HTC One – recenzja

Piotr Andrzejewski Polecane 2013-04-16

HTC to bez wątpienia jeden z najbardziej zasłużonych producentów w historii smartfonów. Na rynku Androida jest on obecny w zasadzie od samego początku, a przez lata marka ta wyrobiła sobie dobrą renomę wśród użytkowników, ceniących jakość wykonania urządzeń tajwańskiego producenta, jak i wprowadzane innowacje. Z czasem jednak to zaufanie zostało podważone przez bardzo słabe podejście do aktualizacji, a także przesadnią pewność siebie HTC, które stopniowo zaprzestało wprowadzania interesujących rozwiązań i bardziej skupiło się na zalewaniu rynku kolejnymi smartfonami. O kryzysie firmy mówiło się już w roku 2012, gdy na ratunek miała przyjść linia urządzeń One w postaci modeli One X, One S oraz One V. Mimo że urządzenia te cechowały się świetną jakością budowy i kilkoma ciekawymi rozwiązaniami, to słaby marketing zaprzepaścił ich szanse na sukces, a HTC tracił kolejnych klientów na rzecz wzmacniającego się Samsunga.

Jednak w porównaniu z tym samym okresem bieżącego roku, sytuację uznawaną za kryzys w 2012 można by wręcz uznać za moment prosperity. Obecna kondycja HTC jest już wyjątkowo słaba, o czym świadczą kolejne raporty finansowe, publikowane przez producenta. Na ratunek firmie ma przyjść nowy flagowy model, nad którym pracowano przez ostatnie miesiące. Mowa o HTC One, który już niebawem trafi na półki sklepowe, a z którym miałem okazję spędzić ostatni tydzień. Nadzieje związane z tym smartfonem są tak duże, że sam prezes HTC, Peter Chou, zapowiedział że odejdzie z firmy, jeżeli urządzenie nie okaże się sukcesem. Sprawdźmy więc, czy pan Chou może spać spokojnie i spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, czy HTC One zdoła stawić czoła silnej konkurencji i trafić do serc klientów. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółową recenzją i życzę przyjemnej lektury.

 

By przejrzeć całą recenzję na raz ze spisu treści wybierz ostatnią stronę.


[strona=”Prezentacja wideo”]

Prezentacja wideo

Przygotowaliśmy dla Was krótki materiał wideo, w którym omówione zostały pokrótce najważniejsze cechy nowego HTC One.

[strona=”Zestaw”]

Zestaw

Do naszej redakcji HTC One trafił w testowej wersji, więc nie miałem okazji zapoznać się z zestawem, który trafi do sklepów. Oprócz tradycyjnej ładowarki otrzymałem wyłącznie niewielki kluczyk służący do otwierania drzwiczek na kartę SIM. Z dostępnych w Sieci materiałów wynika, że w standardowym zestawie znajdą się również wysokiej jakości słuchawki dokanałowe, sygnowane logo Beats Audio, lecz nie jesteśmy w stanie Wam tego zagwarantować na sto procent.

[strona=”Specyfikacja techniczna”]

Specyfikacja techniczna

HTC One jest flagowym modelem tajwańskiego producenta na rok 2013, nie możemy się więc dziwić temu, że zastosowano w nim wszystkie najnowsze rozwiązania technologiczne. Pod względem specyfikacji technicznej smartfon ten plasuje się na samym szczycie rynkowej czołówki, ze swoim wydajnym procesorem, dużą ilością pamięci i wielkim ekranem o wysokiej rozdzielczości. Pełna konfiguracja sprzętowa HTC One prezentuje się następująco:

  • system operacyjny Android 4.1.2 Jelly Bean;
  • procesor Qualcomm Snapdragon 600: czterordzeniowy Krait 300 o taktowaniu 1,7 GHz;
  • układ graficzny Adreno 320;
  • 2 GB RAM;
  • 32 GB pamięci flash, brak slotu kart microSD;
  • obsługa sieci: GSM 850/900/1800/1900, UMTS 1900/2100;
  • wyświetlacz Super LCD 3 o przekątnej 4,7” i rozdzielczości 1080p (1920×1080);
  • aparat 4 MPx z diodą LED z tyłu – jasność F/2.0, ogniskowa 28 mm, optyczna stabilizacja obrazu;
  • aparat 2,1MPx z przodu z obiektywem szerokokątnym;
  • dedykowany układ aparatu HTC Image Chip2;
  • aGPS, GLONASS, Bluetooth 4.0, WiFi 802.11b/g/n;
  • DLNA;
  • wbudowany port podczerwieni;
  • dwa przednie głośniki stereo z wbudowanymi wzmacniaczami;
  • radio FM z RDS;
  • obsługa NFC;
  • akumulator 2300 mAh;
  • wymiary: 137,4 x 68,2 x 9,3mm;
  • waga: 143 g.

