Pracujemy na sukces Facebooka, społecznościówka niszczy internet

Adrian Celej Newsy 2018-01-14

Facebook z początku był uznawany za prawdziwą rewolucję. Niestety, z prostego narzędzia do komunikacji stał się platformą pożerającą blogi, fora, strony internetowe i wszelkie możliwe usługi. Dlaczego tak się dzieje? Jak duże szkody wyrządza Facebook?

Pamiętacie czasy for internetowych?

Internet od zawsze pomagał rozwiązywać problemy. Przecież to oczywiste, że w np. wielomilionowej polskiej społeczności znajdzie się ktoś, kto już znalazł rozwiązanie i chętnie się nim z nami podzieli. Dawno temu w poszukiwaniu rozwiązań problemów wykorzystywało się wyszukiwarkę Google i fora internetowe. Dziś ta metoda nie działa. Dlaczego? Otóż prawie wszystkie fora są już praktycznie martwe, zjadły je grupy na Facebooku. Z punktu widzenia użytkownika sprawa jest oczywista – Facebook ma aplikację, możemy szybko zadać pytanie, natychmiast otrzymujemy powiadomienia. Czy to rozwiązanie idealne? Tutaj pojawia się podstawowy problem – spróbujcie odnaleźć rozwiązanie problemu w już istniejących postach. Jest to praktycznie niewykonalne, Facebook nie przewiduje kategorii, posty nie są widoczne z zewnątrz, a więc nie wykorzystamy Google. W ten sposób z internetu wyparowała masa przydatnych informacji, a w zamian dostaliśmy protezę, która w zasadzie nie przewiduje możliwości archiwizacji danych.

Sami pracujemy na sukces Facebooka

Wróćmy jeszcze do nieszczęsnych for internetowych. Standardem było to, że umieszczano na nich reklamy. Wielu się to nie podobało, ale fakt jest taki, że pochodzące z nich zyski pozwalały na np. wynagrodzenie moderacji i organizację konkursów. Była to siła napędowa, dzięki której komuś na tych forach zależało. Jak to wygląda w przypadku Facebooka? Owszem, reklamy są, ale zarabia na nich Facebook. Grupy mają swoich administratorów i moderatorów, którzy tak naprawdę pracują charytatywnie. Poświęcają swój prywatny czas na coś, co nie ma żadnej wartości. Prowadzona grupa nigdy nie przyniesie im żadnych korzyści, pracują na sukces Facebooka, ponieważ tylko on na tym zyskuje.

Fanpage vs portal

Dawniej jak grzyby po deszczu wyrastały portale internetowe. Zajmowały się różnymi tematami, większość z nich dziś nazwalibyśmy blogami. Wiele z tych portali nie przetrwało do dzisiejszych czasów, jednak został po nich jakiś ślad np. w serwisie Internet Archive. Mimo wszystko portale oferowały ogromne możliwości. W swoim czasie powstawały gotowe CMS-y jak np. PHP Fusion, Joomla, Drupal czy znany do dziś WordPress. Można było zrobić z nimi niemal wszystko. Dziś powoli zastępują je fanpage’e, które można porównać do wkładania kija w szprychy własnego roweru. Ich funkcjonalność można policzyć na palcach jednej ręki, to narzędzie nastawione do publikacji treści, komentowania i wysyłania prywatnych wiadomości. To wszystko. W tym wypadku bloger publikujący swoje treści na Facebooku nie jest w stanie na tym zyskać. Robi to charytatywnie, podobnie do administratorów grup pracuje na sukces Facebooka.

