Dlaczego Google pozbyło się portu minijack?

mm Michał Derej Artykuły 2017-10-08

Rok temu, kiedy to Apple ogłosiło światu, że era złącza minijack, dobiegła już końca, Google podczas prezentacji Pixeli postanowiło stanąć po stronie większości i nie zdecydowało się na usunięcie tego ważnego dla wielu użytkowników portu. Podczas tegorocznej prezentacji nowych urządzeń, o których jakiś czas temu pisał Łukasz, gigant z Mountain View zadziwił swoich fanów – okazało się, że nowe Pixele również nie będą posiadały portu minijack, a podczas prezentacji nie padł żaden sensowny argument na temat powodu tej decyzji. Niedawno na forum pomocy Google, pracownik tej firmy o imieniu Orrin opublikował post, w którym argumentuje decyzję na temat usunięcia portu minijack.

USB typu C to nowy standard

W swojej wypowiedzi, którą możecie przeczytać na forach pomocy Google, Orrin mówi, że USB typu C staje się nowym i popularnym standardem, z którego korzystają najlepsze telefony i laptopy aktualnie dostępne na rynku. O ile z pierwszą częścią jego wypowiedzi jestem w stanie się zgodzić, ponieważ to właśnie USB typu C pozwala m.in. na błyskawiczne ładowanie telefonu, to druga część zdania wydaje mi się mocno naciągana. O ile urządzenia ze stajni Apple, takie jak, chociażby iPhone 8 lub iPhone X zostały pozbawione złącza minijack, to świetne telefony z innowacyjnymi funkcjami produkowane m.in. przez Samsunga (Galaxy S8, Galaxy Note8) lub LG (V30) wciąż wyposażane są w złącze minijack i nie wygląda na to, by sytuacja ta miała się wkrótce zmienić.

W kolejnym zdaniu Orinn informuje nas, że przejście na port USB typu C skutkuje lepszą jakością dźwięku oraz doświadczeniami płynącymi z obcowania z tą technologią. Ten argument jest w gruncie rzeczy prawdziwy – słuchawki ze złączem USB typu C są w stanie zapewnić lepszą jakość dźwięku niż inne wyposażone w port minijack, jednak wszystko to zależy od ich producenta oraz zastosowanych technologii.

USB typu C wymuszane konstrukcją bezramkowych telefonów

Według Orinna następnym argumentem Google za usunięciem portu minijack jest fakt, że kolejne telefony producentów są coraz częściej pozbawiane ramek, a to oznacza, że ten dość duży port może stać na przeszkodzie tej ewolucji. Nie sposób nie przyznać tu gigantowi z Mountain View racji – argument ten wydaje się dość sensowny, do momentu, aż spojrzymy na nowe urządzenia wyprodukowane przez Google’a. Okazuje się bowiem, że do bezramkowości brakuje im naprawdę wiele, a duże przerwy między ekranem a ramkami urządzenia odstraszają wielu użytkowników.

Z tego powodu uzasdanienie to wydaje się przeczyć logice usuwania portu minijack z nowych Pixeli. Nie należy jednak tracić nadziei – być może w przyszłości producenci zrozumieją, że powinni produkować takie urządzenia, jakich chcą ich konsumenci. Trzymajmy kciuki za rozwój technologii idący w wymarzonym przez nas kierunku.

Źródło: Fora pomocy Google



  • Kuba Sojka

    To zrubcie tak żeby była w komplecie ze smartfonem pudełku rozdzielaczy na USB typu C: żeby słuchać muzyki i ładować smartfona.

  • Acuap

    A przypadkiem Moto Z nie wyszła przed iPhone’ami bez portu minijack? Jeśli tak, to jednak wcale nie Apple to zapoczątkowało 😛

  • Bartek W

    Obecnie stosowany jest port Jack 3.5mm ale są mniejsze, czemu nie zastosują w telefonie mniejszego portu, wtedy mniej miejsca on zajmie

  • disqus_aP5uYouGbR

    A w reklamie pixela śmiali się z wybrakowanego iPhone

  • skowtom

    Fajnie jak człowiek sobie samotnie słucha muzy przez BT ale jak to będzie działało gdy np. kilkadziesiąt osób będzie to robiło jednocześnie na małej przestrzeni?

