Bezramkowy OnePlus 5T tuż za rogiem? Prawdopodobny design, cena i termin premiery

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-10-10

Niedawno informowałem Was, że OnePlus zgłasza braki w magazynach. Ich jedyny, oferowany obecnie smartfon przestaje być dostępny. To sugeruje, że firma może szykować następcę, więc zapasy się kończą. W końcu po premierze nowego modelu, stary nie jest dłużej sprzedawany. Niewiele osób pochwala taką politykę chińskiej firmy. Wspomnienie o możliwości pojawienia się nowego modelu wywołało burzę w Sieci.

Producent nie oznajmił końca sprzedaży OnePlus 5, nie wspomina nic o następcy oraz nie zaplanował żadnego wydarzenia. Do tego niedawno poznaliśmy limitowaną edycję OnePlus 5 JCC. Bazujemy na plotkach, które stwierdzają, że Chińczycy po raz kolejny będą bazować na smartfonie ze swojej rodziny. Otóż marka OnePlus należy do BBK Electronics, podobnie jak Vivo i Oppo. W dużym uproszczeniu jest to taki Volkswagen, który – oprócz swoich samochodów – oferuje dodatkowo Seata, Skodę, Audi i inne. Wszystkie są do siebie zbliżone, ale skierowane do innych konsumentów. OnePlus 5 wiele dzieli z Vivo V5S i Oppo F11.

Teraz Vivo wprawiło fanów OnePlusa w stan euforii za sprawą modelu X20, o którym niedawno wszyscy sobie przypomnieli. Design chińskiego smartfona – zaprezentowanego we wrześniu – bardzo przypomina OnePlus 5 i widoczny powyżej model Oppo. Ten sam układ anten, aparatu, diod doświetlających i loga. Jednak Vivo postanowiło iść z duchem czasu i zamontowało bezramkowy wyświetlacz o proporcjach 18:9.

Tym razem to X20 uważany jest za bazę dla OnePlus 5T. Bliższa naszemu krajowi marka nie musiałaby wiele zmieniać w wyglądzie. Design idealnie komponuje się z OnePlus 5. Co innego wnętrze, które w przypadku Vivo skrywa następujące parametry:

  • układ Snapdragon 660;
  • 4 GB RAM;
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD);
  • aparaty:
    • przód: 12 MPx (f/2.0);
    • tył: 12 MPx (f/1.8) + 5 MPx;
  • akumulator o pojemności 3250 mAh.

OnePlus wkłada na pokład podzespoły z obecnie dostępnego urządzenia i gotowe. W Sieci już krąży grafika, która podobno przedstawia OnePlus 5T. Jednak brakuje na niej charakterystycznego dla firmy przełącznika trybu dźwiękowego.

Wyświetlacz Vivo X20 to 6-calowy panel Super AMOLED i rozdzielczości FullHD (2160×1080). Parametry idealne dla OnePlus 5T, gdy dodamy do tego markę Optic AMOLED. Drażni Was przeniesienie czytnika linii papilarnych na tył? W takim razie pojawi się możliwość odblokowywania twarzą, tak jak w Vivo. Oczywiście nie jest to technologia tak zaawansowana jak Face ID od Apple, więc prawdopodobieństwo odblokowania fotografią jest wysokie.

Według plotek, OnePlus 5T miałby ujrzeć światło dzienne w listopadzie. Oznacza to, że lada moment powinniśmy spodziewać się zaproszenia na konferencję. Jednak jeśli jeszcze za mało wiecie na temat „nadchodzącego” smartfona to oto jego ceny:

  • 6/64 GB: 520 dolarów;
  • 8/128 GB: 580 dolarów.

Już można wyczytać komentarze, że zmiany są zbyt małe w stosunku do OnePlus 5, ale… nie mamy żadnej pewności, że tak właśnie będzie prezentował się jego następca. Poza tym różnice pomiędzy OnePlus 3T i 3 również nie były ogromne – pojawił się nowy aparat, szybszy układ i większy akumulator. Tym razem, prawdopodobnie, OnePlus 5T będzie mógł być chwalony przez firmę za niemalże te same wymiary (155,9 x 75,2 kontra 154,2 x 74,1 x 7,3 mm) obudowy, w której zatopiono zdecydowanie większy wyświetlacz.

źródło: Phone Arena, Android Authority, Gizmochina



  • Pan Rafał (r4ph4ell)

    To już nie będzie 5T (bo wygląd 3 i 3T różni się tylko kolorem), jeśli już to następca, czyli 6.

  • stark2991

    Pożyjemy, zobaczymy. Jest to prawdopodobne, ale fałszywych plotek co do OP5 też nie brakowało.

  • drzazga3009

    Nie podobają mi się te ceny, w Europie będziemy musieli zapłacić większą liczbę i to euro a nie dolarów. Poza tym nie podoba mi się ta moda na bezramkowce, chciałbym aby po premierze nowego telefonu był wciąż dostępny starszy model, nie koniecznie w niższej cenie. Szkoda, że w tej chwili wszystko poza wersją 5 JCC jest Out of stock

    • Filodendron

      w Europie będziemy musieli zapłacić większą liczbę

      Naprawdę? Płacisz liczbę, czy może jednak kwotę / cenę?

      nie koniecznie w niższej cenie

      Niekoniecznie”, to jest jedno słowo.

      • drzazga3009

        Specjalnie napisałem że liczbę, bo nie dość że zapłacimy więcej niż 520 za podstawową wersję, to na dodatek u nas ceny będą w euro a nie w dolarach. Co do drugiej uwagi to się zgadzam.