lg-g5-evleaks

 
Są dwa obozy użytkowników smartfonów z Androidem. Jeden bardziej tradycyjny i konserwatywny, który przez lata przyzwyczaił się do „otwierania” pokrywy swojego telefonu i dostępu do tych podstawowych wnętrzności, jak bateria, karta SIM, slot na microSD. Drugi z kolei idzie z postępem czasu i woli mieć „unibody design”.
 
Osobiście należę do tej ostatniej opcji. Z biegiem czasu baterie w smartfonach stają się coraz lepsze, a czas pracy na jednym ładowaniu mimo wszystko nieco dłuższy niż kilka lat temu. Dzisiaj jest możliwe osiągnięcie dwóch dni bez dostępu do prądu. W związku z powyższym wolę jak producent zapewnia bardziej pojemne ogniwo i nieco grubszy smartfon, ale za to z niewymiennym akumulatorem i aluminiową obudową. Rozumiem, że są użytkownicy, którzy faktycznie noszą przy sobie dwie, trzy dodatkowe baterie i je wymieniają, dla mnie jednak jest to niewygodne i nie po to kupuję sprzęt za ponad 2000 zł, aby bawić się w ten sposób.
 
No dobrze, to teraz przejdźmy do sedna sprawy. Jeżeli zamierzacie kupić LG G5, to przygotujcie się na częstą wymianę baterii. Dlaczego? Otóż jej pojemność będzie wynosiła zaledwie 2800 mAh, czyli mniej niż w LG G4, przy 5,5” lub 5,6” ekranie! Owszem, z pewnością podzespoły takie jak procesor Snapdragon 820, są bardziej energooszczędne. Jednak obniżenie ilości mAh spowoduje, że wynik się prawdopodobnie nie poprawie względem modelu G4.
 
Rok temu Samsung został zmasakrowany negatywnymi opiniami na temat akumulatora w Galaxy S6. Producent szybko wyciągnął wnioski, ponieważ już model S6 Edge+ działał znacznie dłużej na jednym ładowaniu. Teraz wygląda na to, że gigant idzie dalej. Smartfony Galaxy S7 i S7 Edge będą posiadały odpowiednio pojemności 3000 mAh oraz 3600 mAh, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do zeszłorocznych flagowców.
 
Szkoda, że LG zaniedbało tak ważny parametr. Wolę bardziej pojemną i niewymienną baterię, niż wyciągalną i niedającą rady w ciągu dnia.
 
źródło: evleaks, własne

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.