Nawet jeżeli nie przepadacie za grami Battle Royale, to prawdopodobnie wielokrotnie rzuciła wam się oczy jakaś informacja o PUBG, czyli PlayerUnknown’s Battlegrounds. Jest to gra płatna, więc przyciąga mniej potencjalnych graczy niż jego konkurent – Fortnite. Przez wielu graczy PUBG jest uznawany za produkcję lepszą i bardziej dojrzałą. Dzięki rozpoczynającemu się właśnie darmowemu weekendowi będziecie mogli sami to ocenić.

Darmowy weekend z PUBG, to także szansa zrozumienia fenomenu Battle Royale

Gry tego typu są bardzo popularne. Fortnite bije kolejne rekordy a Apex Legends, mimo iż jest o wiele młodszą produkcją, także może się poszczycić ogromną liczbą aktywnych graczy. Jednak nie zapominajmy, że PlayerUnknown’s Battlegrounds był jedną z pierwszych gier Battle Royale, które pokochali gracze. Dostępny podczas bezpłatnego weekendu PUBG powinien sprawdzić każdy fan strzelanin sieciowych. Produkcja ta trafiła na platformę Steam w 2017 roku. Najpierw w formie „wczesnego dostępu” i już wtedy było o niej głośno. Być może są wśród was osoby, które nie przepadają za Battle Royale. One w szczególności powinny zainteresować się PUBG. Głównie dlatego, że lepszej okazji na zrozumienie fenomenu tej gry może już nie być.

Zobacz także: Infinity Ward: „nie ma miejsca dla rasistowskich treści w naszej grze”

Darmowy weekend z PUBG już się rozpoczął i potrwa do poniedziałku, 8 czerwca. Aby wziąć w nim udział, należy udać się na platformę Steam i zalogować się na swoje konto. Następnie wystarczy już tylko przejść na podstronę gry i kliknąć „Zagraj”. Jeżeli PlayerUnknown’s Battlegrounds wam się spodoba i będziecie chcieli, aby pozostał w waszej bibliotece, to warto skorzystać z promocji. W czasie darmowego weekendu cena PUBG została obniżona o połowę i wynosi 36,49 zł.

Źródło: Steam

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.