Facebook vs YouTube

Historia rywalizacji tych dwóch gigantów pokazuje, jak bezczelna jest niebieska społecznościówka. Wszystko zaczęło się od przechwalania się ilością wyświetleń filmów na Facebooku. W przypadku YouTube’a niezbyt dużo filmów może pochwalić się choćby setkami tysięcy wyświetleń, milion jest ogromnym sukcesem. Tymczasem na Facebooku nie ma z tym problemu, filmy mają miliony a nawet miliardy wyświetleń! Czyli Facebook już dawno pokonał YouTube’a, Google może się pakować? Otóż nie, Facebook zwyczajnie mocno zawyżał dane. Wyświetlenie było naliczane od pierwszej sekundy, nawet podczas odtwarzania z wyłączonym dźwiękiem. Oznacza to, że wszyscy przeglądający feeda wyświetlali umieszczone tam filmy. Dla przykładu YouTube wyświetlenie zalicza po około 30 sekundach filmu, czas ten jest zależny od jego długości. Poza tym Facebook manipuluje zasięgami – film wrzucony na niego bezpośrednio zobaczy więcej osób, niż gdybyśmy wrzucili link do YouTube’a. Warto wspomnieć, że monetyzacja na Facebooku praktycznie nie istnieje, nagrywając filmy również pracujemy na sukces Facebooka. Pracują na to także administratorzy stron ze śmiesznymi filmami, ponieważ większość materiałów jest skradziona z YouTube’a. Oczywiście Facebook nie walczy z tym, ponieważ w pewnym sensie jest mu to na rękę.

Była strona, nie ma strony…

Zakładając fanpage lub grupę na Facebooku musimy liczyć się z tym, że pewnego dnia zniknie. Bez słowa wyjaśnienia czy ostrzeżenia, był i znikł. Dlaczego tak się dzieje? Dobrym przykładem jest tu fanpage Złomnik. Kiedyś funkcjonował on w postaci klasycznego bloga z własną strona internetową, dziś zastąpiła go strona na Facebooku. Jakiś czas temu ktoś zaczął zgłaszać posty, co skutkowało blokadami, a w konsekwencji usunięciem strony. O co poszło? Według Facebooka fanpage nawoływał do nienawiści na tle rasowym, etnicznym i przynależności płciowej. W rzeczywistości poszło o słowo „pedał” w kontekście elementu samochodu. Strona ostatecznie została przywrócona, ale mleko już się rozlało. W przeszłości za dokładnie ten sam powód została usunięta grupa fanów rowerów i zablokowany fanpage Cytryn i Gumiak.

Zakończył się mój 24-godzinny ban,spowodowany tym, że ok pół roku temu na fanpage Cytryn i Gumiak użyłem słowa oznaczają…

Publié par Złomnik sur lundi 4 décembre 2017

Oczywiście nie jest to koniec problemów, nawet jeśli w żaden sposób nie naruszamy regulaminu Facebooka, to i tak grupa lub fanpage może zostać ofiarą ludzi przeprowadzających rajdy. Polega to na wstawianiu treści niezgodnych z regulaminem (pornografia, sceny przedstawiające morderstwa, okaleczanie itp.) i jednoczesne zgłaszanie ich do Facebooka. W takiej sytuacji szanse na odzyskanie grupy są znikome.

Jeden wielki śmietnik

Tak jak wspominałem wcześniej, Facebook nie przewiduje podziału na kategorie. Nie przewiduje żadnego podziału, wszystko trafia do jednego, przewijanego w dół śmietnika. W ten sposób nie tylko widzimy nieinteresujące nas posty, ale także nie możemy odnaleźć niczego ciekawego. Wszystkie posty z czasem i tak lądują gdzieś na dnie, jeśli go zawczasu nie zapiszemy, to przepada. Znalezienie grupy odpowiadającej naszym zainteresowaniom często jest bardzo trudne, bo administratorzy z sobie wiadomych powodów ukrywają je. Poza tym warto wrócić do tematu rajdów. Skąd ci ludzie mają takie materiały? Otóż istnieją grupy, na których znajdują się multimedia zabronione nie tylko przez regulamin Facebooka, ale także przez polskie prawo. Niestety, dopóki nikt tego nie zgłosi Facebook nic nie zrobi.

Podwójne standardy

Nie jest tajemnicą, że administracja Facebooka różnie interpretuje swój regulamin. Pewne tematy są surowo zakazane, na inne przymykają oko. Wynika to głównie z tego, że niebieska społecznościówka mocno ingeruje w politykę. Głośną tego typu sprawą w Polsce było blokowanie kont powiązanych z Marszem Niepodległości 2016. Wystarczało opublikować plakat wydarzenia, a konto natychmiast było blokowane. Sprawa była na tyle głośna, że zajęła się nią ówczesna Minister Cyfryzacji – Anna Streżyńska. Poza tą sprawą wielokrotnie interweniowała w podobnych sytuacjach. Kiedyś przyznała, że Facebook powinien podlegać polskiemu prawu.