Ilość wbudowanej pamięci wynosi standardowo aż 32 GB, lecz niestety nie może ona zostać rozszerzona przy użyciu karty microSD – jesteśmy więc ograniczeni do przestrzeni zaoferowanej nam przez producenta. Teoretycznie urządzenie informuje nas o tym, że dostępne jest do naszej dyspozycji całe 32 GB, lecz po podłączeniu One do komputera widoczne jest jedynie 25 GB dostępnej przestrzeni. Wciąż jest to bardzo duża ilość i powinna okazać się wystarczająca dla większości użytkowników, choć zapewne znajdzie się też grupa osób, dla których brak slotu na kratę pamięci okaże się dyskwalifikujący.

Jeżeli chodzi o pamięć operacyjną RAM, to z wynikających ze specyfikacji 2 GB w systemie jest dla nas widocznie 1,5 GB. Reszta została zajęta przez procesy systemowe oraz wykorzystana na potrzeby niektórych modułów urządzenia.

[strona=”Budowa i pierwsze wrażenia”]

Budowa i pierwsze wrażenia

HTC One to owoc wieloletniego doświadczenia firmy w projektowaniu i produkowaniu smartfonów najwyższej klasy. Urządzenie sprawia świetne pierwsze wrażenia i po wzięciu w dłoń nie będziemy chcieli go tak szybko odłożyć. Smartfon dostępny będzie początkowo w dwóch wariantach kolorystycznych – srebrnym oraz czarnym. Do naszej redakcji trafił ten drugi egzemplarz i mimo że osobiście bardziej skłaniam się ku jaśniejszej wersji, to również ciemny HTC One wygląda znakomicie. Design smartfona jest bardzo oryginalny i nie przypomina on żadnego urządzenia dotychczas wypuszczonego przez HTC. W czarnej obudowie prezentuje się on bardzo klasycznie i elegancko, a choć jest to kwestia czysto subiektywna, to uważam One za niezwykle atrakcyjny smartfon, który został zaprojektowany ze smakiem. Tuż po wzięciu do dłoni sprawia on wrażenie dziwnie długiego, jednak to wrażenie ustępuje z czasem.

Cała obudowa urządzenia została wykonana z pojedynczego bloku aluminium, a dzięki takiemu rozwiązaniu sprzęt jest niezwykle solidny – nic nie ma prawa trzeszczeć, ani uginać się, a trzymając One mamy wrażenie korzystania ze sprzętu z najwyższej półki. Całość została pięknie wykończona, z wyjątkową dbałością o najmniejsze detale. Świetnie prezentują się zwłaszcza obwódki krawędzi obudowy, które zarówno z przodu, jak i z tyłu urządzenia, zostały delikatnie stępione i błyszczą się przy odpowiednim świetle, co zdecydowanie przyciąga oko.

Tył obudowy stanowi jednolita, matowa powierzchnia, której jedyną wadą jest to, że w czarnej wersji łatwo zbiera i eksponuje tłuste ślady i odciski palców. Oprócz tego nie można jej wiele zarzucić i jest ona przyjemna w dotyku. Na samym środku obudowy zostało wycięte logo producenta, trochę niżej znajdziemy oznaczenie Beats Audio, a w górnej części umieszczono duży obiektyw aparatu wraz z diodą LED.

Poza tym na tylnym panelu w oczy rzucają się dwa jaśniejsze paski – zostały one umieszczone po to, by umożliwić poprawne działanie anteny sieci bezprzewodowych. W innym przypadku smartfon cierpiał by na częste utraty zasięgu i słaby odbiór sygnału. Paski te zostały wykonane z plastiku wtłoczonego podczas produkcji w wydrążone szczeliny, dzięki czemu możliwe było zachowanie konstrukcji z pojedynczej bryły aluminium i uniknięto jakichkolwiek przerw i szczelin w obudowie.

Mimo że według specyfikacji technicznej obudowa HTC One ma grubość 9,3 mm, to wartość ta dotyczy samego środka urządzenia. Smartfon posiada opływowy kształt, a przy krawędziach rozmiar obudowy nie przekracza 4 mm. Dzięki takiemu rozwiązaniu nowy HTC One sprawia po pierwsze wrażenie niezwykle smukłego, a po drugie jest świetnie dopasowany do kształtu naszej dłoni, co tylko zwiększa komfort użytkowania.

