania z tworzywa przypominającego papier. Nie inaczej jest w tym przypadku. Niestety dla użytkownika zawartość również jest bardzo przyjazna środowisku, bo w pudełku znaleźć można jedynie smartfon i dokumentację w formie papierowej. Japoński producent poszedł o krok dalej niż np. koreański gigant przy modelu Samsung Galxy S23 Ultra, bo w pudełku brakuje nawet przewodu do ładowania. Chińskie smartfony takie jak HONOR Magic5 Pro czy Xiaomi 13 Pro przychodzą z etui i tego elementu zabrakło mi w testowanym smartfonie.

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Cena Sony Xperia 1 V — nie zachęca do eksperymentów

W recenzji będę podkreślał, że jest to smartfon inny niż wszystkie. Niestety sprawdzenie co Sony Xperia 1 V ma do zaoferowania, nie jest dla każdego. Cena 6,5 tysiąca złotych nie powinna szokować w przypadku flagowca z procesorem Snapdragon 8 Gen 2, natomiast Sony ciężko porównać do urządzeń konkurencji.

Specyfikacja techniczna Sony Xperia 1 V

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl
  • 6,5-calowy wyświetlacz OLED 4K
    • wypełnienie frontu: 84.2%
      • rozdzielczość: 3840 × 1644, 643 ppi
      • częstotliwość odświeżania ekranu: do 120 Hz
  • układ: Snapdragon 8 Gen 2
    • 1×Cortex-X3 3,19 GHz+2×Cortex-A715
    • 2,8 GHz+2×Cortex-A710
    • 2,8 GHz+3×Cortex-A510 2,0 GHz
    • GPU: Adreno 740
  • 12 GB RAM
  • 256 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • możliwość rozbudowy o karty pamięci
  • aparaty:
    • przód: Aparat przedni 12 MP (f.2.0)
    • tył:
      • Główny aparat szerokokątny 48 MP (f/1.9, OIS)
      • Aparat ultraszerokokątny 12 MP (f/2.2)
      • Aparat peryskopowy z teleobiektywem 12 MP (f/2.3-f/2.8, zoom optyczny 3,5-5,2x, zoom cyfrowy 15,6x, OIS)
  • akumulator o pojemności 5000 mAh
    • ładowanie przewodowe 30 W
    • ładowanie bezprzewodowe
    • ładowanie zwrotne
  • łączność:
    • 5G (DualSIM eSIM + nanoSIM)
    • Wi-Fi 6e (802.11ax/be)
    • Bluetooth 5.2
    • NFC
    • USB-C
  • głośniki stereo, czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania, wejście mini jack
  • Android 13
  • wymiary: 165×71×8,3 mm
  • wodoszczelność: IP68
  • waga: 187 g
  • wykonanie:
    • front: szkło hartowane
    • korpus: aluminium
    • tył: szkło hartowane

Budowa i jakość wykonania Sony Xperia 1 V

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Sony Xperia 1 V dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych, czarnej, zielonej i srebrnej. Mi trafiła się pierwsza z nich i muszę przyznać, że smartfon wygląda bardzo elegancko i klasycznie. W tylnej części zauważyć można przede wszystkim asymetrycznie umieszczoną wyspę aparatów, która nie jest przesadnie duża. W mojej opinii ten element wygląda świetnie i pasuje do smartfona, natomiast jej ulokowanie sprawia, że urządzenie buja się na płaskich powierzchniach. Kiedy nasze oczy z wyspy aparatów skierują się na tylny panel, dostrzec można wypukły wzór na tafli szkła, który przełamuje logo producenta i oznaczenia modelowe. Producent kontynuuje tradycję zapoczątkowaną w serii Z, model 1 jest wodoszczelny, co potwierdza certyfikat IP68.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że przez nietypowe proporcje (21:9), wyważenie urządzenia jest inne niż w przypadku smartfonów z ekranami zbliżonymi do 19:9. To przyczyniło się do wysunięcia i upadku urządzenia podczas testów, co potwierdziło, że ramka wykonana jest z metalu. Wypadnięcie smartfona z ręki zwykle jest winą użytkownika, natomiast ostatnim urządzeniem, jakie upuściłem był OnePlus 6. Albo z wiekiem robię się niezdarny, albo faktycznie kształt Xperii może być problematyczny. Wracając do ramek, to te oferują pasujące do reszty designu wyżłobienia. W mojej opinii składa się to na jednego z najładniejszych smartfonów na rynku.

Krawędzie mogą się podobać nie tylko pod względem estetycznym. Na górnej krawędzi znalazł się otwór mikrofonu oraz mini jack do podłączenia słuchawek. Testując smartfony zdążyłem zapomnieć, jak ten element wygląda i doceniam, że Sony cały czas stosuje go w swoich urządzeniach. Na spodzie poza uszkodzeniami zobaczyć można wejście do ładowania, otwór mikrofonu i tackę na kartę sim, którą wyciąga się paznokciem. To usprawiedliwia brak szpilki w zestawie. Lewa strona jest pusta, a na prawej znalazły się nie dwa, a trzy przyciski. Rzadkim okazem jest dwustopniowy przycisk migawki. Wyżej, klasycznie znalazły się przyciski do regulacji głośności oraz wybudzania urządzenia. W przycisku blokady znalazł się pojemnościowy czytnik linii papilarnych, który działa w porządku. W ustawieniach nie znalazłem odblokowania twarzą.

