Plomby gwarancyjne niezgodne z prawem – mówi tak Federalna Komisja Handlu

Michał Derej Newsy 2018-04-11

Zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi każde sprzedawane urządzenie elektroniczne musi mieć gwarancję producenta, która zapewni, że sprzęt będzie poprawnie funkcjonował przynajmniej przez daną ilość miesięcy. Popularną metodą sprawdzania, czy urządzenie nie popsuło się z winy użytkownika, jest instalacja plomb gwarancyjnych, po zerwaniu których gwarancja przestaje obowiązywać. Okazuje się jednak, że już wkrótce przepisy w niektórych krajach mogą się zmienić – w Stanach Zjednoczonych Federalna Komisja Handlu wydała już w tej sprawie specjalnie oświadczenie.

Plomby gwarancyjne niezgodne z prawem w Stanach Zjednoczonych

Federalna Komisja Handlu wysłała dziś list z ostrzeżeniem na temat niezgodnych z prawem przepisów gwarancyjnych do sześciu dużych firm znajdujących się na terenie Stanów Zjednoczonych. Wszystko rozeszło się o plomby gwarancyjne, które zgodnie z opinią FTC są niezgodne z ustawami. W komunikacie na swojej stronie instytucja informuje, że producent nie może odmówić naprawy gwarancyjnej w momencie, gdy urządzenie naprawiane było w innym serwisie, a plomby zostały usunięte – konsument ma prawo do wyboru, w jakich miejscach chce serwisować swój telefon lub samochód. Korporacje mają 30 dni na zaktualizowanie zasad dotyczących napraw gwarancyjnych tak, by były one zgodne z prawem.

Zobacz też: ROM-y na każdym urządzeniu? Ta aplikacja stworzy dla Ciebie recovery!

Miejmy nadzieję, że decyzja Federalnej Komisji Handlu wpłynie również na nasz kraj – być może producenci przestaną przejmować się plombami, a może wprowadzone zostaną nowe przepisy chroniące konsumentów? Miejmy nadzieję, że tak się stanie, lecz jak na razie możemy tylko czekać.

Źródło: ftc.gov



  • agwsk

    Przecież większość producentów i tak już nie stosuje plomb gwarancyjnych w laptopach/smartfonach…

    • ANUBIS

      Huawei stosuje. Samsung, Sony bez problemu poznaje czy było coś grzebane nawet i bez plomb

  • ANUBIS

    A z jakiej racji producent ma odpowiadać za sprzęt w którym ktoś już grzebał i może to wpływać na jego działanie? Chyba za dużo Polaków wyjechało do Stanów bo zaczynają mieć takie samo cebulackie podejście jak Polacy.
    Mam nadzieję że polska się temu oprze i stado wyłudzaczy którzy próbują wyłudzić naprawę która im się nie należy będzie mogła się cmokać.

    • May Czos

      Ponieważ producent dalej odpowiada za sprzęt w miejscach w których nikt nie grzebał.

      • ojciec

        a co jeśli ta zmiana ma negatywny wpływ na miejsca w których nikt nie grzebał ? Wtedy tez ma za to producent odpowiadać ?

        • May Czos

          Nie, producent ma odpowiadać za to co zostało niezmienione.

          • ojciec

            załóżmy ze przez ta cześć pójdzie zwarcie bo jest tandetnie zrobiona spali Ci cała płytę i twoim zdaniem firma produkująca sprzęt ma to naprawić bo jakiś wiesio zjebal sprawę ? To jest bez sensu bo wymiana czegoś na nie oryginalna cześć może spowodować większe zużycie reszty czego producent nie przewidział

          • May Czos

            Gdzie ja tak napisałem? Umiesz czytać ze zrozumieniem?

          • ojciec

            To ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem bo ja to napisałem wcześniej 🙂 na co odpisałeś ze ma odpowiadać za całą resztę

            Pozdrawiam

          • May Czos

            Ma odpowiadać za rzeczy na które nieautoryzowana wymiana nie miała wpływu.

