Vivo V21 5G recenzja test

[Recenzja] vivo V21 5G – aż chce się na siebie patrzeć

Łukasz Pająk Recenzje 2021-07-25

vivo V21 5G to pierwszy reprezentant tej serii, który dostępny w naszym kraju. Zadebiutował on dwa tygodnie temu w Polsce i od razu pokazał, że chce być najlepszy w swojej cenie, jeśli zależy nam na selfie. To samo potwierdza wiceprezes europejskiego oddziału firmy Seon Hwang w wywiadzie z nami. Jednak co jeszcze potrafi tytułowy smartfon? Nasza recenzja vivo V21 5G odkrywa wszelkie niuanse, więc serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z testem.

Zalety

  • Jeden z najlepszych jak nie najlepszy aparat do selfie
  • Ciekawa budowa — kompaktowa, dobrze wykończona i wyróżniająca się na rynku
  • Niezły wyświetlacz — jakość barw robi dobre wrażenie
  • Świetne oprogramowanie, czyli FuntouchOS ewidentnie jest tworzony pod Europejczyków

Wady

  • Multimedialnie mogło być ciut lepiej — głośniki stereo byłyby idealnym zwieńczeniem
  • Podwyższona częstotliwość odświeżania obrazu widoczna głównie w systemie

Recenzja vivo V21 5G w trzech zdaniach podsumowania

vivo V21 5G spełnia swoje założenia, czyli jest smartfonem ze świetnym aparatem selfie, a więc sprawdzi się nie tylko do zdjęć, ale też do vlogowania. Przy tym konstrukcyjnie został ciekawie zaprojektowany na czele z niezłym wyświetlaczem. Tylko ten powinien chętniej pokazywać wyższą częstotliwość odświeżania obrazu.

Vivo V21 5G recenzja test
  • Zestaw 9
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Budowa 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 8
  • Aparaty 8
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 7

Ogólna ocena

8.1/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena vivo V21 5G

Vivo V21 5G recenzja test

Po wyglądzie pudełka vivo V21 5G możemy wywnioskować, że bliżej mu do flagowców z rodziny X, aniżeli średniaków Y. Opakowanie jest bardzo dobrze i szczegółowo wykończone. Niemniej zajrzyjmy do środka, gdzie teoretycznie klasyczna kubatura mieści całkiem sporo. Na początek tradycja, czyli papierkologia i kluczyk do tacki na karty SIM. Dalej mamy modułową ładowarkę (zasilacz 33 W, kabel USB-A – USB-C) i etui. Miłymi dodatkami są przejściówka z USB-C na gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm oraz odpowiedni zestaw słuchawkowy (douszny) z pilotem.

Nie przegap
[Pierwsze wrażenie] OPPO Reno6 5G wyznacza nowy standard wzornictwa
Vivo V21 5G recenzja test

Dostarczone etui jest z gatunku tych klasycznych, czyli gumowe, przeźroczyste i odpowiednio chroniące wszystkie powierzchnie. W tym także sam aparat, bo mimo że garb nie jest w pełni niwelowany, to obiektywy nie są licowane z gumą. Podobnie jest z frontem, gdzie krawędzie wystają ponad szkło. Do tego firma chroni złącze USB-C przed wilgocią i innymi zabrudzeniami poprzez zaślepkę.

Racjonalna cena za niecodzienny sprzęt

Vivo V21 5G recenzja test

Cena vivo V21 5G wynosi 1999 złotych. Jeśli zdecydujecie się na zakup smartfona do końca lipca, to możecie liczyć na darmowe słuchawki vivo Wireless Sport Lite oraz dodatkowe etui. Poza tym firma gwarantuje serwis door-to-door oraz bezpłatną naprawę ekranu przez 3 miesiące od daty zakupu dla egzemplarzy kupionych do końca sierpnia.