  • teck

    Na szczęście nie używam minijacka, więc wisi mi to zupełnie. Rok temu jednak hejt, z jakim spotkało się Apple po usunięciu minicjacka był niesamowity. Ale to było pewne, że producenci androidów zaczną zaraz to kopiować. No i proszę.

    • łukasz Jedryszczyk

      Tylko że Apple nie było pierwsze

      • OnDaReal

        Ale było głośne. Apple w zasadzie mało w czym było pierwsze jeśli w ogóle w czymś, ale potrafi o tym ładnie opowiadać i ma gromadkę zagorzałych wiernych.

    • Kamienna Gęba

      Lenovo wcześniej zrobiło kastrata, dopiero potem Apple podchwyciło.

  • $ROGAL$

    Problem w tym, że producenci (wbrew woli większości urzytkownikow) od kilku lat odchudzają smartfony, jednocześnie zmniejszając ich baterie. Dla mnie 9mm czy 7mm grubości nie robi jakiejś różnicy (a wręcz wolę grubsze urządzenia które pewniej leżą w dloni- głównie dlatego używam pokrowca), a w zamian chciałbym zostawić jack’a i może zwiększył baterię! A jak już na siłę chcą przejąć na USB C to trzeba do zestawów dodawać adaptery na potege, żeby zmiana nie była tak bardzo uciążliwa. Kto myśli podobnie?

    • Kuba Sojka

      Powini dwa 5 adapteruwy,

  • Michał Janowicz

    „Według Orinna kolejnym argumentem Google za usunięciem portu USB typu C jest fakt” – chyba chodziło o usunięcie jack’a 😉

    • Michał Derej

      To fakt – dzięki, poprawione!

  • Pabliell

    USB-C to nowy standard – fakt, ale jakoś mogli wprowadzić nowy standard eSIM zachowując stary nanoSIM. Nie dało się w przypadku złącza słuchawkowego.
    USB-C jest wymagane z powodu bezramkowych smartfonów – kłamstwo. Samsung i LG mają bezramkowe smartfony ze złączem słuchawkowym. Jakoś nie przeszkadzało.
    Krótko mówiąc Google postanowiło pójść najłatwiejszą ścieżką, zamiast dać solidny produkt. Nieładnie.

    • Michał Derej

      To prawda, szczególnie, że telefony Google’a nie są bezramkowe…

  • jendrush

    Jak są tacy mądrzy to niech dadzą po prostu dwa USB typu C. Wtedy mogą pisać, że zastępują „starego” minijacka na nowe, lepsze USB C. Zamiana dwóch portów na jeden to kastracja.

    • Michał Derej

      Tylko to kosztuje, więc jednocześnie nie opłaca się producentom.

      • marcus1212

        Tylko jeśli podnosimy argument ceny to minijack deklasuje USB-C w tej kwestii.

    • Kuba Sojka

      Dobry pomysł dwa porty USB typu C

      • Maxik

        Pomyśl teraz o idiotach podłączających dwie ładowarki jednocześnie 🙂 Bo pomyślą sobie, że w ten sposób telefon naładuje się 2 razy szybciej …

        • Ale kto by się tym przejmował? 🙂 Wystarczy napisać w instrukcji o tym, dlaczego są dwa porty USB i po problemie 🙂 Nikt się idiotami przejmować nie będzie (popatrz np. na Norbiego z K – wszyscy mają go w du*ie :))
          Pomyśl ile te 2 porty rozwiązałoby problemów. Mógłbyś nawet podłączyć kilka sprzętów jak ładujesz (np. mycha, klawa, pendrak, słuchawki, itd.)
          Ja również jestem od początku za tym, by dać 2 porty USB-C usuwając Jacka. Złącze za złącze 😉

          • Kuba Sojka

            Masz rację potrzebne dwa porty USB typu C

        • Kuba Sojka

          To te debile powinny domyślić się, że jest jedna ładowarka z smartfonem komplecie pudełku, to te drugie jest na słuchawki na kablu USB typu C.

  • Nie było żadnego sensownego powodu poza naśladowaniem Apple. Zabieranie opcjonalnego portu co nikomu nie wadzi to podobno nowy „feature”. Wszystko w domu mam bezprzewodowe, ale niespecjalnie chciałbym wychodzić na deszcz w słuchawkach bluetooth za tysiaka (bo takie są ceny dobrych, odpowiadającym tym za kilka stów na kablu). No i jak nie naładujesz słuchawek to też jesteś w dupie. Jakiś fallback powinien być w razie czego. Jacka można mocno wypiłować w środku, że niemal zajmuje zero miejsca. Zwykła pogoń za debilnym trendem, z którym się nie zgadzam i nie będę miał takich wynalazków, nawet jeśli jestem w pełni bezprzewodowy.