      • maxandyaf

        A niby dlaczego miałby producent dalej odpowiadać skoro wymiana np. dysku w kompie na inny/większy i np. o większym zużyciu energii powoduje większe obciążenie zasilacza i skrócenie jego trwałości obliczonej na mniejsze/dotychczasowe zużycie prądu. To samo z wymianą pozostałych elementów typu grafika, RAM, dodanie np. drugiego dysku. Uważasz, że to nie ma wpływu na większe zużycie prądu i skrócenie trwałości pozostałych podzespołów?

        • akurat ten przykład to abstrakcja i jest tak skrajny że masakra

          • maxandyaf

            Co jest abstrakcją? Wymiana w kompie wielu podzespołów na szybsze, bardziej energożerne podzespoły? To jest 99 % powodów modyfikacji komputerów! Nie zapytam przez grzeczność kiedy się zerwałeś z cycka ale chyba nie było to dawno …patrząc na avatara

          • Pokaż mi konfiguracje której nie uciągnie markowy zasilacz 450w? i nie mówie tutaj o sli/crossfire. Bo jeśli taka była konfiguracjaw standarcie to na pewno zalicz był dobrany do niej. Jeśli zestaw był budżetowy to raczej nikt tam nic wypasionego i tak nie wsadza bo i tak mija sie to z celem. Tak naprawdę do średniaka i5 z `1060 wystarczy dobre 350w. Po twoim awatarze sądzę że dalej ssiesz cycka. Problemy z zasialczem pjawiają sie dopiero przy mocnym OC i słabej sekcji zasilania na płycie

          • ANUBIS

            A po co markowy skoro producent obliczyl że do zastosowanej konfiguracji wystarczy zwykły tani?

          • a nie markowy , czyli chiński syf może sobie obliczać jak chce i tak jest to tykająca bomba bo nie liczy się tylko obciążenie które często jest zawyżone ale także sprawnośc, oraz systemy przepięciowe czy termineczne takie jak OCP OVP OPP UVP SCP a dobrzy producenci dają jeszcze więcej. Po za tym jak ma policzyć czy starczy, jak paremtry na syfach podawane na tabliczce sa niezgodne z prawdą co już udownidły wielokrotnie niezalezne osoby czy testerzy

          • ANUBIS

            I taki wystarczy jak nie musi zasilać prądożernych podzespołów

          • bzdury pleciesz i tyle

          • ANUBIS

            Dlaczego

        • May Czos

          Ale skoro nieautoryzowana naprawa spowodowała inne problemy to winna jest ta ingerencja tylko producent. Ale jeśli zmieniony zostanie wyświetlacz na taki sam, a padnie np. gniazdo słuchawkowe…

      • ANUBIS

        A kto stwierdzi czy np wymiana wyświetlacza na nieoryginalny nie spowodowała zwarcia i spalenia układu na płycie głównej? Zamienniki są tak kiepskiej jakości że z łatwością coś takiego mogą spowodować.
        No i skąd pewność że skoro w urządzeniu ktoś grzebał to nie spowodował przypadkowo niewidocznego uszkodzenia?

        • May Czos

          To będzie widać i łatwo udowodnić.

          • ANUBIS

            W jaki sposób. Byłbym za tym żeby wtedy ktoś kto takie części zamontował miał obowiązek wykazać że to nie przez jego ingerencję coś się stało.

          • May Czos

            W bardzo prosty, ścieżkę takiego impulsu po prostu widać.

          • ANUBIS

            I jak udowodnić że element przepalił się przez ingerencję a samoistnie?

          • May Czos

            Po śladzie impulsu.

          • ANUBIS

            Skrajna abstrakcja. Nie do udowodnienia

          • May Czos

            Jak najbardziej do udowodnienia. Impuls wystarczająco silny by zniszczyć inny element mimo zabezpieczeń płyty głównej, spowodowałby też szkody po drodze – na ścieżce, elementach pośrednich, przy swoim źródle.

          • ANUBIS

            Kilka V więcej nie zrobi widocznych szkód a płytę uszkodzi

    • rad252

      Jeżeli grzebanie w jakiś sposób się przyczyniło do problemu, to producent nie powinien odpowiadać, ale gdy sprawy są niezwiązane ze sobą zupełnie, a producent odmawia, to ma to na celu jedynie wymiganie się od obiecanej gwarancji oraz zniechęcenie do serwisów innych niż wskazanych przez producenta.