  • 6,44-calowy wyświetlacz AMOLED FullHD+
    • rozdzielczość: 2400×1080 (20:9, 409 ppi)
    • 84,8% wypełnienia frontu
    • jasność do 500 nitów
    • częstotliwość odświeżania obrazu: 90 Hz
    • HDR10+
  • układ MediaTek Dimensity 800U
    • litografia: 7 nm
    • CPU:
      • 2x Cortex A76 (2,4 GHz)
      • 6x Cortex A55 (2 GHz)
    • GPU: Mali-G57 MC3
  • 8 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • UFS 2.2
    • możliwość rozbudowy za pomocą kart MicroSDXC (slot dzielony z Dual SIM)
  • aparaty:
    • przód: 44 MPx (f/2.0, OIS)
    • tył:
      • 64 MPx (f/1.8, PDAF, OIS)
      • 8 MPx (f/2.2, szerokokątny)
      • 2 MPx (f/2.4, makro)
  • akumulator o pojemności 4000 mAh
    • szybkie ładowanie 33 W (FlashCharge 2.0)
  • NFC, Bluetooth 5.1, Wi-Fi 5 (802.11ac), 5G, Dual SIM, czytnik linii papilarnych w ekranie
  • Android 11 (FuntouchOS 11)
  • wymiary: 159,7 x 73,99 x 7,3 mm
  • waga: 176 g
  • wykonanie:
    • front i tył: szkło
    • krawędzie: tworzywo sztuczne
  • wersje kolorystyczne: Dusk Blue, Sunset Dazzle

Patrząc na powyższe dane, smartfon ewidentnie ma szansę wyróżnić się swoim aparatem do selfie. Cała reszta nie odstrasza, chociaż szkoda, że nie pojawiły się głośniki stereo. Poważnego braku próżno szukać w specyfikacji. Niemniej przekonajmy się, jak to wszystko działa w praktyce.

Budowa i jakość wykonania

Vivo V21 5G recenzja test

Pierwsze, co spostrzeżemy po wyjęciu vivo V21 5G, to jego dosyć nietypową konstrukcję. Firma postawiła na cienką obudowę, ale połączoną z płaskimi krawędziami. Tak naprawdę każda powierzchnia jest płaska, więc chwyt jest specyficzny w porównaniu do powszechnie stosowanych zaokrągleń. Zapewne w połączeniu z większym wyświetlaczem uznałbym to za wadę, ale nie miałem większych problemów z codziennym użytkowaniem. Ergonomia nie cierpi też przez to, że smartfon nie jest nadmiernie śliski. Z drugiej strony na pewno vivo V21 5G wyróżnia się na rynku. Wraz z matowym wykończeniem nawet nie spostrzeżemy, że tył został wykonany ze szkła. W dotyku można pomylić go z tworzywem sztucznym. Nie spostrzeżemy także żadnych zabrudzeń.

Przód zdobi fabrycznie nałożona folia na ekran, w której pojawia się wycięcie na wyjątkowy aparat do selfie. Nie mam wątpliwości, że jest to jeden z najlepszych smartfonów z kamerą na froncie i nie zawaham się stwierdzić, że najlepszy w swojej cenie. Tak jak najczęściej narzekam na kiepski zakres tonalny, tak tutaj jest więcej niż dobrze. Reprodukcja barw i inne, podstawowe aspekty jakościowe również są ponadprzeciętne. Wisienką na torcie jest optyczna stabilizacja obrazu, która pozwala wykorzystać aparat do selfie vivo V21 5G do nagrywania filmów (w 4K), a dokładniej wszelkiego rodzaju vlogów. Ok, jeszcze są dwie wisienki w postaci dwóch diod doświetlających, które niewłączone są praktycznie niewidoczne podczas codziennego użytkowania.

Ok, ale co poza selfie?

Tymczasem przechodząc do innych elementów na froncie, to czas docenić równe ramki wokół wyświetlacza. Na górnej nietrudno zauważyć sporą maskownicę głośnika, ale niestety służy on wyłącznie do rozmów telefonicznych. Sprawdza się w tej materii dobrze, ale V21 5G wyraźnie brakuje głośników stereo. Na koniec czytnik linii papilarnych — ten jest zatopiony w ekranie i działa bez zarzutu.

Tył vivo V21 5G zdaje się wyglądać znajomo. Od razu na myśl mogą przyjść flagowe modele X51 5G i X60 Pro, które również możemy spotkać na półkach sklepowych w Polsce. Wszystko przez malowanie i charakterystyczną, podwójną wyspę z aparatami. Na pewno nadal można ją docenić za akceptowalne powiększanie grubości urządzenia.

