Goclever Insignia 700 Pro – recenzja jednego z najlepszych wśród najtańszych tabletów

Łukasz Pająk Recenzje 2014-09-30

IMG_0629

 

Wstęp

 

Na początku istnienia tabletów, pierwszych propozycji, niewiele osób myślało o zakupie tego typu urządzenia, gdyż były po prostu bardzo drogie. Jednak z czasem to się zmieniło i razem z rosnącym zainteresowaniem „większych smartfonów” wyparte zostały netbooki, a w sprzedaży pojawiły się tanie modele kierowane do mniej wymagających użytkowników lub tych, którzy po prostu chcieliby zacząć swoją przygodę z tabletami. Jak to wygląda teraz? Oprócz wielu mainstreamowych propozycji, w rozgrywce biorą udział także i firmy mniej znane na szerszą skale, ale na naszym rodzimym rynku z pewnością coraz częściej zauważalne.

 

Tym samym dostałem propozycję przetestowania tabletu od Goclever o nazwie Insignia 700 Pro. Nazwa w pierwszej chwili może być nieco myląca, szczególnie jej końcówka, ale wydaje mi się, że z czasem ta wątpliwość zostanie rozwiana. Zwykle unikam na początku recenzji pisać ceny testowanego przeze mnie urządzenia, ale w tym wypadku muszę zrobić wyjątek. Najnowszy tablet od firmy z Polski w chwili wkroczenia na rynek kosztował niecałe 300 złotych, co jest naprawdę niską ceną za nowe urządzenie do przeglądania internetu z dużym wyświetlaczem. Jednak, żeby nie ubiegać niczego, zapraszam do recenzji Goclevera Insignia 700 Pro.

 

 

Zestaw

 

IMG_0626

 

Przyzwyczaiłem się już, żeby nie szukać zbyt wiele w pudełkach z tabletami, ale w przypadku najnowszego tabletu polskiej firmy w tak niskiej cenie już naprawdę na nic oprócz ładowarki nie liczyłem. Jednak otwierając proste opakowanie z wypisanymi najważniejszymi informacjami na temat urządzenia i po wyjęciu Insignii ujrzałem jeden stosunkowo prosty smaczek.

 

IMG_0623

 

Oprócz oczywiście makulatury i ładowarki, Goclever postanowił dołożyć przejściówkę dla USB OTG. Niby mała, tania rzecz, ale z pewnością jest to miły dodatek umożliwiający proste podłączenie zewnętrznej pamięci czy też innych urządzeń współpracujących z systemem Android.

 

 

Specyfikacja techniczna

 

IMG_0614

 

Na wstępie tej kategorii należy sobie przypomnieć, że jest to tablet z najniższej półki i nie należy spodziewać się rewelacyjnych danych. Jednak „na papierze” Insignia 700 Pro wygląda całkiem nieźle za sprawą serca, w które Goclever postanowił wyposażyć swój tablet. Oto dane techniczne testowanego przeze mnie produktu:

 

  • 7-calowy wyświetlacz IPS prezentujący obraz w rozdzielczości 1024×600;
  • układ Intel Atom Z2520 z PowerVR SGX 544;
  • 2 GB RAM;
  • 4 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+microSD);
  • aparaty: 2 MPx i 0,3 MPx;
  • akumulator o pojemności 3000 mAh;
  • Android 4.4.2 KitKat.

 

Patrząc po kolei na powyższe punkty dostajemy najmniejszy z możliwych wyświetlaczy w tabletach z naprawdę niską rozdzielczością, stosunkowo wydajny układ od Intela, sporą ilość pamięci operacyjnej i tradycyjną kość z przestrzenią dla użytkownika. Ratuje oczywiście slot na karty pamięci. Aparaty w Insignii 700 Pro już teraz mogę napisać, że są tylko po to, aby były i wystarczały do prostych zdjęć czy też wideorozmów. Z kolei ogniwo dostarczające energię poszczególnym podzespołom nie wydaje się najbardziej pojemne, ale też i wnętrzności testowanego przeze mnie tabletu nie należą do najbardziej wymagających. Standardowo już, KitKat stworzony dla słabszych urządzeń jest obowiązkowym punktem w większości nowych tabletów jak i smartfonów.