Na dole urządzenia umieszczono otwór mikrofonu oraz tradycyjny port microUSB. Nie został on ulokowany na samym środku, lecz z niewiadomych przyczyn jest odrobinę przesunięty, przez co znalezienie go bez patrzenia jest bardzo trudne. W nocy w zasadzie bez odpowiedniej praktyki nie będziemy w stanie podłączyć HTC One do ładowarki bez wcześniejszego włączania światła.

Z prawej strony znajdziemy pięknie wykończone przyciski głośności, które tak jak obudowa zostały wykonane z metalu. Korzysta się z nich przyjemnie i pracują z wyczuwalnym kliknięciem.

Na lewej krawędzi umieszczono tylko i wyłącznie slot na kraty microSIM.

Na samej górze odnajdziemy tradycyjne gniazdo słuchawkowe oraz włącznik urządzenia, pełniący również funkcję portu podczerwieni. Ze względu na dość duże wymiary HTC One sięgnięcie do niego bez zmiany uchwytu dłoni jest nieraz niemożliwe, przez co nie korzysta się z niego wygodnie – zdecydowanie lepszym pomysłem byłoby umieszczenie go na jednej z krawędzi, jak czyni już większość producentów smartfonów. Dodatkowo prawie nie wystaje on ponad poziom obudowy, co utrudnia odnalezienie go na wyczucie, a na domiar złego pracuje on niemalże niewyczuwalnie. Zdecydowanie nie jest to więc najlepszy włącznik na świecie i powinien zostać mądrzej zaprojektowany, bo przecież to właśnie z tego klawisza korzystamy najczęściej.

Front urządzenia został zdominowany przez duży wyświetlacz o przekątnej 4,7”, któremu bliżej przyjrzymy się w następnym rozdziale recenzji. Całość chroniona jest przez hartowane szkło Gorilla Glass, które na egzemplarzu testowym już po wyjęciu z pudełka miało cienką rysę. Jak więc widać nie jest ono niezniszczalne i należy o tym pamiętać.

Z przodu, po obydwu stronach ekranu, umieszczono też dwa głośniki stereo z dedykowanymi wzmacniaczami, promowane przez producenta jako Boom Sound. Krótko mówiąc brzmią one po prostu fenomenalnie. Dzięki takiemu rozwiązaniu dźwięk dociera wprost do naszych uszu i jest on na tyle głośny, czysty i bogaty, że nie będziemy w stanie uwierzyć, ze dochodzi on z telefonu. HTC One w zasadzie bezproblemowo nadaje się do odtwarzania muzyki bez podłączania żadnych głośników ani słuchawek. Ten element wywarł na mnie bardzo duże wrażenie i jest to jedna z moich ulubionych cech HTC One. Po korzystaniu z tego rozwiązania aż dziw bierze, że jest ono tak rzadko spotykane.

Szczeliny otworów głośników zostały wydrążone w metalowej obudowie i prezentują się znakomicie. W górnej części umieszczono też diodę powiadomień, która dość jasnym światłem informuje nas o nowych powiadomieniach i stanie naładowania baterii. Poza tym nad wyświetlaczem umieszczono również obiektyw przedniego aparatu oraz zestaw czujników.

Pod ekranem znalazło się miejsce dla dwóch przycisków dotykowych do obsługi systemu. Zostały one umieszczone w bardzo nietypowym porządku, niespotykanym jak dotąd w smartfonach HTC. Otóż otrzymujemy wyłącznie klawisze „cofnij” oraz „dom”, które rozdziela logo HTC. Nie pełni ono jednak żadnej funkcji, a szkoda, gdyż mogłoby ono na przykład wywoływać ostatnie aplikacje, co byłoby praktycznym rozwiązaniem. W obecnym kształcie menu multitaskingu uruchamia się przez podwójne naciśniecie prawego klawisza. Mimo wszystko już po kilku dniach przyzwyczaimy się, że przycisk „dom” nie leży na środku, jak ma to miejsce zazwyczaj, choć sporadycznie zdarzało mi się o tym zapomnieć i naciskałem zamiast tego logo HTC.

