Dokładnie za tydzień mamy poznać trzecią serię Oppo Reno, która urodziła się… w kwietniu tego roku. Tak, Reno3 zdecydowanie nikt się nie spodziewał przed 2020 rokiem, podobnie jak Reno2. Niemniej Chińczycy nie zwalniają tempa i najprawdopodobniej ktoś się wręcz za bardzo pospieszył, bo ujawnił na stronie Oppo Reno3 Pro, czyli topowy model z nadchodzącej rodziny. Tym samym wygląd, wersje kolorystyczne i pamięciowe nie będą dla nas zaskoczeniem w ramach oficjalnej prezentacji.

Oppo Reno3 Pro nie ma przed nami żadnych tajemnic – firma się pospieszyła

Wcześniej wielokrotnie mogliśmy poznać cechy szczególne Reno3 Pro. Wysoko postawiony reprezentant Oppo zdradził między innymi, że będzie to bardzo cienki smartfon. Oczywiście też nikogo nie powinien zaskoczyć fakt, że firma rezygnuje z płetwy i płaskich aparatów. Te ostatnie będą delikatnie wystawać. Pojawia się też zakrzywiony wyświetlacz i tak naprawdę Reno3 już praktycznie w niczym nie nawiązuje do oryginalnego zamysłu Reno. To oczywiście nie musi być wada, ale jednak wyraźnie wraca jedna kwestia – matowe malowanie, które ma szansę zostać bardzo dobrze odebrane. Zwracałem na to uwagę przy recenzji Reno 10x Zoom i w tym wypadku pewnie będzie podobniej – brak połysku, to brak zabrudzeń i zdecydowanie lepszy odbiór.

O ile wygląd to kwestia gustu, tak w zakresie technicznym dowiedzieliśmy się, że Reno3 Pro będzie napędzany Snapdragonem 765G, czyli dokładnie tym samym układem, co między innymi Redmi K30. Naturalnie nie zabraknie 5G, ale to od tej kwestii w ogóle zaczęliśmy rozmowy o Reno3. Wersji pamięciowych będzie przynajmniej dwie – na stronie pojawiła się wzmianka o 8/128 i 12/256 GB. Jednak w niektórych sklepach można zapisywać się po 12/128 GB.

Zobacz też: Samsung Galaxy A01 to najtańszy smartfon nowej generacji od lidera mobilnego rynku.

Jak wspomniałem na początku, Oppo przedstawi serię Reno3 za tydzień, dokładnie 26 grudnia, co niewątpliwie będzie ciekawym zamknięciem roku. Czy będą to smartfony przełomowe? Na to się nie zapowiada, ale na pewno szykują się interesujące propozycje, które miejmy nadzieją, że dotrą też do Polski.

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.