Sami zrzekliśmy się samodzielności

Z wolnego i niezależnego internetu dobrowolnie uciekliśmy do zamkniętej platformy, w której sami musimy przestrzegać czyiś, z góry narzuconych regulaminów. W imię wygody staliśmy się trybikami wielkiej machiny, jaką jest Facebook. To jeden z tych procesów na rynku, którego odwrócić już nie można. To smutne, ponieważ z dnia na dzień jesteśmy coraz bardziej uzależnieni od niebieskiego giganta i jednocześnie pozwalamy mu na coraz więcej. Facebook jest prywatną firmą, nie ma nad nim żadnej kontroli, warto o tym pamiętać.

Przecież sami macie fanpage i grupę na Facebooku!

Zapewne wielu z was mogłoby posądzić nas o brak konsekwencji, z jednej strony krytykujemy Facebooka, z drugiej korzystamy z niego. Śpieszę z wyjaśnieniem. W naszym przypadku fanpage stanowi uzupełnienie portalu, jest to dodatkowe miejsce do dyskusji i szybkiego kontaktu. Z kolei grupa nie stanowi żadnej konkurencji dla naszego forum. Grupa powstała dla pytań typu „jaki telefon kupić za XXX zł?”, nie jest to miejsce dla poważnych dyskusji.



    • Don Vito

      Sam prowadziłem małe forum tematyczne jednak ono padło z powodu zniknięcia marki. Teraz również prowadzę forum jednak, teraz to już nie to samo co wtedy.. Facebook wiele złego w tej materii zrobił i nadal robi. Artykuł trafiający w sedno problemu dzisiejszego Internetu, można powiedzieć że facebook to rak toczący Internet..

    • Alex Fortune

      Z jednej strony tak, faktycznie.

      Z drugiej – powątpiewam by dzisiejszy użytkownik internetu potrafił korzystać z google’a i szperać po forach jak jeszcze robiło się parę lat temu 😉

    • PerfectM

      Co myślicie o https://www.minds.com ?

    • VikingsAreComing

      Coś Wam się rypło, nie mam adblocka ani nic takiego, z resztą widać na screenie, że reklamy się wyświetlają.

      https://uploads.disquscdn.com/images/73ad8c5941d20c3afbe8790cae01f836427269100ea8ed8b294cab6136aeaaac.png

      • mindla

        Mi się coś rypło z przeglądarką Samsung internet beta. Nie idzie blokować reklam. Wcześniej działało dobrze a teraz wyłącza wszystkie adblocki.

        • VikingsAreComing

          A nie lepiej korzystać z Adaway albo jakiegoś Adguarda?

    • Krzysztof Mazur

      Już dawno na tym portalu nie czytałem tak dobrego artykułu. Gratuluję :).

    • Cyr4x

      Facebook to zbieranina filmów z kotami, zdjęć dzieciaczków od młodych mam, żebropostów na operację w stanach i postów z jakąś grubą Karyną „oznacz Mirka, uciekł mi z łóżka”. Kiedyś była plaga ankiet z odpowiedziami typu „nakurwiam salto”, a teraz właśnie postów typu „oznacz znajomego”. Jako platforma do komunikacji ze znajomymi, ok. Jako zamiennik dla for/blogów/serwisów informacyjnych, zdecydowanie nie.

    • stark2991

      Ciekawe podejście do tematu, ale nie pozostaje nic innego jak się z tym zgodzić.

    • Patryk

      Ja od początku roku staram się zlikwidować tam konto ale przychodzi mi to z trudem. Znajomi używają tego beznadziejnego komunikatora a na około 140 osób dwie za moją namową przyszły na Signal.

      • Cześć,
        ja również namawiam znajomych żeby stosowali Signal zamiast WhatsApp. Najczęściej słyszę teksty, że WhatsApp też stosuje szyfrowanie więc jest bezpieczny. Nie dociera do nich, że WhatsApp został kupiony przez Facebooka więc jego szyfrowanie, a co za tym idzie bezpieczeństwo warto poddać w wątpliwość.

