Motorola Moto 360 – pierwsze wrażenia

Daniel Marcinkowski Akcesoria 2014-10-14

IMG_8211

 

Blisko trzy miesiące temu na sklepowe półki trafiły pierwsze zegarki z Androidem Wear: LG G Watch oraz Samsung Gear Live. Z recenzją tego pierwszego mieliście okazję zapoznać się na naszym portalu. Bez wątpienia dwa wyżej wymienione urządzenia nie były najbardziej wyczekiwanymi inteligentnymi zegarkami z systemem Google. Tym, który ściągnął na siebie największe zainteresowanie technologicznego świata jest produkt Motoroli – Moto 360. Miesiąc po premierze w Stanach Zjednoczonych owy zegarek w końcu do nas trafił, oto nasze pierwsze wrażenia.

 

IMG_8234

 

Tym co najbardziej wyróżnia Moto 360 na tle innych zegarków z Androidem Wear jest rzecz jasna jego wygląd i wykonanie. Zegarek posiada okrągły wyświetlacz LCD o średnicy 1,56 cala i rozdzielczości 320×290 pikseli. Różnica między wysokością i szerokością ekranu jest spowodowana czarnym paskiem u jego dołu, w którym to znajdują się digitalizer oraz czujnik natężenia światła. Moto został wykonany z materiałów najwyższej jakości. Opisywany wyżej wyświetlacz pokryto szkłem Gorilla Glass 3, a wokół niego rozciąga się stalowa ramka, w moim przypadku w kolorze srebrnym. Z prawej strony urządzenia znajdziemy mały przycisk służący do jego wybudzania. Paski w obu wersjach kolorystycznych smartwatcha Motoroli wykonano ze skóry, w drodze są również metalowe bransolety. Jedynym gorzej wykonanym elementem urządzenia jest jego plastikowy spód.

 

IMG_8214

 

Zegarek amerykańskiego weterana w dziedzinie telefonów jest oczywiście wodoodporny, o czym świadczy nadany mu certyfikat IP67. Podobnie jak w Samsungu Gear Live producent zaopatrzył urządzenie w pulsometr. Jedną z najbardziej wychwalanych funkcji Moto 360 jest sposób jego ładowania, ponieważ jako jedyny smartwatch na rynku umożliwia on wykonanie tej czynności bezprzewodowo. Stacja dokująca dołączona do zestawu pozwala nam zmienić zegarek Motoroli w świetnie wyglądający budzik na biurko, czy stolik nocny, więc nawet gdy nie mamy Moto 360 na nadgarstku jest on nam użyteczny.

 

IMG_8210

 

Funkcjonalność Moto 360 w żaden sposób nie odbiega od tego, co oferują pozostałe zegarki z Androidem Wear, mamy więc możliwość wydawania mu komend głosowych, korzystania z kompatybilnych aplikacji, czy zbierania informacji o naszej aktywności fizycznej (puls i kroki). Motorola dorzuciła od siebie tylko dwie rzeczy: pierwszą są aplikacje “Heart Rate” i “Heart Activity”, które służą jaką alternatywne roziązanie dla Google Fit; drugą jest możliwość personalizacji sześciu wbudowanych tarczy zegara za pomocą aplikacji Motorola Connect.

 

IMG_8231

 

Po pierwszych dniach korzystania z Moto 360 muszę przyznać, że wywarł on na mnie ogromne wrażenie. Jakość wykonania, duży i bardzo czytelny wyświetlacz, a także sam fakt, że jest mu znacznie bliżej do tradycyjnego czasomierza niż większości innych inteligentnych zegarków czyni to urządzenie w moich oczach najlepszym smartwatchem na rynku. Podobnie jak w przypadku Gear Live’a, czy G Watch’a możemy tylko śnić o jego oficjalnej dostępności w naszym kraju, głównie przez brak wsparcia dla języka polskiego, istnieje jednak możliwość sprowadzenia go zza granicy, np. z Anglii, czy Niemiec, niestety po bardzo zawyżonej cenie. Czy na Was Moto 360 wywarł równie pozytywne wrażenie co na mnie? Dajcie znać co o nim sądzicie w komentarzach. Zapraszam również do pełnej recenzji urządzenia, która powinna ukazać się w najbliższych tygodniach.





x