Ograniczenie do dwóch klawiszy wiąże się z pewnymi utrudnieniami. Nie ma żadnego sposobu na przypisanie akcji wywoływania menu do któregoś klawiszy, jak miało to miejsce w poprzedniej wersji Sense. Skutkuje to tym, że część aplikacji, które nie zostały odpowiednio przystosowane przez deweloperów, wyświetla w dolnej części ekranu pasek z wirtualnym przyciskiem menu. Problem nie jest już na szczęście zbyt pospolity, a podczas testów naprawiono ten szczegół na przykład w oficjalnej aplikacji Twittera. Jak widać przy odpowiednich chęciach deweloperów można pozbyć się kłopotu z wirtualnym przyciskiem menu.

HTC One jest prawdziwym dziełem sztuki i wzorowym przykładem tego, jak powinien prezentować się smartfon z najwyższej półki. O ile kwestie designu są subiektywne, o tyle już po wzięciu urządzenia w dłonie wiemy że mamy do czynienia z produktem klasy premium. Perfekcyjnie wykończona obudowa, stabilna konstrukcja i odczuwalna waga (143 g) kumulują pozytywne wrażenia z korzystania z tego smartfona. Jeżeli więc jesteś estetą, a jakość wykonania ma dla Ciebie pierwszorzędne znaczenie, to HTC One jest w tym momencie najlepszym wyborem, gdyż przewyższa on pod tym względem wszystkie dostępne na rynku urządzenia z Androidem.

[strona=”Ekran”]

Ekran

Wszystkie flagowe smartfony zaprezentowane w tym roku posiadają już wyświetlacze o bardzo wysokiej rozdzielczości FullHD. Nie inaczej jest w przypadku HTC One, który został wyposażony w panel SuperLCD 3 o przekątnej 4,7” i rozdzielczości 1080p (1920×1080 pikseli). Przy takiej konfiguracji zagęszczenie pikseli wynosi już aż 468 PPI, co czyni z One smartfon z najostrzejszym ekranem na rynku. W przeciwieństwie do konkurencji HTC nie zastosowało większego wyświetlacza o przekątnej 5”, co wbrew pozorom robi dużą różnicę. W porównaniu na przykład do Sony Xperia Z nowy HTC One okazuje sie być znacznie bardziej poręczny, a przy tym ilość miejsca oferowanego przez ekran nie jest szczególnie mniejsza.

Jeżeli chodzi natomiast samą jakość prezentowanego obrazu, to w tej dziedzinie HTC One stawia całej konkurencji bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę. Smartfon ten posiada prawdopodobnie najlepszy ekran na rynku, gdyż panelu oferującego tak żywe, dobrze nasycone, lecz jednak wciąż niezwykle naturalne kolory jeszcze nie widziałem. Zaskakująco dobrze wypadają nawet czernie, które są bardzo głębokie jak na ekran LCD, choć wciąż w tej kwestii przewagę mają panele AMOLED. Wyświetlacz w HTC One zwraca też na siebie uwagę wysokimi poziomami jasności, nawet na automatycznych ustawieniach, przez co zdecydowanie zwraca on na siebie uwagę naszych oczu.

Oferowane kąty widzenia są bardzo wysokie, a wyświetlany obraz sprawia wręcz wrażenie unoszącego się na powierzchni szkła ekranu. Wszystkie te elementy sprawiają, że wyświetlacz HTC One jest ogromnym atutem tego urządzenia, a znalezienie dla niego godnego konkurenta w tej kwestii nie jest prostym zadaniem.

[strona=”Łączność bezprzewodowa i Internet”]

Łączność bezprzewodowa i Internet

Ze względu na wykorzystanie metalu do produkcji obudowy HTC One projektanci tego urządzenia musieli wymyślić odpowiedni sposób na implementację anteny sieci bezprzewodowych, którą na szczęście udało się zgrać z resztą konstrukcji. Dzięki temu One bezproblemowo radzi sobie z obsługą wszystkich typów połączeń i nie występują tu niespodziewane utraty sygnału, czy też inne martwiące symptomy. Bardzo szybko wykrywany jest zwłaszcza GPS, który podczas testów nigdy mnie nie zawiódł. Zasięg sieci WiFi nie jest co prawda nieraz tak mocny, jak na niektórych konkurencyjnych urządzeniach, lecz tutaj również nie możemy mówić o żadnych wielkich problemach. Pod obudową, niedaleko oka aparatu, umieszczony jest moduł NFC, a urządzenie obsługuje też Bluetooth 4.0.

