Samsung Galaxy Camera to jedno z najbardziej nietypowych urządzeń, które pojawiło się w sprzedaży w tym roku. Koreański producent wykazał się dużą fantazją, wprowadzając na rynek sprzęt pracujący pod kontrolą Androida, który łączy w sobie funkcje aparatu kompaktowego i podzespoły godne smartfona z wyższej półki. Już sam pomysł wypuszczenia takiego urządzenia, łączącego dwa różne światy, wydaje się bardzo odważny i jednocześnie interesujący. Galaxy Camera znajduje się w naszych rękach już od kilku dni, dzięki czemu mieliśmy szansę zapoznać się bliżej z nowym dzieckiem Samsunga i chcemy podzielić się z Wami wstępnymi wrażeniami z użytkowania tego sprzętu. Pudełko, w którym sprzedawany jest aparat prezentuje się identycznie z opakowaniami innych produktów z serii Galaxy. W jego wnętrzu znajdziemy dwuczęściową ładowarkę, krótką smycz, a także samego Samsunga Galaxy Camera. Już po wyjęciu aparatu z pudełka można odnieść nieodparte wrażenie, że jest on w rzeczywistości znacznie większy, niż wydaje się być na zdjęciach. Nie ma się jednak temu co dziwić – podczas gdy przeciętne aparaty kompaktowe dostępne na rynku posiadają ekrany o przekątnej rzędu 3”, Galaxy Camera oferuje wielki wyświetlacz, którego przekątna wynosi 4,8”. Został on wykonany w technologii Super Clear LCD i posiada rozdzielczość 720p (1280×720), dzięki czemu zapewnia doskonałą jakość obrazu. Już po kilku dniach obcowania z tym ekranem mogę stwierdzić, że odwzorowanie kolorów jest świetne, a prezentowane barwy są bardzo naturalne – fakt zrezygnowania z ekranu HD AMOLED na rzecz panelu LCD zadziałał w tym przypadku na korzyść. Ci z Was, którzy są z nami dłużej zapewne kojarzą, że nie jestem wielkim zwolennikiem podejścia Samsunga do jakości budowy produkowanych przez niego urządzeń. Po Galaxy Camera nie spodziewałem się więc zbyt wiele w tej kwestii, lecz nowy aparat Samsunga bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie dość, że jakość spasowania poszczególnych elementów jest wręcz idealna, to wykorzystane materiały sprawiają bardzo dobre wrażenie. Mimo że cała obudowa wykonana została z plastiku, to jakość zastosowanego tworzywa nie pozostawia wiele do życzenia – jest ono przyjemne w dotyku i wygląda na solidne (aż strach pomyśleć co by było, gdyby Samsung produkował równie dobrze wykonane smartfony!). Na wyróżnienie zasługuje też wygodny grip, który został wykonany z gumowanego tworzywa i mimo że nie należy do najgłębszych, to umożliwia dość komfortowy chwyt aparatu. Galaxy Camera został wyposażony w obiektyw wyprodukowany przez Samsunga, który posiada ogniskową 23 mm, jasność f/2.8 i oferuje aż 21-krotny zoom optyczny. Szczegółowe informacje dotyczące jakości obrazu będziecie mogli znaleźć w pełnej recenzji, natomiast już dziś mogę Wam zdradzić, że duży zoom jest mocnym atutem tego urządzenia. Jak wspomniałem na samym początku, podzespoły znajdujące się pod maską Samsunga Galaxy Camera budzą wrażenie, a pod względem specyfikacji technicznej aparat ten jest bliski flagowemu Galaxy S3. Znajdziemy tu ten sam, czterordzeniowy procesor Exynos 4412 o taktowaniu 1,4 GHz wspierany przez 1 GB RAM, a także 8 GB pamięci oraz obsługę WiFi, Bluetooth, GPS a nawet 3G. Całością zarządza Android 4.1 Jelly Bean wyposażony w nakładkę graficzną TouchWiz. Oprogramowanie prezentuje się więc identycznie, jak w topowych smartfonach Samsunga, dzięki czemu Galaxy Camera okazuje się być w praktyce czymś więcej, niż zwyczajnym aparatem kompaktowym. Poza standardowymi aplikacjami, takimi jak S-Voice, S-Terminarz, czy też przeglądarka Chrome, otrzymujemy też zestaw programów dedykowanych do obróbki zdjęć oraz filmów. Galaxy Camera posiada oczywiście wsparcie dla wszystkich usług Google, jak Gmail, Google Now, czy też Sklep Play, dzięki któremu na aparacie z łatwością zainstalujemy dodatkowe aplikacje. Pełna recenzja Galaxy Camera powinna pojawić się na Android.com.pl już w najbliższych dniach. Tymczasem jeżeli macie jakieś pytania związane z najnowszym aparatem Samsunga, bądź też jest coś, na co szczególnie powinniśmy Waszym zdaniem zwrócić uwagę w recenzji, to dajcie nam znać w komentarzach.  

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]



Piotr Andrzejewski