Wiele wskazuje na to, że LG na zbliżających się targach MWC miało pokazać tylko jednego flagowca. Miało, gdyż koronowirus sprawił, że producent omija Barcelonę. Niemniej miał być nim V60 ThinQ, o którym plotki pojawiają się od kilku miesięcy. Są to w głównej mierze detale i potwierdzenia rozwoju tego, co już znamy. Co prawda do Sieci trafił wygląd G9 ThinQ, ale dzisiejsza dawka informacji i grafik od Evana Blassa pozwala stwierdzić, że Koreańczycy mogą mieć inne zupełnie inne plany, a wcześniej ujawnione rendery tyczą się właśnie V60 ThinQ.

LG V60 ThinQ pojawia się w Sieci, zdradzając swoją budowę

Powyższe grafiki pochodzą z materiałów promocyjnych LG Time, którego my poznamy jako LG V60 ThinQ. Jak sami możecie zauważyć, Koreańczycy nadal będą rozwijać swoją myśl designerską. Tym samym pojawia się dodatkowy, czwarty aparat na plecach. Na szczęście nie jest on okraszany ogromną wyspą. Wręcz przeciwnie, moduł prawdopodobnie prawie w ogóle nie będzie wystawał ponad powierzchnię tyłu. Drugie odkrycie to akumulator o pojemności 5000 mAh. Tę wartość można uznać za dużą, ale pamiętajmy, że V60 ThinQ może równocześnie oferować wyświetlacz o przekątnej do 6,9-cali, więc ogniwo zdaje się po prostu odpowiednie. Na deser obudowy nie opuszcza gniazdo słuchawkowe, czyli LG pozostaje jednym z niewielu producentów, który w swoich flagowych modelach pozwala na podłączenie tradycyjnych słuchawek.

Zobacz też: Google nie chce, aby zdjęcia z Internetu były podstawą dla rozpoznawania twarzy.

Co jeszcze wiemy o LG V60 ThinQ z wcześniejszych plotek? Oczywiście ma nie zabraknąć Snapdragona 865 i modemu 5G, ale też firma będzie nadal rozwijać swoją technologię DualScreen, czyli akcesorium z dodatkowym wyświetlaczem. W tym przypadku rozwój ma polegać między innymi na tym, że rozpiętość ekranów będzie można ustawić na dowolnej pozycji. Co więcej? Tego dowiemy się w swoim czasie, gdy LG znajdzie nowy termin premiery dla V60 ThinQ w zastępstwie dla targów MWC.

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.