Nie należy zapominać, że HTC One to również telefon, choć w tej kwestii nie sprawdził się szczególnie wybitnie. Rzeczą, która może odrobinę zawieść jest jakość rozmów – nie wypadają one rewelacyjnie, lecz co najwyżej przeciętnie i ogólnie trochę gorzej, niż można by tego oczekiwać od flagowego smartfona. Narzekać można na jakość dźwięku wydobywającego się z głośniczka telefonicznego, choć również nasi rozmówcy stwierdzili zauważalne pogorszenie względem konkurencyjnych urządzeń. Sama aplikacja telefonu sprawuje się nienagannie i oferuje inteligentne wybieranie w trybie T9.

HTC One został wyposażony w nietypowy dodatek w formie diody podczerwieni, umieszczonej we włączniku. Daje nam ona możliwość sterowania domowym telewizorem, a do tego celu producent przygotował specjalną aplikację. Oferuje ona nie tylko możliwość łatwego zmieniania kanałów, czy też podgłaszania, lecz także podczas konfiguracji wstępnej pozwala nam wybrać z usług jakiego dostawcy TV korzystamy. Dzięki temu aplikacja będzie nam prezentować informacje o programach, które obecnie lecą w telewizji, a także zaprezentuje nam rozkład na nadchodzące godziny. Po naciśnięciu miniaturki danego programu możemy wyświetlić o nim szersze informacje. Oprócz tego istnieje też opcja wybrania swoich ulubionych filmów i seriali, o których zbliżaniu się zostaniemy powiadomieni.

Przeglądarka internetowa w HTC One sprawuje się świetnie i nie można o niej powiedzieć złego słowa. Urządzenie bardzo szybko radzi sobie z wczytywaniem nawet najbardziej rozbudowanych witryn, a poruszanie się po nich jest niezwykle płynne i w żadnym momencie nie uświadczymy nieprzyjemnych spowolnień. Co ciekawe, przeglądarka internetowa w HTC One radzi sobie z odtwarzaniem zawartości Flash, poza tym warto też wspomnieć o możliwości włączenia trybu pełnoekranowego, pozwalającego maksymalnie wykorzystać przestrzeń wyświetlacza.

[strona=”Oprogramowanie”]

Oprogramowanie

HTC One pracuje pod kontrolą Androida 4.1.2 Jelly Bean z nową nakładką Sense 5. Szerszy tekst, w którym bliżej przyglądamy się temu oprogramowaniu znajdziecie tutaj. Ogólnie rzecz biorąc trzeba powiedzieć, że producent włożył mnóstwo pracy w stworzenie nowego Sense, które zdecydowanie różni się od swoich poprzedników i zrywa z ich tradycją. Całość prezentuje się wyjątkowo schludnie i prosto, a estetyka Sense 5 przypadła mi do gustu. HTC odświeżyło w zasadzie wszystkie elementy interfejsu, a naczelną zasadą przyświecającą projektantom był minimalizm. Na pochwałę zasługuje też bogaty pakiet aplikacji, które producenta dostarcza nam wraz ze standardowym oprogramowaniem. Dzięki temu HTC One już po wyjęciu z pudełka oferuje wiele ciekawych funkcji, a do tego wszystkie aplikacje systemowe zostały utrzymane w jednej stylistyce, dzięki czemu tworzą razem spójną całość.

Sense 5 nie jest jednak perfekcyjne, a w niektórych miejscach możemy spotkać bardzo nieprzemyślane rozwiązania, które potrafią uprzykrzyć życie. Są to często niewielkie rzeczy, jak na przykład zupełny brak sortowania widżetów, utrudniający odnalezienie ulubionych dodatków. Nie spodobał mi się też sposób rozwiązania menu ostatnich aplikacji, aktywowanego przez podwójne naciśnięcie przycisku dom. Jest ono prezentowane w postaci siatki z dziewięcioma elementami, jednak podglądy programów są na nim słabo widoczne, a projektanci nie pomyśleli o dołączeniu do nich ikon aplikacji.

Największą nowością w Sense 5 jest BlinkFeed, czyli widżet pulpitu prezentujący w formie niekończącej się listy najnowsze informacje ze świata, jak również aktualizacje z naszych ulubionych portali społecznościowych. Dla części osób BlinkFeed okaże się zapewne wartościowym narzędziem, jednak w mojej ocenie dyskwalifikuje go kilka rzeczy. Po pierwsze użytkownik nie może dodawać jakichkolwiek własnych źródeł informacji, a ograniczeni jesteśmy tylko do tych promowanych przez HTC. Po drugie BlinkFeed w żaden sposób nie może zostać usunięty z naszych pulpitów, a najlepszym co możemy zrobić, to przenieść go na jeden z bocznych ekranów. Producent niejako zmusza nas więc do korzystania z tego dodatku o wątpliwej użyteczności.

