Marcin Gruszka opuszcza Play, czyli nie wszystkie zmiany wychodzą na dobre

Łukasz Pająk Newsy 2019-06-14

W różnych branżach są pewne osoby, które zdają się nieodłączne od danej marki czy też firmy. W naszej branży najczęściej tyczy się to osoby reprezentujące producentów urządzeń mobilnych lub tak jak w tym przypadku operatorów. Tak naprawdę obecnie można wspomnieć dwóch nieodłącznych liderów w tej materii, czyli Wojtka Jabczyńskiego z Orange i Marcina Gruszki z Play. Ten drugi niestety opuszcza szeregi fioletowego operatora, ale na pewno nie zniknie ze sceny public relations.

Marcin Gruszka odchodzi z Play

Zacznijmy nieco historycznie. Marcin Gruszka był związany z Play przez 12 lat. Tuż przed startem działalności sieci, gdy jej celem było wyrosnąć na tyle, aby zostać sprzedanym dalej, postać ta zaczęła działać. Efektem tego jest fakt, że dzisiaj postrzegamy tak, a nie inaczej samego operatora. Mimo wszystko Marcin jest też przedstawiany jako przykład łamania standardów, co wbrew pozorom wychodzi pozytywnie. Przez ten czas rzecznik prasowy Play nie bał się wychodzić do ludzi, co owocowało oczywiście mieszanymi uczuciami. Jednak z pewnością nie można odmówić charyzmy.

Nowy PR Play nadchodzi, ale bez Marcina Gruszki to nie będzie to samo

marcin gruszka play koniec odchodzi

Tymczasem w 2018 roku na szczycie Playa nastały zmiany i pojawił się nowy prezes. Dokładnie od lipca spółką P4 zarządza Jean-Marc Harion, którego jedną z zapowiedzianych w tym roku zmian było stworzenie Departamentu Komunikacji. Ten z kolei wchłonął obszar zarządzany dotychczas przez Marcina Gruszkę i jego zespół, aby nad wszystkim zaczęła czuwać Małgorzata Zakrzewska. To dla wielu osób był początek końca i długo nie musieliśmy czekać na potwierdzenie przeczuć.

Zobacz też: Czas na zwrot pieniędzy w Sklepie Play nie będzie już taki krótki.

Play zapowiada już — w skrócie — nowy sposób na podejście do konsumentów. Możemy przez to rozumieć, że nie będzie już tak bezpośredni, a bardziej korporacyjny, chłodny, wyważony i po prostu z dbałością o każde słowo, aby nie mogło zostać źle lub dwuznacznie odebrane. Play tym sposobem może nie stracić tylko Marcina Gruszkę, ale i duszę. Jak jednak ostatecznie będzie, to się przekonamy. Tymczasem Marcinie, również dziękujemy i z pewnością do zobaczenia w nowym miejscu — uwaga, będzie czerstwo i bez zaskoczeń, ale może w Apple? 🙂



x