Co chwilę można usłyszeć, że dzisiejsze smartfony są za duże. O ile faktycznie takie głosy pojawiają się regularnie od wielu lat, tak dopiero od niedawna producenci faktycznie zaczęli je zauważać. Udowadnia to już od dwóch generacji Apple z modelami Mini, do gry dołączył też Asus z Zenfone 8 i w sumie zaczęło robić się ciekawie. Niemniej warto też iść na kompromis i takim prawdopodobnie będzie Xiaomi 12X, którego istnienie zdradził Kacper Skrzypek, specjalizujący się w ujawnianiu modeli tej firmy.

Mniejsze flagowce jednak mają sens? Xiaomi 12X może to sprawdzić

Jak możecie przeczytać, Xiaomi 12X ma być swego rodzaju tanim flagowcem ze sprawdzonym i dobrym Snapdragonem 870 na pokładzie. Pojawi się też nowa generacja aparatów, czyli matryca 50 MPx, ale to wyświetlacz najbardziej może przykuwać uwagę. Poszczególne rozwiązania pokroju AMOLED, HDR10 lub FullHD+ to dzisiaj już standard. Nowością dla Xiaomi w smartfonach tej klasy jest zatopiony czytnik linii papilarnych, ale nie jest to globalna przemiana. Tej należy upatrywać się w rozmiarze ekranu, która sprowadza się do 6,28-cali. W dobie przynajmniej 6,5-calowych modeli to już wyraźna różnica. Co prawda do wspomnianego wcześniej iPhone’a lub Asusa jeszcze daleko, ale te z kolei też są określane jako zbyt małe. Dlatego Xiaomi 12X może być kompromisem, który najzwyczajniej w świecie zainteresuje odbiorców. Szczególnie z cienkimi i równymi ramkami.

Zobacz też: Spotify pozwala sprawdzić tekst słuchanej piosenki — wiele osób na to czekało!

Oczywiście teraz musimy poczekać na oficjalne potwierdzenia i samą premierę Xiaomi 12X. Na tę chwilę możemy podejrzewać, że smartfon ujrzy światło dzienne na początku przyszłego roku razem z całą serią Xiaomi 12.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.