Dwóch senatorów poprosiło Facebooka o wyjaśnienie potrzeby śledzenia lokalizacji użytkowników przez cały czas. Odpowiedź była dla nich sporym zaskoczeniem, jednak osoby bardziej zorientowane w działaniu sieci znały ją od dawna. Chodzi mianowicie o spersonalizowane reklamy. Firma przy okazji przyznała, że woli, kiedy ludzie dają jej dostęp do tych danych. Jednak ma także inne sposoby na śledzenie lokalizacji nawet bez zgody użytkowników. Do tej pory nie jest tajemnicą, że firmy takie jak Facebook i Google robią wszystko, co w ich mocy, aby śledzić naszą lokalizację tak dokładnie, jak mogą, ponieważ ich model biznesowy i użyteczność ich usług zależą od niego w dużym stopniu.

Facebook śledzi nas bez naszej zgody

Facebook śledzi nas bez naszej zgody

Facebook, co jakiś czas decyduje się wymyślić nowe wyjaśnienie, dlaczego musi korzystać z lokalizacji. I to nawet jeśli odmawiamy mu na to zgody. Na początku tego roku ujawniono, że jednym z powodów tej kontrowersyjnej praktyki jest budowanie listy osób, które mogą być potencjalnymi zagrożeniami dla jej pracowników lub samej firmy. W tym tygodniu gigant społecznościowy po raz kolejny potwierdził to, co oczywiste: wciąż śledzi nasze ruchy na kilka sposobów. I to nawet jeśli wyłączyliśmy mu zezwolenie na śledzenie naszej lokalizacji. Zgodnie z listem wysłanym do dwóch amerykańskich senatorów i opublikowanym przez The Hill, firma nie potrzebuje bezpośredniego dostępu do usług lokalizacyjnych, by dobrze wiedzieć, gdzie jesteśmy, dokąd idziemy i kiedy to robimy.

Zobacz też: Oppo Reno3 Pro ujawnione przez… producenta na własnej stronie

Facebook będzie patrzeć na informacje, które dostarczamy poprzez swoją normalną aktywność na platformie. Na przykład, firma może rozpoznać naszą lokalizację dzięki oznaczonym treściom umieszczonym na platformie takim jak zdjęcia, ocenionym sklepom lub restauracjom. Istnieje również mniej dokładny, ale wciąż odpowiedni monitoring adresu IP. Ten nadal daje Facebookowi przybliżone wyobrażenie o tym, które reklamy i posty sponsorowane ma nam wyświetlać na podstawie naszej lokalizacji. Zastępca dyrektora ds. prywatności Rob Sherman wyjaśnia, że pomaga firmie dostroić swoją reklamę tak, aby była ona jak najbardziej odpowiednia dla użytkownika.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.