Front podobnie jak w przypadku każdego smartfona to szkło hartowane. Tu na obydwu biegunach wyróżniają się wycięcia na głośniki stereo. Grają równo i nieźle, ale dźwięk nie jest tak bogaty i pełny jak w HUAWEI P60 Pro. Tak umiejscowionych głośników praktycznie nie da się zasłonić, ale przez kilkanaście dni testów zebrało się tam sporo kurzu. Jak na smartfon flagowy, ramki są wyjątkowo szerokie, szczególnie górna i dolna. W tej części dostrzec można jeszcze oczko aparatu. Względem poprzedniej generacji zabrakło diody powiadomień, to może być problemem dla stałych użytkowników Xperii 1.

Wyświetlacz Sony Xperia 1 V i jakość obrazu

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

6.5-calowy OLED to element, który wyróżnia się na tle topowej konkurencji. Zastosowane proporcje to niecodzienne 21:9, a rozdzielczość imponuje. 4K (3840 × 1644 pikseli) na wyświetlaczu o smartfonowej przekątnej daje 643 pikseli na cal i to widać… a w zasadzie nie widać. Pojedyncze piksele są na tyle małe, że szczegółowość obrazu jest rewelacyjna. Jasność maksymalna jest wystarczająca, nie miałem żadnych problemów z czytelnością w letnim słońcu. Pozostałe parametry wyświetlacza również nie budzą zastrzeżeń, a za płynność obrazu dba odświeżanie na poziomie 120 Hz.

Z wyświetlaczem miałem dwa problemy. Pierwszy to agresywnie działające przyciemnianie ekranu. Pracując przy lampce, wyświetlacz w Sony Xperia 1 V był na tyle ciemny, że miałem problem z odczytaniem treści. Jest to pierwszy smartfon od dawna, w którym często musiałem ręcznie regulować jasność. Drugą niedoskonałością było niebieskie zabarwienie, kiedy na ekran patrzymy pod kątem. To na co dzień nie przeszkadza, ale zjawisko można zauważyć kiedy smartfona odłożymy na biurko.

Praktyczność wydłużonego ekranu jest dyskusyjna. Dużo apek wypełnia cały front, a dzielenie ekranu na pół daje wygodne rezultaty, ale przy Instagram Stories widać czarne pasy. Niewykorzystana przestrzeń najbardziej przeszkadza przy oglądaniu treści powstałych w proporcjach 16:9 (duża część seriali na Netflixie). Przez węższy niż w typowych smartfonach ekran, na nowo musiałem nauczyć korzystać z klawiatury.

Akumulator Sony Xperia 1 V — czas pracy i ładowania

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Sony Xperia 1 V oferuje akumulator o pojemności 5000 mAh. Wydajne podzespoły i liczne piksele nie są łatwe do wykarmienia, w związku z tym, urządzenie działało nieco krócej niż inne flagowce z podobnym ogniwem. Tragedii jednak nie ma i YouTube oglądać można około 9 godzin, a przy typowym użyciu w zależności od zastosowania i rodzaju sieci sprzęt wytrzyma od 4 do 6 godzin pracy ekranu.

Niestety do zestawu Sony nie dorzuca ładowarki, natomiast moc ładowania to maksymalnie 30 W. Podczas testu ładowania podłączyłem Sony do 90-watowej ładowarki od HUAWEI Matebook 16s i 120-watowej od Xiaomi 13 Pro i czas ładowania mnie nie zachwycił. 50% zobaczyłem po 29 minutach, a na 100% czekałem prawie 90 minut. W konstrukcji znalazło się ładowanie bezprzewodowe i zwrotne.

Aparaty Sony Xperia 1 V — jakość zdjęć i filmów

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Fotografia to kategoria, w której Sony Xperia 1 V powinna błyszczeć, w końcu producent produkuje jedne z najlepszych aparatów fotograficznych. Zestaw obiektywów jest bardzo praktyczny. Mamy tu 48-megapikselowy obiektyw główny (f/1,9, OIS), i 12-megapikselowy ultraszeroki kąt (f/2,2) oraz teleobiektyw (f/2,3-f/2,8, OIS). Ten ostatni oferuje optyczne przybliżenie od 3.5 do 5.2. Rezultaty porównywał będę głównie ze świetnym fotosmartfonem, którego możliwości znaleźć można w recenzji HUAWEI P60 Pro, natomiast przejdę jeszcze do aplikacji aparatu.

Apka aparatu jest rozbudowana o manualną kontrolę nad parametrami, ale brakować może smartfonowych funkcji typu tryb makro. Oprogramowanie potrafi przytłoczyć, natomiast daje mnóstwo możliwości dla osób doświadczonych w fotografii. A apce do zdjęć możemy filmować, ale tylko w 4K do 30 klatek na sekundę.