  • CezaR

    Co ma Federalna Komisji Handlu w USA do naszego rynku???
    Nas bardziej powinno interesować czy krawaciarze z Brukseli się tym zajmą… to jest podmiot odpowiedzialny za nasz region…

    • Martina Neumayer

      No troszkę ma.. Bo równie dobrze ktoś stamtąd może sobie wybrać jakiś europejski serwis. Może? No może. Poza tym są znane także i praktyki wysyłania urządzeń hurtem gdzieś właśnie w podobny sposób do napraw, ze względu na różnicę w kosztach. I wtedy także ma. Pośrednio, ale jednak.
      Ogólnie słuszna sprawa, bo wybór powinno się mieć, a całe to plombowanie to paranoja.

      • Michał Derej

        A u mnie plomby wszędzie, Xbox, komputer itp.

        • Martina Neumayer

          Cóż.. nie mówię, że nie ma, a że ja nie widziałam ich od bardzo dawna. U siebie nie mam w żadnym sprzęcie. Ostatnim razem, gdy miałam, nie wyszłam nawet ze sklepu ze świeżo zakupionym lapciokiem. Wróciłam się w pół drogi i zwróciłam sprzęt. Bo założone były tak, że uniemożliwiało to choćby dodanie pamięci. Klapkę zablokowano nimi. A czegoś takiego raz, że nie chcę, dwa nikt mi nie może zabraniać, czy utrudniać jakkolwiek. Wobec czego wymieniłam na inny lapek, gdzie tego nie było.

      • CezaR

        No nie wiem.. czy kupując tel na danym rynku w tym przypadku USA można gwarancje realizować na innym rynku, musiałoby to być zapisane konkretnie w gwarancji. Producent musiałby dawać taką gwarancje globalną, a wiemy ze sa rożne wiec dany rynek podlega innym (swoim) regulacjom.

        • Martina Neumayer

          Można. Było o tym więcej na stronach eff. Tam o tym czytałam kilka tygodni temu przy okazji tej dużej sprawy.. stan kalifornia vs. apple. Właśnie w tym sęk jest, że nie musi tego dawać jakoś ekstra. Mówi o tej kwestii również sporo innych pobocznych, czy nawet nie związanych bezpośrednio ze sprawami it zagadnień prawnych. Ta wspomniana przeze mnie spawa to grube akta, dni czytania itd. Tam się nawet już rozbijało o amerykańskie poprawki do ich konstytucji i zagadnienia wolności wyboru, prawa do decydowania o sobie i tym podobne. Wiesz jak to prawnicy potrafią jedno pod drugie podpiąć, jedno za drugim.. Ja wiem, jak to brzmi.. ale to nie jest wcale takie zabawne, na jakie z pozoru wygląda. Bo dziś masz „gdzie ja mam naprawić to i tamto”.. a za parę lat przełożyć się to może na inne aspekty życia. Czy tam, czy tu.. nieistotne. Idzie o sam sens. Nie wolno nikomu niczego nakazywać, czy zakazywać swobodnie wybierać. Ponieważ podważając takie coś, podważa się podstawę prawa.. wolność jako taką.

          • Europejskie serwisy nie respektują gwarancji z USA, chyba że gwarant ustanowił taki zapis.

      • maxandyaf

        No niby kto miałby płacić za naprawę gwarancyjną sprzętu poza siecią serwisów uznanych przez producenta? Krasnoludkowa Republika Ludowa? Przecież nie może być tak, że konument przyjdzie z wygrzebaną/zniszczoną częścią podzespołów do mojego serwisu a ja mu w ramach gwarancji będę musiał naprawić bezpłatnie np. telefon? I co po tem? Mam szukać na świecie producenta, który mi zwróci koszta bo konsument musi mieć nieograniczony wybór serwisu w którym dokona naprawy? To trochę tak jakbym przyszedł do Pani i zażądał dobrego obiadu bo mam do swojego domu za daleko! Do kogo zwróci się Pani o zwrot kosztów? Do stołówki w Parlamencie Europejskim?

        • Mateusz Mati

          Wyobraz sobie ze ktos ma komputer, taki zwykły blaszak. Jest on zaklejony tak, że bez zerwania plomby nie mozesz go otworzyc, a chcesz sobie dolozyc ram czy wymienić dysk. Serwis masz 300 km od siebie, lecz u ciebie w mieście jest że sto punktów w których zrobią ci to od ręki. Za chwilę siada ci monitor z zestawu komputerowego jaki zakupiles, a centralny serwis cię informuję że nie masz gwarancji bo sa zerwane plomby.

