Clearview AI znalazło się w nieciekawej sytuacji prawnej. Firma udostępniła organom ścigania na dostęp do bazy danych rozpoznawania twarzy pełnej obrazów, które zostały pobrane z Internetu. Giganci technologiczni jak Google czy Facebook są wściekli i żądają zaprzestania takich praktyk. Najprawdopodobniej już wkrótce połączą siły w walce ze stroną, która prawa autorskie do zdjęć użytkowników zdaje się mieć w głębokim poważaniu.

Facebook także idzie na wojnę z Clearview AI

Facebook Clearview AI

Clearview AI wykorzystuje między innymi zdjęcia użytkowników serwisu społecznościowego do szkolenia swojej AI. Dzieje się to zarówno bez ich zgody, jak i samego Facebooka. Gigant mediów społecznościowych wysłał do firmy kilka listów z prośbą o zaprzestanie wykorzystywania danych użytkowników. Mimo to nie wydał jeszcze formalnego listu o zaprzestaniu wykorzystywania danych.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Wykorzystywanie informacji o ludziach narusza naszą politykę. Dlatego też zażądaliśmy, aby Clearview AI zaprzestał swojego procederu wykorzystywania zdjęć z Facebooka i Instagrama.

— Powiedział rzecznik prasowy Facebooka.

Zobacz też: Elon Musk zdradził gdzie powstanie kolejne gigafactory

Baza danych Clearview AI zawiera ponad trzy miliardy obrazów uzyskanych z Internetu. Jej celem jest pomoc organom ścigania w identyfikacji osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Idea wydaje się szczytna, jednak cel nie uświęca środków. Firma bezprawnie wykorzystuje fotografie ludzi z całego świata. Jej głównym argumentem obronnym jest to, że działa podobnie jak Google. Gigant wyszukiwarkowy jednak dobitnie wyjaśnił co uważa, o takich porównaniach. Wskazał, że istnieje duża różnica między indeksowaniem stron internetowych za zgodą właściciela a wykorzystywaniem zdjęć ludzi bez ich wiedzy i zgodny.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.