Nowe gry w Google Stadia zadebiutują już niedługo, ale nie ma tutaj zbytniego powodu do radości. Od momentu swojego debiutu na rynku, projekt Google zbierał „baty” i sama firma trochę pohamowała swój entuzjazm w wypowiedziach. Teraz w końcu wiemy, jakie gry dołączą do usługi. Szkoda tylko, że trzeba było czekać na taką informację prawie trzy miesiące.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Premiera Google Stadia nie przebiegła tak, jak firma mogłaby sobie tego życzyć. Na usługę posypały się gromy, gracze i recenzenci byli więcej niż zawiedzeni. Z początku część osób nie mogła grać bez lagów, a sam wybór gier także nie zachęcał do tego, by sięgnąć po rozwiązanie. Na chwilę Google przystopowało z reklamowaniem swojej usługi streamingu gier, ale teraz powraca do tematu.

Nowe gry w Google Stadia

Ujawniono, że nowe gry w Google Stadia pojawią się już niedługo. Jeżeli liczyliście na wielkie tytuły AAA, to będzie wam smutno. Firma ma w planach dopuszczenie do usługi tego typu produkcji (m.in. „Doom Eternal”), ale na to przyjdzie graczom jeszcze poczekać. Teraz do usługi trafi pięć nowych produkcji, a trzy z nich na czasową wyłączność. Zacznijmy jednak od tych ogólnodostępnych. Nowe gry,  które będzie można odpalić w usłudze to „Panzer Dragoon: Remake” oraz „Serious Sam Collection”. Nie jest to nic wielkiego, ale zawsze coś.

Zobacz też: Galaxy Z Flip sprzedaje się jak świeże bułeczki

Jeżeli chodzi o tytuły ekskluzywne, to pojawić się mają „Lost Words: Beyond the Page”,  „Splitlings” oraz „Stacks On Stacks (On Stacks)”. To raczej produkcje niszowe, ale po udostępnionych przez Google zapowiedziach, wydają się całkiem interesujące. Oczywiście sami tego nie sprawdzimy, bo usługa dalej jest w Polsce niedostępna. I nic nie zapowiada tego, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Za to Google w ciągu kilku miesięcy udoskonali usługę i wprowadzi w końcu 4K w przeglądarce Chrome. Wprawdzie ma to być robione „rzutami”, ale zawsze to jakiś krok naprzód.

Źródło: Google Stadia




Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.