Do rejestracji wideo warto zdecydować się na oprogramowanie o nazwie Video Pro. Tam możliwości jest dużo więcej, a nagrywać można nawet w 4K przy 120 klatkach na sekundę. Jedyny problem, jakiego doświadczyłem to dwukrotne zawieszenie aplikacji. Wtedy pomógł dopiero reset smartfona. Dwustopniowy spust migawki jest przyjemnym dodatkiem, ale robienie fotek jedną ręką jest problematyczne. Wykonując zdjęcia oburącz, jest bardzo dobrze.

Praktyczne obiektywy i surowe zdjęcia

Efekty fotografowania w dzień są rewelacyjne. Kolory wyglądają naturalnie, a zdjęcia są pełne szczegółów. Największe wrażenie zrobiła na mnie szybka i dokładna praca autofocusa. Świetny jest też teleobiektyw, bo przybliżenie 3,5 jest praktyczne przy fotografowaniu pupila, ale w razie potrzeby skorzystać można z 5,2-krotnego powiększenia.

Ostatnio poza nagminnym korzystaniu z teleobiektywu, stałem się też ogromnym miłośnikiem zdjęć makro. Brak dedykowanego trybu utrudnia fotografowanie obiektów z bliska. Lepiej w makro wypada flagowiec HUAWEI.

Zdjęcia nocne bywają kapryśne. Ogólnie wychodzą świetnie, ale czasami skorzystać trzeba z manualnych ustawień. Typowy użytkownik robiący zdjęcia w automacie może nie być zachwycony z efektów. Dlaczego? W bardzo trudnych warunkach na fotkach w automacie nawet mimo automatycznego trybu nocnego pojawiają się szumy. W HUAWEI P60 Pro siła algorytmów dla niektórych może być za duża, ale w mojej ocenie, P60 lepiej radzi sobie w nocy.

Aparat selfie daje radę. Zrobiłem nim zdjęcia na miniaturkę do wideo, a w nocy nawet mimo doświetlania z ekranu rezultaty są w porządku. Gorzej aparat radzi sobie z rejestrowaniem wideo, co pokazałem niżej.

Filmowanie to konik Sony Xperia 1 V. W mojej opinii to najlepszy smartfon do nagrywania w dzień. Na filmach pojawia się mnóstwo szczegółów, a tryb 4K 120 FPS pozwala efektownie spowolnić obraz (co pokazałem na ostatnim wideo). W nocy jest nieźle, ale przy 4k i 60 klatkach ilość szumów może przeszkadzać.

Oprogramowanie i wydajność Sony Xperia 1 V

Testowany smartfon działa pod kontrolą najnowszego Androida 13 z nakładką producenta. System wygląda klasycznie i mi się podoba. Jest dobrą odskocznią od pstrokatych nakładek chińskich producentów. Możliwości personalizacji są w porządku, a ustawienia np. trybów pracy wyświetlacza są bardzo dobre. Na wyposażeniu Sony Xperia 1 V znaleźć można kilka aplikacji dla twórców. Poza apką foto i wideo smartfona podłączyć można do aparatu producenta przewodem. Xperia będzie dodatkowym wyświetlaczem, co może być przydatne np. przy filmowaniu. W oprogramowaniu spotkałem się z jednym irytującym problemem. Ekran blokady bardzo rzadko odświeżał godzinę. W momencie robienia zrzutów ekranu godzinę 11:03 widziałem od ponad pięciu godzin. Ten problem być może rozwiążą ustawienia fabryczne, ale taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Na wyposażeniu smartfona znalazł się topowy i najnowszy procesor. Qualcomm Snapdragon 8 Gen 2 współpracuje z 12 GB pamięci RAM. Na dane użytkownik dostaje 256 GB, ale w razie potrzeby gigabajty dołożyć można za pomocą karty pamięci. Wydajność jest bezkompromisowa, choć prawdopodobnie przez mniejszą objętość od typowego flagowca, Xperia dość szybko się nagrzewa. Warto zauważyć, że w czasie testu temperatura otoczenia była dość upalna, więc w „normalnych” warunkach przegrzewanie nie powinno być problemem.

Im wyższy wynik, tym lepiej.

Recenzja Sony Xperia 1 V — podsumowanie

Fot. Krzysztof Wilamowski/Android.com.pl

Recenzja Sony Xperia 1 V udowadnia, że jest to nietypowy flagowiec. Widać, że producent ma swoją oryginalną wizję, bo kształt i funkcje pozostają typowe dla linii Xperia 1. Stylu oraz możliwości foto i wideo nie można Xperii odmówić, jednak nie jest to smartfon idealny. Kształt ciężko opisać jako wygodny, a na proporcjach 21:9 dużo treści wygląda słabo. Cena nie zachęca do testowania urządzenia, a jeszcze trzeba wyposażyć się w ładowarkę i przewód. W efekcie urządzenie polecę jedynie fanom marki i miłośnikom nagrywania wideo.

Produkt na okres testów został udostępniony przez Sony. Dostawca nie miał wpływu na treść materiału — prezentowana opinia jest niezależnym i subiektywnym poglądem autora tekstu. Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.