Jeszcze miesiąc temu David Fincher mówił, że szanse na powstanie trzeciego sezonu serialu „Mindhunter” są niewielkie. Teraz przyznał, że bardzo by chciał wrócić do tej historii. Reżyser ma wieloletnią umowę z Netflixem i możliwe, że będzie chciał zrealizować domknięcie opowieści pokazanej w dwóch pierwszych sezonach.

„Mindhunter” powróci? David Fincher ma pomysł na zakończenie

Kilka tygodni temu Fincher powiedział w wywiadzie, że „prawdopodobnie” serial „Mindhunter” można uznać za zakończony. Reżyser wyjaśnił, że serial był drogą produkcją i nie cieszył się wcale dużą oglądalnością. Fincher przyznał, że praca nad realizacją tej opowieści była dla niego bardzo wymagająca. Pierwszy sezon nie miał showrunnera i on sam musiał zająć się całym projektem. Jak dodał, przy realizacji „Mindhuntera” pracował po 90 godzin tygodniowo. Było to na tyle wyczerpujące, że reżyser nie wie, czy ma ochotę na przygotowanie trzeciego sezonu. 

W najnowszym wywiadzie dla „Variety” Fincher dał jednak fanom promyczek nadziei.

Kiedyś bardzo chciałbym do tego wrócić. Miałem nadzieję, że uda nam się dotrzeć do przełomu lat 90. i 2000., do tego momentu, kiedy ludzie pukają do drzwi Dennisa Radera.

Chodzi o seryjnego mordercę znanego pod pseudonimem „BTK”, którego postać przewija się w serialu. Wracając do wypowiedzi Finchera, to można z nich wyczytać, że reżyser czeka na ruch ze strony Netflixa. Z pewnością mocną dla niego kartą przetargową byłby sukces filmu „Mank”, który 4 grudnia trafi do biblioteki Netflixa. Opowieść o powstawaniu scenariusza filmu „Obywatel Kane” uchodzi za jednego z faworytów do Oscarów. Jeżeli „Mank” przyniesie Netflixowi upragnioną statuetkę, to Fincher będzie mógł spełniać wszystkie swoje zachcianki. Ostatnio informowaliśmy, że reżyser podpisał czteroletnią umowę z Netflixem na wyłączność. Ma też pomysły nie tylko na trzeci sezon serialu „Mindhunter”.

Chciałbym próbować różnych rzeczy, zmienić tryb pracy. Przyznaję, że po 40 latach w tym zawodzie czuję się dziwnie, mając tylko 10 filmów na swoim koncie. Cóż, właściwie to jedenaście, ale dziesięć, o których mogę powiedzieć, że są moje. To dość przerażające”. 

Źródło: Bloody-disgusting.com

Czytaj też: Nowy sezon serialu „Dexter” ma już reżysera. Są też pierwsze informacje o fabule

Paweł Pązik

Pisze o filmach, serialach i mediach. W wolnych chwilach ogląda filmy i seriale oraz konsumuje media.