        Lubię czytać książki poświęcone nowoczesnych technologiom, cyberbezpieczeństwu itp. W jednej z takich książek („Zbrodnie przyszłości” Marck Goodman) bardzo pozytywnie się wypowiadał o komunikatorze Signal.

        Podobnie jest ze skrzynką mailową. namawiam znajomych na Protonmail, ale większość woli GMAIL-a bo też jest szyfrowany.

        Tęsknię za internetem z poprzednich dekad. Oczywiście nie chodzi mi o to, że był wolny, a modem internetowy blokował połączenia telefoniczne. Tęsknię za czymś zupełnie innym. Tęsknię za czasami, w których jedna firma nie miała monopolu na wszystko. Obecny internet to praktycznie monopol trzech gigantów Google, Facebooka i Disqus.

        Na większości obecnych stron internetowych, blogów itp. żeby napisać komentarz trzeba posiadać konto na Facebooku, Disqus albo Google. Kiedyś było inaczej, każdy blog miał swoje komentarze. Powiem więcej, kiedyś istniały fora internetowe, na których można było pisać pod pseudonimem. Pamiętam jak kilkanaście lat temu wchodziłem na fora i mając nick Sabaku Gaara dyskutowałem o najnowszych odcinkach Naruto i innych anime. Z kolei na innych forach, pod innym nickiem prowadziłem rozmowy o zdrowiu, polityce, historii.

        A jak jest w XXI wieku? Facebook, a precyzyjniej jego grupy zniszczył internetowe fora. Dlaczego tak jest? Przecież każdy, kto zna podstawy ekonomi, mało tego każdy kto choć troszkę interesuje się polityką powinien wiedzieć, że największym wrogiem Wolnego Rynku jest monopol. Dlaczego więc godzimy się na to, żeby Facebook, Google i Disqus były monopolistami? (Monopolistami na pisanie komentarzy, monopolistami do prowadzenia grup dyskusyjnych, monopolistami do prezentowania zdjęć profesjonalnych i amatorskich, monopolistami praktycznie na wszystko w sieci).

        Ludzie pamiętajcie, że wygoda to nie wszystko, a pozwalając na istnienie monopolu dajecie przyzwolenie do nadużyć i w pewnym sensie dajecie paliwo do internetowej inwigilacji. Dawniej inwigilacja w internecie była trudniejsza, ludzie byli bardziej rozproszeni na różnych internetowych forach, fotoblogach itp. Dawniej bardziej szanowano swoją prywatność i stosowano pseudonimy. A dziś monopoliści tacy jak np. Facebook zmuszają wszystkich do podawania prawdziwych danych osobowych.

    • can006

      Pełna zgoda z autorem Facebook to niszczycielska korporacja która zastąpi kościół i zawładnie nad naszym życiem to chyba zaczyna zachodzić za daleko https://uploads.disquscdn.com/images/be3ae4c18e72a623c49475c668d58c3cc1829c51e5f872ed7c2fb4abcc50ee71.jpg

      • mindla

        Takie dylematy to mogą mieć tylko słabe osobniki. Ludzie bez kręgosłupa moralnego wychowanie w domach patologicznych. Człowiek rozsądny odróżni ziarno od plew. Miernota nie odróżnia i jeszcze tych plew będzie bronić.

    • maxprzemo

      Chiński wariant mi się podoba. Facebook to pralnia mózgów nic więcej. Pełna inwigilacja i manipulacja treścią. Nie ma tam wolności słowa. Miał to być portal społecznościowy a stał się anty-społecznościowy.
      Zgadzam się z Adrianem w 100%.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      „Zapewne wielu z was mogłoby posądzić nas o brak konsekwencji, z jednej strony krytykujemy Facebooka, z drugiej korzystamy z niego.”

      Po prostu nie wierzycie, że usunięcie waszej strony z FB coś zmieni. Jesteście jak Wojciech Orliński (ten od książki „Internet czas się bać”) który na swoim blogu krytykuje śledzenie internautów przez Google, a sam ma na blogu google analitycs.
      To prawda, usuniecie przez jedną osobę fanpage/google-analitycs niczego nie zmieni. To by było tylko karanie siebie za przewinienia FB. Rozwiązaniem jest zmowa wszystkich ludzi by usunęli się z FB jednocześnie, ale historia pokazuje, że bojkot konsumencki nigdy się nie udał.
      Czyli pozostaje jedno rozwiązanie, które przetestowano w Chinach. Blokada prawna plus firewall na granicy.

      • Cyr4x

        Uważasz reżimową cenzurę internetu za rozwiązanie? Nie, to nie jest rozwiązanie, to stworzenie nowego, gorszego problemu. Dziś zablokujemy facebook, bo rak, jutro treści niewygodne dla rządu.

    • Kamień

      Co jak co, ale grupy nie wyprą całkowicie for internetowych, prędzej reddit to zrobi.

      W sumie nie rozumiem do końca o co takie wielkie halo, ja na FB akurat poświęcam najmniej czasu, nie widzę by mi w czymś zawadzało itd. Ot FB dobrze sprawdza się w pewnych kwestiach, ale nie jestem od niego uzależniony, wchodzę tam tylko wtedy kiedy muszę i nie czuję żeby zabierał mi resztę internetu.

      • Kamil Ro. Dzióbek

        FB rozpierdala internet, a Ty nie wiesz o co halo! Przeczytaj artykuł. Spoiler: Artykuł nie jest o uzależnieniu pojedynczych ludzi od mediów społecznościowych. Rzeczywiście fb rozwala użytkownikom układ nagrody.

    • @rtur

      Całkowicie zgadzam się z autorem. Sam wzbraniałem się przed założeniem konta aż do studiów, kiedy to musiałem mieć kontakt z resztą grupy. Teraz zaś zastanawiam się nad ponownym pożegnaniu się z portalem.

      • mindla

        Sam fakt że się zastanawiasz nad likwidacją konta na FB mówi wszystko. FB to bagno do potęgi nic więcej. Ludzie z wypranymi mózgami. Pomijam tych którzy muszą mieć konta służbowe w pracy. Nawet im współczuję ale muszą się dostosować do wymagań rynku. Skoro rynek łyka kit wciskany na FB to mu się wciska ten kit.

    • Hijinx

      „Tak jak wspominałem wcześniej, Facebook nie przewiduje podziału na
      kategorie. Nie przewiduje żadnego podziału, wszystko trafia do jednego,
      przewijanego w dół śmietnika.” Adrian „kocham Cię” za ten cały wpis. Od dawna to mówię. W końcu ktoś głośno i jako to powiedział. Facebook jest niesamowitym śmietnikiem i naprawdę zawsze z niedowierzaniem patrzyłem na jego popularność:-(

      • Kris

        Nie jesteś sam, osobiście z niego nie korzystam, pomimo tego że nie mam jeszcze skończonych 30 lat, to od początków uważałem że to jeden wielki zbiór g*wna.

        • Zero Cool

          Niestety, odkąd fb wykupił whatsapp, również robią z niego syf.

          • mindla

            Dobrze że robi z niego syf. Pójdzie na dno i pociągnie ten syf za sobą. Możesz wierzyć bez FB czy tym podobnego g.na można żyć. Moi znajomi też nie mogą uwierzyć jak żyje bez palenia papierosów i picia. A żyję nigdy nie paliłem a oni nie mogą pojąć dlaczego bo 95% z nich pali.

            • Zero Cool

              Nigdy nie miałem konta na fb, również nie palę i nie piję.

      • mindla

        Ty patrzysz z niedowierzaniem. Ja na to patrzę z pogardą, tak pogardą. Kolega chciał kupić laptopa nawet kupił ale był wadliwy i zwrócił. Pytam za jakiś czas czy kupił drugiego. On na to że nie i nie kupi bo ma Xbox a tam jest dostęp do FB a jemu nic więcej nie potrzeba tylko FB. Żadnym zainteresowań, zero ambicji wystarczy FB.

        • Hijinx

          No niestety….nie bez powodu obecne pokolenie niektórzy nazywają pokoleniem Facebooka.:-(

        • mihix

          No ale w Xboxie masz też normalnie przeglądarkę stron www, więc raczej przykład nietrafiony.



    x