Deep Nostalgia to rozwinięcie DeepFake. Algorytmu wykorzystującego Sztuczną Inteligencję i pozwalającego na „wklejenie” jednej twarzy na drugą w filmie. Tak pokrótce można opisać działanie rozwiązania, które swojego czasu narobiło sporo szumu w sieci. DeepFake wykorzystywano w różny sposób, ale rzadko kiedy taki, który mógłby się do czegoś przysłużyć. Teraz się to zmieniło, a przykładem jak właśnie Deep Nostalgia.

Deep Nostalgia – tak ożywia się zmarłych

O ile zastosowanie DeepFake czasami mogło budzić różnego rodzaju obawy, bo zdarzało się wykorzystywać rozwiązanie w filmach pornograficznych, to już DeepNostalgia jest tego zupełnym przeciwieństwem. To rozwiązanie, które zostało wykorzystane na stronie MyHeritage (Moje Dziedzictwo), która pozwala znaleźć informacje o krewnych i rodzinie. Teraz pojawiło się tam też coś, co dla niektórych będzie wyjątkowym przeżyciem, a dla drugich czymś zupełnie nieakceptowalnym. DeepNostalgia pozwala bowiem na „ożywianie” zdjęć naszych zmarłych krewnych.

Oczywiście samo rozwiązanie można też stosować na zdjęciach żyjących osób, ale sam pomysł dotyczył właśnie osób, których już nigdy nie będzie można zobaczyć w ruchu. Deep Nostalgia sprawia, że postać na zdjęciu może mrugać czy ruszać głową. Próbkę działania możecie zobaczyć we wpisie i trzeba przyznać, że robi to spore wrażenie. Twórcy nie zdecydowali się na dodawanie żadnego rodzaju dźwięków (jak np. głos), ponieważ nie chcieli aż tak mocno ingerować w czyjeś wspomnienia.

Zobacz też: Co może przynieść Xiaomi Mi Band 6? Obsługę wiadomości, NCF i wiele więcej.

Oczywiście samo rozwiązanie nie generuje idealnych obrazów i widać odrobinę sztuczności, ale jest to coś, co wielu osobom pozwoli spojrzeć na swoich zmarłych krewnych inaczej. Jeżeli oczywiście będą chcieli czegoś takiego spróbować. Może się wydawać, że to dość mocna ingerencja we wspomnienia, ale dla niektórych coś takiego będzie czymś wyjątkowym.

Źródło: The Next Webb / Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.