Aplikacja PKO w AppGallery jest kolejnym polskim akcentem w sklepie Huawei. Zaledwie wczoraj informowałem o tym, że w AppGallery znalazło się miejsce dla aplikacji mBanku. Wróżyłem wtedy, że w ślad za nim, pójdą kolejne instytucje i jak widać, nie trzeba było długo czekać. Na „pierwszy ogień” poszło więc IKO od PKO Bank Polski.

PKO w AppGallery

PKO w AppGallery
Fot. IKO PKO Bank Polski

Obecność PKO w AppGallery to ogromna niespodzianka, której chyba nikt się nie spodziewał. mBank wcześniej zapowiadał, że zamierza pojawić się ze swoją aplikacją bankową w sklepie Huawei, ale PKO Bank Polski na ten temat milczało. Przynajmniej jeżeli chodzi o termin debiutu. Teraz już wiemy, że IKO, czyli ich aplikacja skierowana na urządzenia mobilne, także się tam pojawiła. Od dziś jest dostępna dla osób, które korzystają z Google Mobile Services. Pełna integracja z Huawei Mobile Services ma nastąpić w ciągu najbliższych tygodni. Jednak w przypadku aplikacji mBanku, dało się ją już znaleźć na smartfonach, które nie mają już usług Google. I w tym przypadku jest dokładnie tak samo.

Największy polski bank dołączył do Huawei AppGallery, to kolejny milowy krok w rozwoju naszego sklepu. Obiecaliśmy, że ten rozwój będzie szybki i znaczący, i cieszę się, że już dziś możemy dać naszym użytkownikom, którzy są zarazem klientami PKO BP, wygodny dostęp do aplikacji banku – na razie dla urządzeń z GMS, ale już niedługo także dla najnowszych smartfonów i tabletów Huawei z HMS – mówi Witold Walczak, dyrektor rozwoju ekosystemu w Huawei CBG Polska.

Zobacz też: Aplikacje bankowe w HMS – co tam znajdziemy?

IKO w AppGallery
Fot. IKO w AppGallery

To kolejny, duży krok dla Huawei, który rozwija swój system, odcinając się od Google. Wiadomo, że aplikacje bankowe to poniekąd podstawa dla osób, które często korzystają ze smartfonów i chcą mieć swoje finanse pod kontrolą. Teraz będą mieli ułatwione zadanie. Zobaczymy, które z kolejnych banków pójdą w ślad PKO oraz mBank, ale wydaje się, że niedługo możemy się o tym przekonać.

Źródło: Huawei informacja prasowa

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.