 

 

Budowa i jakość wykonania

 

IMG_0636

 

Najprawdopodobniej przy każdej kategorii recenzji będę przypominał, że jest to jeden z tańszych nowych tabletów toteż i teraz to zrobię. Za kwotę 300 złotych nie spodziewałem się czekając na kuriera, że dostanę urządzenie dobrze wykonane, ale ponownie pozytywnie się zaskoczyłem. Wykorzystane materiały jak i spasowanie na myśl od razu nasunęły mi tego typu produkty Asusa, a jak dobrze wiemy to Tajwańczycy w tej kwestii nie próżnują.

 

IMG_0627

 

Front to oczywiście tafla szkła, pod którą znajdziemy 7-calowy wyświetlacz z kamerką do wideorozmów i logo producenta. Tutaj muszę wspomnieć, żeby po zakupie nie męczyć się ze zrywaniem dodatkowego paska informacyjnego, który został nalepiony. Na przednim panelu jest niewidoczna folia, którą należy ściągnąć w całości z tego panelu.

 

IMG_0599

 

Jeżeli tego nie odkryjemy wcześniej i będziemy się męczyć to uzyskamy właśnie powyższy efekt, który jest tylko i wyłącznie spowodowany przez mój błąd i niezauważenie folii. Mimo wszystko, przedni panel podczas testów nie zarysował się w żaden sposób. Można nieco ponarzekać na pozostające odciski palców, ale przy włączonym wyświetlaczu są one oczywiście niewidoczne. Niestety ciężko mi było je ukryć na zdjęciach.

 

IMG_0612

 

Plecy Insignii 700 Pro zostały wykonane z gumowanego plastiku, przyjemnego w dotyku, nieślizgającego się, na którym jednak osiadają odciski palców, ale są one widoczne dopiero pod odpowiednim kątem. Na tym elemencie pojawiło się wiele napisów opisujących poszczególne przyciski z górnej krawędzi. Nie zabrakło również klawisza odpowiedzialnego za reset urządzenia, osadzonego nieco głębiej modułu aparatu czy też stosunkowo głośnego głośnika o przeciętnej jakości.

 

IMG_0608

 

Zarówno dolna jak i boczne krawędzie niczego nie skrywają toteż zajmijmy się jedynie górnym bokiem, na którym znalazły się wszystkie przyciski i złącza. Co ciekawe, klawisze odpowiedzialne za regulację natężenia dźwięku są odwrócone, ale w tym tkwi większy sens, o którym wspomnie w późniejszej części recenzji. Mimo wszystko, lokację wszystkich tych elementów w jednym miejscu uważam za ciekawą i z pewnością wygodną choć z początku wymagającą przyzwyczajenia.

 

 

Ekran

 

IMG_0632

 

Niestety, tutaj nawet przypomnienie o niskiej cenie tabletu nie sprawi, że rozdzielczość 7-calowego wyświetlacza wynosząca 1024×600 wzrośnie. To zdecydowanie najważniejsza wada produktu sprzedawanego pod marką Goclever, która sprawia, że zapominamy o wszystkich innych. Jednak jak już przyzwyczaimy się do wyraźnie zniekształconych czcionek – nie trwa to długo – to otrzymujemy w innych kwestiach przeciętny panel. Kolory, kontrast jak i reakcja na dotyk są jak najbardziej poprawne, ale bez rewelacji. Z kolei jasność pozytywnie zaskakuje, gdyż w te ostatnie słonecznie dni nie miałem problemu z rozczytaniem przedstawianych na ekranie informacji. Ogólnie rzecz biorąc jest trochę poniżej przeciętnej, ale wiadomo – na czymś trzeba zaoszczędzić.

