Odkąd na dobre zadomowiły się wyświetlacze AMOLED, jednym z ich atutów było niższe zużycie energii. Zauważalnie niższe, jeśli jesteśmy fanami czerni. Wszystko sprowadza się do tego, że omawiana technologia nie zużywa energii do wyświetlania tej barwy. Wiemy to nie od dziś, więc pojęcie „ciemny motyw” wywołuje duże emocje przy okazji kolejnych aplikacji. Ten nareszcie staje się dostępny w aplikacjach od Google’a, co sama firma zaczyna… wychwalać.

Google widzi, że ciemny motyw to niższe zużycie energii

ciemny motyw google

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Na minionym Android Dev Summit Google postanowiło pokazać, jak duży wpływ na pobór prądu ma prezentowany przez wyświetlacz kolor. Za bazę testową wzięto oryginalnego Pixela z 2016 roku, który został wyposażony w 5-calowy ekran AMOLED. Powyższy wykres dobitnie pokazuje, że nawet czerwień czy też zieleń jest zdecydowanie oszczędniejsza w porównaniu do bieli. Jednak to laboratoryjne badanie, więc zaprzęgnięto prawdziwą aplikację — YouTube’a, który od stosunkowo niedawna pozwala włączyć ciemny motyw.

ciemny motyw google youtube

Różnica zdaje się ogromna, mimo że ciemny motyw w wykonaniu Google to w głównej mierze szarość, a nie prawdziwa czerń. Podobna sytuacja dotyczy Wiadomości — zarówno tych ze świata, jak i programu do wysyłania SMS-ów.

Zobacz też: Oppo w Polsce, OnePlus z problemami.

Cieszy fakt, że Google zrozumiało potrzebę stosowania w aplikacjach ciemnego motywu. Niemniej kilka aplikacji to wciąż za mało, kiedy zdecydowana część Androida jest biała, wraz z kluczowymi programami. Mimo wszystko szykujmy się na zmiany.

 

Źródło: The Verge, SlashGear




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.