Jeżeli chodzi o szybkość działania HTC One z nakładką Sense 5, to nie mamy na co narzekać. Urządzenie jest niezwykle wydajne, a cały interfejs pracuje nadzwyczaj płynnie. W zasadzie niespotykane są jakiekolwiek przestoje, czy też dłuższe „zamyślenia”, a reakcja na wydawane polecenia jest natychmiastowa. Dotyczy to zarówno wszelkich animacji w systemie, jak i czasów uruchamiania się aplikacji. Całe oprogramowanie sprawowało się również wzorowo pod względem stabilności, nie zawodząc mnie w żadnym momencie. HTC One gwarantuje więc bardzo wysoki komfort użytkowania, dzięki czemu korzysta się z niego z prawdziwą przyjemnością.

 

[strona=”Multimedia”]

Multimedia

HTC One to smartfon zdecydowanie nastawiony na multimedia, a sprzyjają temu takie elementy, jak świetny ekran FullHD, czy też przednie głośniki stereo. Wykorzystanie ich potencjału nie byłoby jednak możliwe bez zaplecza w formie dobrego oprogramowania, lecz na całe szczęście producent odpowiednio zatroszczył się o tę kwestię. 

Domyślny odtwarzacz muzyczny jest bardzo dobry i oferuje wszystkie wymagane funkcje. Do tego prezentuje się on nieźle, a integracja z ekranem blokady i sekcją powiadomień pozwala na szybkie i sprawne zarządzanie utworami. HTC One, tak jak inne modele tego producenta, posiada wsparcie dla technologii BeatsAudio, która ma na celu poprawienie jakości dźwięku. W praktyce wiąże się to głównie z mocniejszym podbiciem basów i zwiększeniem głośności, a wedle upodobania funkcję tę można wyłączyć w ustawieniach. Nie zmienia to faktu, że zarówno na słuchawkach, jak i nawet przy odtwarzaniu muzyki z wbudowanych głośników, HTC One brzmi w pełni zadowalająco.

Galeria w HTC One umożliwia przeglądanie wszystkich zdjęć i filmów zgromadzonych na urządzeniu, które mogą być segregowane według nazw folderów, bądź też według daty wykonania. Ciekawostką jest to, że krótkie filmy są odtwarzane w miniaturkach, co sprawia, że cała galeria ożywa. Interesującym dodatkiem są też automatycznie tworzone kompilacje zdjęć, wyświetlane w formie pokazu slajdów z automatycznie dołączoną muzyką i filtrami dodającymi im klimatu.

[strona=”Aparat”]

Aparat

Jednym z najbardziej promowanych elementów HTC One jest aparat. Zasługuje on na szczególną uwagę ze względu na bardzo odważne posunięcie ze strony producenta. Zamiast zastosować matrycę o bardzo dużej rozdzielczości, na przykład 13 MPx jak w Sony Xperia Z, zdecydowano się na pójście w zupełnie innym kierunku. HTC postanowiło zakończyć walkę na megapiksele, skupiając się zamiast tego na właściwościach które rzeczywiście mogą poprawić jakość zdjęć. Aparat, który znajdziemy w One, oferuje maksymalną rozdzielczość 4 MPx, co na dzisiejsze standardy jest dość małą wartością, jednak powody pójścia w tym kierunku wydają się racjonalne.

Zacznijmy jednak od odrobiny teorii. W fotografii cyfrowej zdjęcia wykonywane są przez matrycę, na którą światło wpada przez obiektyw. Ze względu na kompaktowe wymiary smartfonów stosowane w nich matryce mają w zasadzie ten sam, dość niewielki rozmiar. Jeżeli przy tym zwiększamy liczbę megapikseli, kierując się ku większej rozdzielczości, to zmniejszamy równocześnie rozmiar poszczególnych pikseli. HTC postanowiło więc zaprojektować własną matrycę, która przy wymiarach identycznych do sensorów konkurencji będzie posiadać niższą rozdzielczość, lecz większe piksele, zdolne wychwycić większą ilość światła, co w teorii ma zagwarantować wyższą jakość zdjęć i dobre rezultaty w ciemnych pomieszczeniach.