Vivo V21 5G recenzja test

Płaskie krawędzie także wyróżniają vivo V21 5G

Omawiane już, charakterystyczne, bo płaskie krawędzie vivo V21 5G oferują:

  • góra — dodatkowy mikrofon
  • dół — głośnik multimedialny, złącze USB-C, główny mikrofon, tacka na karty SIM i MicroSD
  • lewa strona — klawisze fizyczne
  • prawa strona — pusto

Dosyć tradycyjne rozmieszczenie sprawia, że możemy skupić się głównie na głośniku. Ten jest przeciętny. Jakościowo jest po prostu ok, ale nie jest najbardziej donośny i bardzo łatwo można go zasłonić. To potęguje odczucie braku głośników stereo, o czym już wspominałem.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Vivo V21 5G recenzja test

Wyświetlacz vivo V21 5G jest idealnym przykładem, na co warto zwracać uwagę. Zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym odbiorze. Niemniej najpierw zalety, czyli ogólna jakość obrazu. Smartfon nie ma problemu ze zbliżeniem się do palety DCI-P3, choć w ogólnym rozrachunku dokładność odwzorowania poszczególnych barw jest po prostu w porządku. Na pokładzie jest także certyfikat HDR, który daje o sobie znać w odpowiednich materiałach. Daje także znać o tym wysoka jasność. Użytkownik bez problemu może wymusić około 500 nitów, ale system w słoneczne dni może jeszcze bardziej podbić tę wartość do niecałych 700 nitów.

Ostatni punkt to częstotliwość odświeżania obrazu, która została podniesiona do 90 Hz. To dla osób, które wcześniej korzystały z urządzeń z ekranami 60 Hz, będzie wyraźny przeskok. Niestety oprogramowanie vivo ogranicza możliwości poznana wyższej częstotliwości. Szczególnie tyczy się to gier, bo wszelkie portale społecznościowe na szczęście nie mają problemu z 90 Hz. Ten pojawia się właśnie w grach, które blokują się w 60 Hz.

Akumulator – czas pracy i ładowania

Vivo V21 5G recenzja test

Co prawda akumulator o pojemności 4000 mAh dzisiaj uważany jest za niezbyt duży, ale vivo udało się dobrze wykorzystać to ogniwo. W połączeniu z wyświetlaczem OLED o nieprzesadzonej przekątnej nie powinniśmy mieć problemów, aby ładować smartfon raz na dwa dni. Przekłada się to na następujące czasy włączonego wyświetlacza:

  • 9 godzin spokojnej pracy (Chrome, social media, YouTube, Arkusze i Dokumenty Google)
  • 4 godziny pracy na pełnych obrotach.

vivo V21 5G nie daje nam odczuć zbyt wysokich temperatur podczas wykorzystywania pełnej mocy obliczeniowej. Ładowanie do pełna trwa 1 godzinę z kilkoma minutami. Pierwsze 30 minut pozwala zregenerować około 65% ogniwa.

Aparaty — jakość zdjęć i filmów

Vivo V21 5G recenzja test

Wiecie już, że aparat do selfie vivo V21 5G faktycznie można uznać za udany, ale co z jego obsługą? Ta jest w porządku. Aplikacja aparatu recenzowanego smartfona jest dosyć charakterystyczna, bo osobno każe wybierać obiektyw szerokokątny, co poniekąd zwiastuje jego możliwości. Niemniej ogólnie jest to program wygodny w obsłudze. Nie ma problemów z ustawianiem trybów pod siebie, pojawiają się ciekawe podpowiedzi, przypomnienia o czyszczeniu obiektywów, ale wszystko przede wszystkim jest przedstawiane w prostej formie i bez zbędnych upiększaczy.

vivo V21 5G pozwala nagrywać filmy w:

  • 720p w 30 i 60 kl./s.
  • 1080p w 30 i 60 kl./s.
  • 4k w 30 kl./s.
  • slow-motion:
    • 720p w 120 kl./s.
    • 1080p w 120 kl./s.

Niestety obiektyw szerokokątny, jeśli nie został wybrany przed kręceniem filmu, nie będzie dostępny w trakcie nagrywania. Nie skorzystamy też z niego w 4K lub podniesionej liczbie klatek na sekundę. Tu mała przestroga, bo w momencie, gdy zdecydujemy się właśnie na 4K i wybierzemy obiektyw szerokokątny, to oprogramowanie bez ostrzeżenia przełącza się na 720p.

