Przenoszenie numeru do Play może być teraz czymś opłacalnym. Operator zdecydował się na przygotowanie nowej promocji, która ma obowiązywać przez określony czas. Tam oczywiście ma zachęcać do tego, by korzystać z usług fioletowego operatora. Co takiego Play  ma do zaoferowania i czy faktycznie się to opłaca?

Przenoszenie numeru do Play

Przenoszenie numeru do Play promocja
Fot. Play

Play postanowił zachęcić niezdecydowanych do tego, by ci wybrali właśnie jego, jeżeli chcą przenieść numer od konkurencyjnego operatora. Promocja została nazwana „Gorąca przecena” i zakłada obniżkę abonamentu z 65 złotych miesięcznie na 50 złotych. Taka cena ma obowiązywać po udzieleniu zgody na wysyłkę e-faktury mailem oraz pozwoleniu na wszelkie zgody marketingowe. Jeżeli to nas nie interesuje, trzeba będzie doliczyć do rachunku 10 złotych (5 złotych na każdą zgodę). Co znajduje się w abonamencie?

Przenoszenie numeru do Play z wykorzystaniem tej oferty, ma gwarantować smartfon za symboliczną złotówkę oraz sporo dobrego. Dostaje się nielimitowane rozmowy oraz SMS-y i MMS-y w kraju oraz UE. Do tego dochodzi 7 GB danych komórkowych. Plusem jest także to, że użytkownicy dostaną dostęp do Amazon Prime Video na okres 6 miesięcy oraz na 3 miesiące do Tidal. Sama umowa ma trwać 24 miesiące, czyli łącznie zapłaci się 1251 złotych przez okres obowiązywania umowy (w to wchodzi jeszcze jednorazowa opłata aktywacyjna 50 złotych). Brzmi to całkiem sensownie, choć smartfony dostępne w promocji nie są z wyższej półki, co akurat nie powinno dziwić.

Zobacz też: Ghost of Tsushima z rewelacyjnymi wynikami sprzedaży.

Które urządzenia można wybrać? Na liście znajdziemy Samsunga Galaxy A20e, LG K41S,  Moto G8 Power Lite oraz Huawei Y5p. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, wniosek o przenoszenie numeru może złożyć przez Internet, bez konieczności wizyty w salonie Play.

Źródło: Play informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.