Jak to wszystko spisuje się w praktyce? Powiem szczerze, że delikatnie zawiodłem się na aparacie w HTC One i spodziewałem się odrobinę lepszych rezultatów, choć ogólnie rzecz biorąc nie jest źle. Należy przyznać, że w pełnym rozmiarze zdjęcia prezentują się bardzo dobrze, a wszyscy wykorzystujący fotografie wykonane smartfonem głównie do dzielenia się nimi z bliskimi na portalach społecznościowych będą więcej niż zadowoleni. One oddaje kolory bardzo wiernie, a na pochwałę zasługuje zwłaszcza perfekcyjnie dobierany balans bieli i system automatycznej ekspozycji. Szybkość wykonywania zdjęć robi wrażenie, a dzięki doskonałemu trybowi seryjnemu możemy być pewni, że uda nam się uchwycić kluczowy moment. W ciemnych pomieszczeniach HTC One spisuje się dużo lepiej od wszystkich konkurencyjnych smartfonów z Androidem i łapie znacznie więcej światła, przez co niektóre przedmioty stają się dużo lepiej widoczne.

Jednak po przeniesieniu zdjęć na dysk komputera niedoskonałości zdjęć stają się znacznie wyraźniejsze, niż na wyświetlaczu smartfona. Kluczową wadą jest to, że przez niedużą rozdzielczość tracimy możliwość większego przybliżania – o ile na urządzeniu nie da się przybliżyć zdjęć po dojściu do określonej bariery, to na komputerze szybko dostrzeżemy piksele. Słabo wypada też odwzorowanie detali, przez co cierpi szczegółowość zdjęć. Poza tym trzeba wspomnieć o problemach z ostrością, zwłaszcza na krawędziach i w rogach, boli również dość wysoki poziom szumów.

HTC miało więc dobre chęci projektując aparat dla modelu One, lecz w praktyce nie wypada on szczególnie rewelacyjnie i część dostępnych na rynku urządzeń w ogólnym zestawieniu wypada pod tym względem lepiej. Powiem szczerze, że z przyjemnością poświęciłbym bardzo dobre wyniki przy słabym świetle, w zamian za ogólne podwyższenie jakości zdjęć. Jeżeli chcecie sami ocenić fotografie wykonywane przez najnowszy smartfon HTC, to możecie pobrać paczkę zawierającą oryginalne pliki stąd.

Ciekawą funkcją związaną z aparatem w modelu One jest Zoe, czyli nowy tryb włączany dedykowanym przyciskiem po lewej stronie interfejsu. W gruncie rzeczy umożliwia on tworzenie krótkich, kilkusekundowych filmików, przy jednoczesnym wykonywaniu 20 zdjęć seryjnych. Rzeczone filmiki odtwarzane są automatycznie w naszej galerii, co sprawia, że całość ożywa. Następnie możemy je udostępnić za pomocą dedykowanej usługi HTC Share, i wydaje mi się, że Zoe to ciekawy dodatek, który może dać kreatywnym osobom nowe możliwości.

Złego słowa nie można natomiast powiedzieć o jakości nagrań wideo, które przy rozdzielczości 1080p (1920×1080) i 30 klatkach na sekundę wyglądają bardzo dobrze.

Oprogramowanie aparatu HTC One oferuje wiele interesujących funkcji, w tym wspomniany tryb seryjny, panorama, czy też HDR, oraz szeroką gamę filtrów, które urozmaicą nasze zdjęcia. Przydatne jest to, że do wykonywania zdjęć i kręcenia filmów wyświetlane są dwa odrębne przyciski, dzięki czemu nie musimy tracić czasu na przełączanie się w odpowiedni tryb. Ogólnie rzecz biorąc aplikacja aparatu HTC One została dopracowana perfekcyjnie i nie można jej nic zarzucić.

Warto też wspomnieć o przednim aparacie, zdolnym wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 2.1 MPx. Zasługuje on na uwagę ze względu na bardzo szeroki kąt obiektywu – dzięki temu jesteśmy w stanie zmieścić w kadrze bardzo dużo elementów.