          • Martina Neumayer

            Proste.. A to tylko jeden z wielu, wielu przykładów.

          • ojciec

            To nie jest przykład rzeczy proste typu dysk, ram zawsze możesz wymienić sam nawet po zerwaniu plomby z takiego laptopa żaden serwis nie robi z tym problemów. Problem zaczyna się dopiero jeżeli widać ingerencje w np podzespoły typu procesor, grafika

          • Trzeba rozróżnić dwie rzeczy, jedna to podmiana elementu typu pamięć/dysk a druga to wylutowanie np. mostka na płycie i lutowanie nowego bez odpowiedniej aparatury, materiałami nie mającymi odpowiednich certyfikatów (stopy lutownicze) które mogą wpłynąć na funkcjonowanie całego sprzętu.
            Ja jestem zdecydowanie przeciw druciarstu zwłaszcza w Polsce, a w 99% serwisy mają usługi Door2Door więc odległość nie ma znaczenia. Kiedyś oddałem laptopa Sony do serwisu, zgłosiłem telefonicznie, na drugi dzień przyjechał kurier, sam spakował sprzęt do specjalnego kartonu, po 3 czy 4 dniach miałem naprawionego laptopa w domu plus gratisy za awarię od Sony. Dodam że Serwis Sony mieścił się w DE a ja mieszkam w PL więc te 300 km nie ma znaczenia.

          • maxandyaf

            Wyobraź sobie, że ktoś kupuje Opla a potem w jakimś warsztacie wymienia w nim silnik na silnik od Porsche…bo chce szybciej jeździć (zakładając, że pasuje). Po 10 kilometrach od wyjazdu z warsztatu samochód się rozsypuje (wiadomo dlaczego) a ten eksperymentator jedzie do serwisu Opla i żąda wymiany i naprawy gwarancyjnej swojego samochodu. Uważasz, że powinni mu naprawić samochód na gwarancji? W opisanym przez Ciebie przypadku wystarczy zapakować kompa, zadzwonić do serwisu i dogadać sie co do ceny wymiany i wysłać sprzęt kurierem. Jestes do tyłu o jakieś 20 PLN ale masz nadal gwarancję. Wybór należy do Ciebie…

          • Mateusz Mati

            W tym przypadku serwis ma podstawę by tej gwarancji nie uznac i jej słusznie nie uzna. Sprawa plomb zostala poruszona nie z powodu przypadków jakie ty opisales, lecz dlatego że serwisy nadużywały swoich praw w sytuacjach podobnych do tej opisanej przeze mnie. Nie chodzi tu o to by ludzie masowo biegli do serwisu z gwarancją bo ktoś im coś zepsuł czy nie umiejętnie zrobił. Część samochodów jest tak skonstruowana że w instrukcji masz napisane że z wymianę żarówki należy zrobić w serwisie ( bo jest ciasno mało miejsca nie wygodnie i ogólnie trudno). Masz male i zwinne dlonie i poradziles sobie z tym sam. Chciałbym zobaczyć twoja minę jak w serwisie koleś z uśmiechem na twarzy ci wmawia że właśnie straciles gwarancje bo miała miejsce ingerencja osób trzecich. Widzisz teraz różnice?

          • maxandyaf

            Wyobraź sobie ponownie, że w wyżej przeze mnie opisywanym przypadku ten fanatyk szybkiej jazdy ponownie zakłada w serwisie silnik do Opla i jedzie do serwisu i wmawia, że te szkody powstały przez używanie firmowego silnika a nie silnika od Porsche. Jak bez plomb producent miałby się dowiedzieć, że wymieniano silnik? Miałby zrobić droga ekspertyzę, sprowadzić biegłych i obciążyć kosztami… miłośnika szybkiej jazdy czy wziąć to na klatę, podwyższając ceny produkowanych aut o hipotetyczne koszty takich ekspertyz w przyszłości? Co wolisz? Mieć plomby czy więcej zapłacić za samochód? Co do wymiany żarówek to trzeba kupić taki samochód w którym nie ma plomb na żarówkach i milionie innych podzespołów ..i tyle. A tak w ogóle, producenci stosują taką, opisana przez Ciebie kreatywną inżynierię technologiczno-finansową aby więcej zarabiać na serwisowaniu a mniej na marży ze sprzedaży samochodu i tyle. Coś za coś. Klient przy zakupie patrzy najczęściej na cenę zakupu a nie na koszt ewentualnego serwisu…To taki myk jak z pewnym sławnym napojem stawianym w sklepie bodajże po prawej stronie zaraz przy wejściu co według teorii marketingowej szarlatanerii zwiększa sprzedaż …

