Wymieranie kredowe, czyli śmierć wszystkich nieptasich dinozaurów było wydarzeniem, o którym chyba każdy słyszał. Jednak to było tylko jedno z wielu takich wymierań na Ziemi. Dodatkowo biorąc pod uwagę liczbę wymarłych gatunków nie było tak brzemienne w skutkach, jak jego poprzednicy. Według nowego badania opublikowanego w tym tygodniu przez naukowców z Uniwersytetu Illinois, pobliska supernowa gwiazdy mogła spowodować jedno z wielkich wymierań na naszej planecie. Wspomniane tutaj wydarzenie miało miejsce w późnym dewonie. Dowody przedstawione w badaniach opublikowanych w tym tygodniu sugerują, że asteroida nie były jedynym obiektem z kosmosu, który oczyścił Ziemię z życia.

Supernowa spowodowała wielkie wymieranie na Ziemi

Supernowa spowodowała wielkie wymieranie na Ziemi

Według badań, ostatnie wydarzenie wymarcia okresu dewońskiego, które zakończyło się około 360 milionów lat temu, zbiegło się w czasie z dramatycznym spadkiem ozonu stratosferycznego. Naukowcy sądzą, że prawdopodobnie doszło do tego z powodu globalnego wzrostu temperatury. Według tych badań pobliski wybuch supernowej spowodował całą katastrofalną serię wydarzeń, które zniszczyły bioróżnorodność na Ziemi. Eksplozja supernowej może spowodować szkody poprzez zalanie Ziemi wielką falą promieniowania jonizującego. To właśnie ten typ promieniowania jest destrukcyjny dla życia. Na szczęście wybuch był zbyt daleko, aby zniszczyć życie na Ziemi. Dowodem na to jest fakt, że istniejemy. Jednak wciąż miał na nie destrukcyjny wpływ. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Baldur’s Gate 3 – wymagania i data wczesnego dostępu

Poprzednie założenia wskazywały na możliwość, że zubożenie warstwy ozonowej było spowodowane erupcją wulkanu. Jednak żadne znane prace nie badały astrofizycznych źródeł promieniowania jonizującego dla tego okresu. Tymczasem mamy rok 2020, a największa gwiazda w naszym sąsiedztwie, czyli Betelgeza zachowuje się coraz dziwniej i wkrótce może wybuchnąć. Może to być kwestia… kilku milionów lat. Jednak nawet jeśli by do tego doszło choćby i dziś, to wedle zapewnień naukowców jedyne co nam grozi, to spektakularny widok na niebie. 

Źródło: SlashGear

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.