[strona=”Bateria i wydajność”]

Bateria i wydajność

Bateria zastosowana w nowym HTC One posiada pojemność 2300 mAh i umieszczono ją wewnątrz metalowej obudowy, przez co jej wymiana w domowych warunkach jest niemożliwa. Nie jest to co prawda ogniwo o największej pojemności na rynku, ale podczas testów spisywało się dobrze, choć również bez szczególnych rewelacji. Smartfon spokojnie wytrzymywał ponad 24 godziny przy dość intensywnym użytkowaniu, co jest wynikiem podobnym do tego oferowanego przez część innych urządzeń z wyższej półki. Ogólnie rzecz biorąc podczas testów byłem zadowolony z czasu pracy HTC One i sądziłem, że mocny procesor i duży ekran znacznie szybciej wycisną ostatnie soki z akumulatora. Co ciekawe, po zejściu do pewnego poziomu naładowania, automatycznie włączany jest tryb oszczędzania baterii, który obniża taktowanie procesora, a także zmniejsza jasność ekranu. Powodem do narzekań dla niektórych może być fakt, że producent nie wyposażył tego modelu we wsparcie dla bezprzewodowego ładowania, coraz popularniejszego w ostatnim czasie. Urządzenie potrafi też odczuwalnie nagrzać się przy większym obciążeniu, jednak fakt ten nie budzi większego dyskomfortu.

HTC One jest jednym z pierwszych urządzeń wyposażonych w nowy układ Qualcomm Snapdragon 600 (APQ8064T). Oferuje on cztery rdzenie Krait 300 o maksymalnym taktowaniu 1,7 GHz, które zostały wykonane w procesie technologicznym 28 nm. Oprócz tego znajdziemy też dobry układ graficzny Adreno 320, a także 2 GB RAM. Nie może dziwić fakt, że to połączenie spisuje się nad wyraz dobrze, a HTC One jest jednym z najwydajniejszych urządzeń na rynku. Nie tylko oferuje on niezwykle płynną pracę w całym interfejsie, ale też nie jest mu straszna żadna, nawet najbardziej zaawansowana graficznie gra. Wysoka wydajność zostaje też potwierdzona w wynikach popularnych benchmarków:

Benchmark:HTC One (APQ8064T)Galaxy Note II (Exynos 4412)
AnTuTu2369918018
Linpack743.025 MFLOPS216.795 MFLOPS
NenaMark61 FPS58.1 FPS
NenaMark 260.9 FPS57.7 FPS
Quadrant122085920
Smartbench: gry28341724
Smartbench: produktywność70514910
 3D Mark (IceStorm) 10908

[strona=”Podsumowanie”]

Podsumowanie

Nie przypominam sobie, by jakikolwiek smartfon kiedykolwiek wywarł na mnie tak pozytywne wrażenie, jak recenzowany HTC One. Oferuje on niedoścignioną jakość wykonania, a jego perfekcyjnie wykończona, aluminiowa obudowa nie tylko prezentuje się świetnie, ale też sprawdza się znakomicie w codziennym użytkowaniu i daje nam poczucie obcowania z produktem z najwyższej półki. HTC naprawdę wykazało się, projektując to urządzenie i widać, że jego konstrukcja została dopracowana w najmniejszych detalach. Producent pokazał nam też, że nie boi się wprowadzać innowacji i choć mocno promowany aparat nie sprostał do końca moim oczekiwaniom, to z kolei przednie głośniki stereo to wprost genialne rozwiązanie. Na wyróżnienie zasługuje też ekran HTC One, który jest jednym z najlepszych na rynku i prezentuje naprawdę soczyste barwy. Poza tym smartfon ten jest niezwykle wydajny, a w codziennym życiu sprawuje się nienagannie i oferuje wiele użytecznych funkcji.

Wszystko to sprawia, że HTC One jest w mojej ocenie jednym z najlepszych smartfonów z Androidem w historii. Jest to najprawdopodobniej najciekawsze urządzenie obecnie dostępne na rynku i jeżeli jesteście w stanie przeboleć pewne problemy związane z aparatem, to możecie zapomnieć o konkurencyjnych smartfonach i śmiało sięgać po One. Nie wiem, czy ten model będzie w stanie wydobyć tajwańską firmę z ostatnich kłopotów finansowych, jednak wiem, że jeżeli producent jest w stanie wypuścić na rynek urządzenie pod wieloma względami tak doskonałe jak HTC One, to zdecydowanie zasługuje on na miejsce w ścisłej rynkowej czołówce.

 

Zalety:

– znakomita jakość wykonania;

– głośniki stereo;

– świetny ekran;

– bardzo wysoka wydajność

– nowe Sense jest lepsze niż kiedykolwiek.

 

Wady:

– aparat pozostawia mieszane uczucia;

– sposób umieszczenia i wykonanie włącznika;

– przeciętna jakość rozmów;

– BlinkFeed potrafi irytować.

 

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x