Samsung w tym roku ewoluuje. Tak to już jest, że jednego roku poznajemy rewolucyjne zmiany, a kolejnego jedynie ich ulepszenie. Takie podejście stosuje wiele firm. W przypadku Koreańczyków doskonale potwierdza to seria Galaxy S9. Zapewne podobnie będzie wyglądać sytuacja z Galaxy Note9, ale doskonale wiemy, że lider mobilnego rynku stara się ten model wyróżnić czymś więcej. Na początku roku można było domniemywać, że będzie to czytnik linii papilarnych scalony z wyświetlaczem, ale ostatnie wzmianki na ten temat zdają się temu przeczyć.

Koreańczycy mają problem z odpowiednim zestawieniem swoich ekranów tak, aby nie ucierpiała na tym ich jakość. Jednak najnowsze informacje ujawniają, że Samsung jeszcze się zastanawia. Firma finalizuje koncept urządzenia na pięć miesięcy przed jego premierą, więc wszelkie decyzje technologiczne podejmowane są właśnie teraz. W zeszłym roku producent podjął decyzję o przeniesienie czytnika linii papilarnych na tył urządzeń, obok aparatu. W tym roku, po wielu negatywnych opiniach, trafił on pod główną matrycę. Obecnie Samsung Display opracowuje trzy lub cztery rozwiązania na skaner dermatoglifów scalony z wyświetlaczem. Ostateczna decyzja ma paść jeszcze w tym miesiącu.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: Jak Wam się podoba HTC U12+?

Tak naprawdę ciężko będzie Samsungowi wyróżnić Galaxy Note9 w inny sposób, niż specjalnym czytnikiem linii papilarnych. Oczywiście Koreańczycy mogą mieć wiele asów w rękawie, ale pamiętajmy, że mówimy o ewolucjach. Na elastyczne propozycje przyjdzie jeszcze czas.

 

źródło: Koreaherald




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.