    • Michał Derej

      Jestem tego samego zdania co Ty – właśnie z tego powodu na swój telefon wybrałem S8, port minijack ma dla mnie znaczenie.

      • Miejmy tylko nadzieję, że Samsung nie porzuci Jacka tak szybko.

    • gumis

      Ja tam nie używałem jacka pewnie ze trzy lata o pewnie kolejnych trzydzieści nie użyje. Dla mnie jest zbędne o fajnie że pojawiają się telefony bez niego. A jak się komuś nie podoba to niech kupi inny.

      • Piotr Klatta

        To prawda! Soku z gumijagód można używać bez minijacka.

      • Pabliell

        Tylko że telefonów ze złączem słuchawkowym jest coraz mniej. Z głównych graczy lojalni zostali tylko Huawei, LG, Samsung i Sony. Nawet Xiaomi porzuciło jack’a w tegorocznych flagowcach.
        Osobiście nie lubię słuchawek bezprzewodowych, a wymiana dwóch portów na jeden zmusza mnie do korzystania z przejściówek. To nie jest rozwój.
        I tak, korzystam ze słuchawek również wtedy, gdy telefon się ładuje. Mając tradycyjne złącze mogę bez problemu.

        • gumis

          Więc tym lepiej dla mnie 😀
          Ja mam większy wybór a Ty mniejszy. Takie jest życie.

          • Pabliell

            Wybór miałbyś taki sam. Telefony ze standardowym złączem słuchawkowym mają też BT (i USB-C jak byś wolał). Po prostu twój styl myślenia jest egoistyczny.

          • gumis

            Dlaczego egoistyczny? Telefon bez tej szpecącej dziury u góry jest po prostu ładniejszy. A skoro jej nie potrzebuje, to lepiej, żeby jej nie było. Tak jak napisałem, masz wybór i możesz zdobyć coś ze złączem a ja będę wybierał bez złącza.

          • Pabliell

            Egoistyczny w kwestii użyteczności. Według ciebie – jeśli czegoś nie używasz, to znaczy że jest to kompletnie zbędne. Nie jest.
            W kwestii gustu – rób co chcesz, o gustach się ponoć nie rozmawia.

    • sarmi89

      Serio, dobre słuchawki bluetooth dopiero są za 1000 zł? Ostatnio zmieniłem telefon na Xiaomi MI6, oczywiście bez jacka, i kupiłem z aliexpress Bluedio T3, za 89 zł, nigdy nie miałem lepszych słuchawek, a miałem różne słuchawki, różnych firm, kablowe i bezprzewodowe, dźwięk super, bass miażdży, nigdy nie zrywają połączenia, duży zasięg, bardzo długo wytrzymują na baterii, w dodatku są super wykonane, nie wiem, może mi takie wystarczają, ale nigdy nie wydałbym na słuchawki 1000 zł, takie mnie zadowalają, a kosztują więcej niż 10 razy taniej , polecam słuchaweczki;)

      • OnDaReal

        Muzyka nie kończy się na basie… jeśli rzeczywiście miażdży to znaczy ze słuchawki najlepsze prawdopodobnie nie są i faworyzują bas (jak spora cześć konsumentów myląca wygar z jakością).

        • sarmi89

          Oczywiście, że się nie kończy, dla mnie akurat bas jest ważny w słuchawkach, i miażdży, nie w sensie, że jest tylko on i dudni jak w betoniarce:D tylko jest fajny, mięsisty i całkiem nisko schodzi, lubię gry jest go dużo, i nie napisałem, że są najlepsze, tylko w cenie 89 zł dostajesz słuchawki których spokojnie można używać, bez problemów „tanich” słuchawek i naprawdę nie trzeba wydawać 1000 zł, no chyba, że naprawdę ktoś jest prawdziwym audiofilem, ale to już jego sprawa;) pozdrawiam

    • Kuba Sojka

      No najgorsze jest te ładowanie słuchawek bluetooth, a jak nie naladujesie to jest w dupie masz rację.