          • Mateusz Mati

            Teraz sie z Tobą zgadzam, ale kombinowanie bylo, jest i bedzie caly czas. Nie wiem tez z jaka usterka chcę ten fanatyk jechac, zakładając że ma z powrotem oryginalny i działający silnik.

          • maxandyaf

            Na przykład z rozsypanym zawieszeniem, z zajechaną skrzynią biegów, sprzęgłem etc. Silnik wmontował ponownie ale samochód już nigdzie nie pojedzie… Pracuję w serwisie telefonów i nie dalej jak wczoraj był u nas klient, który zmienił sobie w nieautoryzowanym serwisie ekran z powodu stłuczenia, bo miał „bliżej” i …drożej. Serwis nieumiejętnie nakleił mu baterię na ekran. Ekran działał ale bateria po tygodniu nie działała. Klient poszedł po rozum do głowy i udał sie do nas w celu wymiany baterii ale z powodu błędnie sklejonej baterii z ekranem przy jej wymianie doszło do uszkodzenia wymienionego ekranu. Gdyby naprawa ekranu było zrobiona w naszym autoryzowanym serwisie nie doszłoby do takiego przypadku bo my wiemy jak to robić. Skutek był taki, ze klient musiał wymienić ekran ponownie i zapłacić u nas za nowy ekran. Gdyby były plomby naszego serwisu wymiana byłaby bezpłatna bo to byłby dowód, że to my sknociliśmy naprawę. I takie przypadki będą zdarzały się częściej jak plomby zostaną zlikwidowane…

          • Mateusz Mati

            Znaczy się że to wy „daliscie ciala” widząc że cos jest zrobionego zle powinniście uprzedzic klienta. Pracujac w serwisie masz na pewno doswiadczenie ze lepiej naprawić cos co sie samo zepsuło anizeli poprawiać po jakims magiku. Mozesz podać jaki to telefon ma baterie przyklejaną do wyswitlacza – tak na przyszlosc żebym go unikal. Powiedz też jaki wpływ na zawieszenie ma sprawny silnik ktory jak zalozylismy pasuje do samochodu. Skrzynia biegów czy sprzeglo rowniez ma wpływa na pracę silnika, ale jak praca silnika wpływa na sprzeglo czy skrzynię biegów?

          • maxandyaf

            Przy odrywaniu baterii nie było sposobu aby błędne mocowanie zauważyć. To miejsce było zakryte przez baterię a my jesteśmy tylko ludźmi i rentgena w oczach nie mamy. Poza tym są różne taśmy do mocowania takich elementów i sztuka w tym aby zastosować odpowiednią a do tego trzeba mieć doświadczenie z daną marką i modelem. Co do zawieszenia to bardzo prosta sprawa, skoro maniak prędkości założył silnik o większej mocy to logiczne jest, że pozostałe podzespoły nie są przewidziane do pracy z tym silnikiem. Założyliśmy, ze ten silnik pasuje w mocowaniu ale nie jest przeznaczony przez producenta do tego samochodu. To trochę tak jakbyś do biurowego kompa z marnym zasilaczem wcisnął grafikę z poborem mocy większym o 100 % i dorzucił najszybszy procesor pasujący do gniazda. To chyba logiczne, że wcześniej czy później, a raczej wcześniej szlag trafi komputer?

        • Martina Neumayer

          Zamiast pisać.. pomyśl. Będziesz wiedzieć.

          • maxandyaf

            Pomyślałem… i czekam na zaproszenie na darmowy obiad lub kolację…

          • Martina Neumayer

            No.. jak widać, nie za bardzo.. ale czekaj.. może się doczekasz?