Prasowy render Motorola Edge+ pokazuje, że nowy flagowiec producenta podąża drogą obraną przez całą resztę branży. Zakrzywione ekrany stały się już standardem i wygląda na to, że trzeba się do nich przyzwyczaić. W przypadku nowej „motki” także tak będzie, choć akurat w tym przypadku, jakoś specjalnie to nie przeszkadza.

Render Motorola Edge+
Fot. Twitter / Render Motorola Edge+

Dwie nowe Motorole, które dalej nie mają jeszcze swojej daty premiery, zapowiadają się na naprawdę interesujące sprzęty. Ostatnio Łukasz pisał o tym, co ciekawego może przynieść bazowa wersja urządzenia, czyli Motorola Edge. W przeciwieństwie do niej Edge+ ma mieć trochę podkręconą specyfikację, co zapewne mocno odbije się na samej cenie smartfona.

Render Motorola Edge+

Evan Blass, czyli człowiek, który na Twitterze wypuszcza zazwyczaj sprawdzone informacje, podzielił się wyglądem nowego flagowca „motki”. Wprawdzie widzieliśmy już wcześniej render Motorola Edge+, ale ten wygląda na taki, który pochodzi z wiarygodnego źródła. Osoby, które liczyły na to, że wyświetlacz smartfona będzie tylko łagodnie zakrzywiony, nie będą zadowolone. Ekran „zawija” się dość mocno z obu stron urządzenia, a to może sprawić, że dla wielu będzie dyskwalifikował go jako sprzęt codziennego użytku.

Zobacz też: 150 Mpix od Samsunga?

Nie zmienia to jednak tego, że render Motorola Edge+ wygląda bardzo dobrze. Trochę inaczej wyobrażaliśmy sobie ten sprzęt, ale finalnie może być to prawdziwy hit. Oczywiście jeżeli firma nie przesadzi z ceną. Co jeszcze wiadomo o samym sprzęcie? Wyświetlacz powinien mieć przekątną 6,67 cala, czyli dostaniemy naprawdę sporego smartfona. Do tego pod maską ma czekać Qulacomm Snapdragon 865 i nawet do 12 GB RAM. Wiadomo także, że główny aparat będzie wyposażony w matrycę 108 Mpix, a towarzyszyły mu będą obiektywy do szerokiego kąta oraz teleobiektyw. Nie zapominajmy także o baterii, bo 5000 mAh to bardzo ładny wyniki. Motorola mogłaby w końcu oficjalnie zaprezentować sprzęt, no bo ile można czekać.

Źródło: Twitter / GizmoChina

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.