Dobry główny aparat, a reszta nieco na siłę

Vivo V21 5G recenzja test

Tradycyjnie zaczynamy od rachunku sumienia, czyli omówienia poszczególnych, mniej istotnych matryc. Najmniejsza, czyli 2 MPx wykorzystywana jest do ujęć makro, ale ich jakość jest naprawdę kiepska. Mimo wszystko faktycznie oprogramowanie przełącza się z głównego aparatu. Tradycyjna moja rada w tej materii — lepiej wykorzystać obiektyw szerokokątny (bez AF), który też ma zakusy na ujęcia makro, choć z efektem rybiego oka. Oczywiście to także nie jest idealne rozwiązanie, bo matryca zespolona z tym obiektywem nie jest najlepsza. Ma spore problemy z poprawnym ustawianiem balansu bieli i reprodukcją barw, a do tego pojawia się dosyć sporo szumów, gdy zaczyna brakować światła. Niska jasność obiektywu sprawia, że ten problem dosyć często wychodzi na wierzch.

W takim razie przejdźmy do głównej matrycy, która w ogólnym rozrachunku jest naprawdę dobra. Ponownie, jak w przypadku selfie, mówimy o dobrym odwzorowaniu i nasyceniu barw, choć od czasu do czasu mam wrażenie, że HDR zbyt agresywnie podkręcał zieleń i błękit. Za to wyraźnie pomaga obiektywowi szerokokątnemu, ale ten już mamy za sobą. Poczekajmy, aż zajdzie słońce i doceńmy rozbudowany tryb nocny, który potrafi być zarówno szybki, jak i cierpliwy, co wynika z aspektu, który jeszcze przed nami. Jakość zdjęć nocnych nawet bez włączonego trybu jest ponadprzeciętna, choć naturalnie nieidealna przez ograniczoną szczegółowość.

Na koniec filmy i wspomniany aspekt, czyli optyczna stabilizacja obrazu. To wciąż nie jest oczywiste wyposażenie smartfonów w tej klasie cenowej, więc vivo postanowiło wykorzystać to w każdej mierze. Oprócz oczywistej dobrej stabilizacji filmów widać efekty we wspomnianym trybie nocnym. Przy tym firma pozwala jeszcze podbić płynność nagrań poprzez dodatkową pomoc ze strony elektroniki. Sama jakość obrazu jest odpowiednikiem tego, co mogliśmy poznać na zdjęciach.

Oprogramowanie i wydajność

Vivo V21 5G recenzja test

FuntouchOS jest nakładką, która ewidentnie jest dostosowywana do potrzeb Europejczyków. vivo zauważyło, że Chiny i reszta świata mogą mieć różne potrzeby. Dlatego V21 5G obsługujemy z pomocą schludnego i prostego systemu, który zawiera najważniejsze dodatki. Podstawowa obsługa ograniczona jest do jednej aplikacji iManager, ale to liczba dodatków może być warta docenienia. Przede wszystkim szerokie opcje personalizacji ze wszelkimi animacjami i kolorami pokazują, co się liczy w Androidzie. Przy tym poznamy wiele ciekawych rozwiązań, które możecie odkryć za sprawą poniższej galerii:

vivo V21 5G napędzany jest układem, który poznaliśmy w realme 7 5G, a więc blisko dwukrotnie tańszym smartfonie. Jednak przemiana na rynku, którą obserwujemy od roku, sprawiła, że sporo cen musiało zostać zweryfikowanych. Naturalnie recenzowany model jest odpowiednio szybki, jak przystało na dzisiejsze standardy. Aktualnie ciężko zagiąć go jakimkolwiek zadaniem, choć pamiętajmy, że nietrudno o wydajniejsze propozycje (patrz: OnePlus Nord 2 5G). Tylko jeśli doceniacie inne zalety vivo V21 5G, a cyferki postawicie na dalszym planie, to na pewno nie będziecie narzekać na wydajność tego smartfona.

vivo V21 5G – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

Recenzja vivo V21 5G — podsumowanie

Vivo V21 5G recenzja test

vivo V21 5G powstał po to, aby fani selfie mieli swój smartfon. To zadanie niewątpliwie się udało, bo odpowiednia matryca została otoczona właściwą opieką. Poza tym główny aparat też radzi sobie całkiem nieźle. Kolejne zalety w postaci kompaktowej obudowy, odpowiedniego akumulatora, czystego systemu i przyjemnego dla oka wyświetlacza także sprawią, że wiele osób powinno zainteresować się tytułowym modelem. Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to o tym, że nie jest to demon benchmarków ze świetnymi głośnikami.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje