Chyba każdy gracz, niezależnie od posiadanej platformy słyszał kiedyś o serii Street Fighter. Jej początki sięgają 1987 roku. Najnowsza odsłona, czyli Street Fighter V pojawiła się na rynku w 2016 roku i od tamtej pory jest stale rozwijana. Jeżeli nigdy nie mieliście okazji w nią zagrać, to warto odwiedzić platformę Steam. Przez kilka dni będziecie mogli sprawdzić ten tytuł kompletnie za darmo. Dodatkowo, jeżeli gra wam się spodoba i zdecydujecie się na zakup – czeka na was spory rabat.

Dostępny przez kilka dni za darmo Street Fighter V, to bijatyka z najwyższej półki

Mimo 4 lat, które minęły od premiery nadal organizowanych jest wiele turniejów a Street Fighter V jest nadal jedną z najpopularniejszych e-sportowych bijatyk. Wszystko za sprawą naprawdę ciekawego modelu rozgrywki stawiającego nie tylko na zręczność, ale i taktykę. Tytuł można ogrywać solo, ale prawdziwą frajdę sprawiają walki z innymi graczami. Zanim jednak rozpoczniecie przygodę z trybem wieloosobowym, polecam odwiedzić salę treningową. Można na niej do woli sprawdzać wszelkie ciosy i combosy. Warto poświęcić trochę czasu na poznanie każdego zawodnika. Po premierze gra miała spore problemy z balansem, to zostały rozwiązane i żaden z wojowników nie posiada już znaczącej przewagi nad pozostałymi. Dzięki temu gra się naprawdę przyjemnie.

Zobacz także: Microsoft Flight Simulator na Steam – Microsoft jednak się ugiął

Street Fighter V dostępny będzie za darmo jeszcze przez 3 dni. Aby spróbować swoich sił w tej szalenie popularnej bijatyce należy udać się na platformę Steam i kliknąć „Zagraj”. Należy pamiętać, że gra nie zostanie przypisana do waszej biblioteki na stałe. Jeżeli przypadnie wam do gustu, to nie warto zwlekać z zakupem. Do 19 sierpnia trwa promocja, dzięki której cena została obniżona aż o 60% i wynosi zaledwie 33,60 zł.

Źródło: Steam, Capcom, PC Gamer

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.