Acer Iconia A211 – pierwsze wrażenia

Piotr Andrzejewski Recenzje 2012-09-05

intro
Już od kilku dni mam przyjemność testować tablet Acer Iconia A211, który jeszcze nie jest dostępny oficjalnie na polskim rynku, lecz do sprzedaży powinien trafić niebawem, bo na początku października. Jest to dość ciekawa propozycja w średnim segmencie tabletów z Androidem na pokładzie. Krótki czas, jaki miałem jak na razie na testy urządzenia nie pozwolił mi jeszcze na wyrobienie pełnej opinii na temat Iconii A211, lecz mogę podzielić się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami z korzystania z najnowszego tabletu Acera. Zapraszam i życzę przyjemnej lektury.

pudlo

Pudełko, w którym sprzedawany będzie Acer Iconia A211 bardzo przypomina to z poprzednich tabletów tego producenta i utrzymano je w eleganckiej i minimalistycznej stylistyce. Również jego zawartość nie wyróżnia się w znaczący sposób, gdyż znajdziemy w środku jedynie ładowarkę oraz kabel microUSB.

back

Najważniejszą rzeczą, którą znajdziemy w pudełku jest oczywiście sam tablet. Obudowę Acera Iconia A211 wykonano z tworzywa sztucznego, które zostało pokryte wzorkiem składającym się z licznych wgłębień, co przy pierwszym kontakcie bardzo skojarzyło mi się z tyłem nowego Nexusa 7 od Google i Asusa. Obudowa sprawia wrażenie jakby została pokryta delikatną warstwą gumy, jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku. Iconia A211 bardzo dobrze i pewnie leży w dłoni, a zastosowane materiały sprawiają, że nie musimy się obawiać o to, że urządzenie przypadkowo wyślizgnie się nam z dłoni. Nowy tablet Acera zdecydowanie nie należy do najlżejszych urządzeń w swojej kategorii. Producent podaje, że jego waga wynosi aż 712g, więc przygotowywałem się na to, że A211 będzie zawodnikiem wagi ciężkiej. Po wzięciu urządzenia w dłonie zupełnie nie czuje się tej masy i tablet Acera nie wydaje się szczególnie cięższy od konkurencyjnych urządzeń Samsunga czy Asusa.

usb

Iconia A211 nie jest też najcieńszym tabletem na rynku, przy grubości wynoszącej niecałe 12,5 mm. Ma to jednak swoje racjonalne uzasadnienie. Nowy tablet Acera został wyposażony w pełny port USB, który pozwala na korzystanie z dodatkowych akcesoriów. W moim odczuciu jest to na tyle przydatny i funkcjonalny dodatek w tablecie, że warto dla niego poświęcić kilka milimetrów grubości urządzenia. Oprócz tego Acer Iconia A211 oferuje też port microUSB oraz wyjście słuchawkowe 3,5mm. Za plastikowymi drzwiczkami na lewej krawędzi urządzenia znajdziemy przycisk reset, slot kart microSD i miejsce na kartę SIM. Acer zdecydował się na wyposażenie tego tabletu w modem 3G, który znacząco wpływa na zwiększenie mobilności i sprawia, że nie musimy być uzależnieni od dostępu do sieci WiFi. W sprzedaży będzie też model Iconia A210 pozbawiony miejsca na kartę SIM, jednak z odpowiednio niższą ceną.

speaker

Z tyłu urządzenia znajdziemy błyszczące logo producenta oraz symetrycznie umieszczone otwory, za którymi ukryto głośniki stereo. Trzeba przyznać, że grają one bardzo przyzwoicie, są głośne, a wydobywający się z nich dźwięk jest wyraźny. Pewnie niektórzy z Was już zauważyli, że czegoś jednak brakuje z tyłu Acera Iconia A211. Otóż producent zdecydował się na wypuszczenie tabletu bez aparatu, wyłącznie z przednią kamerką do rozmów wideo. Uważam, że jest to dobry krok, który pozwolił na obniżenie ceny urządzenia. W praktyce nie udało mi się jeszcze trafić na tablet, który pozwalałby na wykonywanie dobrych zdjęć i w większości przypadków wbudowany aparat był tylko zbędnym dodatkiem.

screen

Acer Iconia A211 został wyposażony w ekran o przekątnej 10.1” i rozdzielczości 1280×800, nie jest to więc panel, który szczególnie wyróżniałby się na rynku. Oferuje on zadowalającą jasność i kąty widzenia. Natomiast pod względem reprodukcji kolorów i ostrości wyświetlanych elementów wypada on raczej przeciętnie i nie wyróżnia się w żaden szczególny sposób. Ramka wokół wyświetlacza posiada niemal idealny rozmiar – pozwala na komfortowe ułożenie kciuków, jednak w znaczący sposób nie zwiększa ona rozmiarów urządzenia. Iconia A211 nie jest chroniona przez hartowane szkło Gorilla Glass i jeżeli jeszcze nie udało mi się go zarysować, to problemem, na który natrafiłem jest brak powłoki oleofobicznej. Ekran tabletu bardzo szybko zbiera odciski palców i tłuste ślady, które usuwa się znacznie trudniej, niż na urządzeniach z Gorilla Glass. Innym mankamentem związanym z wyświetlaczem jest to, że przy mocniejszym przyciśnięciu ekranu pojawia się na nim zniekształcenie, które przeszkadza w korzystaniu z urządzenia. Mam nadzieję, że problem ten dotyczy wyłącznie mojego egzemplarza testowego, jednak nie wygląda to najlepiej.

Jeżeli chodzi o zastosowane podzespoły, to nowy tablet Acera wykorzystuje czterordzeniowy procesor NVIDIA Tegra 3 o taktowaniu 1,2 GHz z układem graficznym GeForce ULP. W połączeniu z 1 GB RAM spisuje się on nieźle i zapewnia zadowalającą wydajność w codziennym użytkowaniu. Dla Iconii A211 żadna gra nie stanowiła jak dotąd wyzwania i w każdym przypadku rozgrywka była płynna i przyjemna. Jeżeli chodzi o czas pracy na baterii to jak na razie urządzenie spisuje się nad wyraz dobrze w tej kwestii, mimo że wbudowany akumulator posiada niewielką pojemność 3260 mAh.

tablet

Acer Iconia A211 pracuje pod kontrolą systemu Android 4.0.4 IceCream Sandwich, który został dość mocno spersonalizowany przez producenta. Znajdziemy wiele ciekawych dodatków, takich jak rozbudowany ekran blokady z konfigurowalnymi skrótami, kilka nowych widżetów, narzędzie Acer Ring, które można wywołać w dowolnym momencie i wiele innych rzeczy, które dostarczył Acer, by zwiększyć użyteczność tabletu.

Szkoda, że Acer nie wyposażył Iconii A211 w funkcję Dolby Mobile, która bardzo przypadła mi do gustu w poprzednich urządzeniach tajwańskiego producenta. Zauważyłem też, że oprogramowanie tabletu zostało okrojone w pewnych miejscach – zakładka „Opcje programistyczne” w ustawieniach jest znacznie uboższa niż w innych urządzeniach z Androidem 4.0 – brakuje między innymi opcji wymuszenia renderowania GPU.

To wszystko jeżeli chodzi o moje pierwsze wrażenia z użytkowania nadchodzącego tabletu Acer Iconia A211. Tymczasem jeżeli macie jakieś pytania, na które chcielibyście uzyskać odpowiedź w nadchodzącej recenzji, bądź macie sugestie na co powinienem zwrócić uwagę, to dajcie znać w komentarzach.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x