 

 

Oprogramowanie, bateria i wydajność

 

Screenshot_2014-09-30-00-41-43

 

Goclever już na starcie daje użytkownikom Insignii 700 Pro jeden z najnowszych systemów od Google w postaci Androida KitKat w wersji 4.4.2. Oczywiście nie uświadczymy żadnej nakładki od producenta i dostajemy czysty wygląd „Robocika”.

 

Screenshot_2014-09-22-14-28-31

 

W kwestii aplikacji również wiele nie otrzymujemy i znajdziemy jedynie program do obsługi dongle od Goclever czy też WPS Office. Jednak w kwestii oprogramowania pojawia się problem w postaci najprawdopodobniej pomylonego ustalenia „standardowej” orientacji wyświetlacza, która w wielu programach wyłączających własnie akcelerometr sprawiała, że musieliśmy obracać urządzenie o 180 stopni. W takim wypadku też rację bytu miały odwrócone klawisze odpowiedzialne za regulację natężenia dźwięku, o których wcześniej pisałem.

 

IMG_0622

 

Jednak patrząc na specyfikację i cenę tabletu nie spodziewałem się takiej optymalizacji oprogramowania jak i bardzo sprawnego ogólnego działania poszczególnych aplikacji z tempem ich włączania włącznie. Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony przez cały okres testów kiedy teoretycznie mocniejsze urządzenia wysiadały przy Gocleverze. To z pewnością zasługa układu Intela z 2 GB RAM, który słynie właśnie z szybkich obliczeń i ekranu wyświetlającego niezbyt wiele pikseli. Moje wrażenia potwierdziły się podczas testów w najpopularniejszych benchmarkach, w których Insignia 700 Pro pokonała wiele droższych propozycji bardziej znanych firm:

 

goclever insignia 700 pro 3 goclever insignia 700 pro 2 Goclever insignia 700 pro 4 Goclever insignia 700 pro 6 5

 

Kwestia akumulatora wypada już nieco inaczej. Pojemność wynosząca 3000 mAh może wydawać się niezbyt wielka jak na 7-calowy tablet, ale z pewnością jest wystarczająca. Po raz kolejny pamiętajmy, że wyświetlacz w tym modelu nie zużywa wiele energii, a układ Intela też nie grzeje się zbyt mocno toteż ogniwo w głównej mierze wykorzystywane jest do tego, co najważniejsze. Mimo wszystko 3000 mAh nie wystarcza na zdobycie najwyższego miejsca w naszym redaktorskim teście Pudi Pudi, ale Insignia 700 Pro znalazła się „na pudle”:

 

goclever insignia 700 pro 1

 

Podsumowanie

 

IMG_0602

 

Jakie wrażenia wywarł na mnie prosty, tani i mały tablet od Goclevera? Zaskakująco pozytywne. Jedyne na co mogę naprawdę narzekać to niska rozdzielczość wyświetlacza, która nawet w tej cenie mogłaby być minimalnie wyższa. Do pomylonej „orientacji” można się bez problemu przyzwyczaić, a innych większych wad nie ma. Oczywiście biorę tutaj pod uwagę już niską cenę i uważam, że Insignia 700 Pro jest propozycją wartą do rozpatrzenia przy wybieraniu tabletu do przeglądania stron internetowych czy też prostych gier. Pamiętajmy, że nie jest to urządzenie dla wymagających osób, ale z pewnością potrafi w niektórych kwestiach zaskoczyć. Tym samym dopisek „Pro” znajduje swoje odwzorowanie, gdyż w tej cenie jest to z pewnością jedna z najszybciej pracujących propozycji.

 

 

Plusy:

  • stosunek jakości do ceny;
  • obudowa – wykonanie i spasowanie;
  • serce od Intela połączone z 2 GB RAM.

 

Minusy:

  • niska rozdzielczość wyświetlacza;
  • pomylona „orientacja”.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x